-
Cygan_maan
nom to jak bedzie....tu można swe filozoficzne dygresje ubierać w kwieciste wypowiedzi mentalno czasem logiczne;] -
mo
-
Cygan_maan
-
Cygan_maan
no więc ja moze napisze tu swoją kwestje;];]
otóż ja preferuje druga opcjie...wersja marzycielska...żyć jak robinson na jakiejś zaplutej wyspie z jedną tylko osoba do towaarzystwa...szukać własnego pożywienia,...bydować własny bajerowski domek z bambusa i ogólnie bezstresowo dożyć 100 posuwajac kobiete która sie kocha;];]
wersja realistyczna...osiąść na starośc w podkowie leśnej razem z całą tamta burżuazja z dala od cywilizacji warszawskiej...z dala od dużych miast; ];];] -
-
Anonim
a ja mieszkam po drugiej stronie warszawy. tez w lesie. i tez mi dobrze. i nie musialam czekać az starość sie na mnie zaczai z pazurami :D -
Cygan_maan
starość sie nie czai...ona wnas jest od chwili narodzin dokladnie zaprogramowana;] -
Anonim
No-jest zaprogramowana i przez to się czai, bo musi zrobić "up-load"; -) -
Cygan_maan
co ty opowiadasz....ona jest zuploadowana od chwili narodzin......już w łonie matki sie starzejemy...więc nie ma mowy o czajeniu sie -
Anonim
-
Cygan_maan
-
Anonim
-
Cygan_maan
-
Anonim
-
Anonim
Ja bym się chciała wyzwolić od wszelkich zależności od innych ludzi, żyć bez ciągłego piętna odpowiedzialności zbiorowej, która mnie czasem prawie zabija. Czyli: pustelnia, gdzieś w jakichś niedostępnych górach, koło uroczego lasku, w pobliżu czystego jeziorka, zaraz obok wesoło pluszczącego strumyka. Ale najpierw się muszę zrobić potwornie bogata, żeby zabrać za sobą miliardy książek... -
Cygan_maan
eeee no to ja poprosze ta sama opcje tylko bez kasy i książek i możemy jechac razem;];] -
hom
-
Anonim
Eee... nie możemy jechać razem. Przecież główny urok pustelni to ~samotność~. Tego mi właśnie potrzeba. Najbardziej. I po to właśnie potrzebne są książki. Żeby nie zwariować (za bardzo; P). Tak więc wybacz, ale to pustelnia jednoosobowa; ) -
Anonim
Eee... nie możemy jechać razem. Przecież główny urok pustelni to ~samotność~. Tego mi właśnie potrzeba. Najbardziej. I po to właśnie potrzebne są książki. Żeby nie zwariować (za bardzo; P). Tak więc wybacz, ale to pustelnia jednoosobowa; ) -
Anonim
Eee... nie możemy jechać razem. Przecież główny urok pustelni to ~samotność~. Tego mi właśnie potrzeba. Najbardziej. I po to właśnie potrzebne są książki. Żeby nie zwariować (za bardzo; P). Tak więc wybacz, ale to pustelnia jednoosobowa; ) -
Cygan_maan
EEE no co wy...błąd logiczny...
pustelnie powstawały po to bo kolesie chcieli mieć wszystko w duupie ..całą tą cywilizacje i maniery i życ sobie gdzieś na uboczu gdzie ci nikt nosa nie wtyka....a tak naprawde to sie tam dzikie orgie odbywały....
wbrew pozorą to pustelnie wcale nie były puste;]