-
Anonim
Szukam uczniów/ studentów - otwartych, komunikatywnych - do pozyskiwania Partnerów ISIC w Polsce (http://www.ISIC.org). Wynagrodzenie - 20 zł od podpisanej umowy plus legitymacja ISIC (ubezpieczenie KL, NNW i szereg zniżek w kraju i na świecie).
W ośrodkach akademickich (oprócz Łodzi).
Więcej info - karolina.skrzynecka@isic.pl, gg 6661055 -
ENIGMA Chiffriergerat
-
ENIGMA Chiffriergerat
Sorry akwizytorska robota to nie dla mnie.
Jestem średnio komunikatywny, poza tym mam tendencje do dawania ludziom ,którzy chcą wcisnąć mi jakieś rzeczy ładnie się uśmiechając i zaciemniając obraz, z bańki. W związku z czym ja nie mógłbym tego robić, czuję że inni myślą tak samo. Ot co. -
.:tygrysek:.
ja już AZS-ISIC mam i bardzo się uciesze jak ktoś pozyska partnerów; ) będzie więcej zniżek; D ale samejto mam ciekawsze zajęcia; ) a poza tym ? to co to za ogłoszenia na naszym gronie?; / -
-
Anonim
Ryter, nikt Ci nic nie każe robić - zmuszać Cię nie będę... To, ze nie jestes komunikatywny, nie znaczy, ze inni też nie są. Poza tym, żadna uczciwa praca nie hańbi, a zasady współpracy z nami są jasne i identyczne dla wszystkich. Pejoratywne określenia zostaw dla siebie.
Nie wypowiadaj się też za innych, wątpię czy by sobie tego życzyli...
Ot co. -
ENIGMA Chiffriergerat
Okie okie przepraszam. Jaja głupie se robiłem.
To prawda że żadna praca nie chańbi. I ja się żadnej pracy nie boję. Łapię się wszystkiego czego się da złapać poza, uogólniając, akwizytorką. Próbowałem, średnio wyszło. Szczerze mówiąc z moją komunikatywnością to różnie bywa, ale generalnie to przyznaję, że do takiej pracy się nie nadaję.
W ogóle praca to ciężki temat. Studiuję, znam dość dobrze cztery języki, w tym dwa starożytne, znam się jeszcze na paru rzeczach, ale z pracą to jest ciężko, brak mi doświadczenia. A zabawy w wolontariaty czy inne staże w dużych firmach to zostawiam dla tych co mają czas i pieniądze. Poza tym ten model życia, strasznie ostatnio bez sensu lansowany przez pisma studenckie i nie tylko, jakoś do mnie nie przemawia. Tym bardziej, że na 1000 osób 1 jest w stanie go zrealizować a reszta po jakimś czasie jest mocno rozczarowana. Znam parę takich osób, które uwierzyły w propagandę sukcesu i cały ten kit o tym jakie w Polsce są wspaniałe perspektywy dla młodych ludzi. Nie zazdroszczę im.
Dobra trochę się rozpisałem...to jest temat rzeka i magisterkę mógłbym z tego pisać.
Napisałem to wszystko bo temat wątku brzmi praca.
Nie chciałbym bym żebyś miała omnie złe zdanie, czasem piszę sobie takie różne głupstwa. Nie gniewajmy się na siebie.
Napisz mi że przeczytałaś ten post, ok?
Pozdrawiam.
A resztę komitywy zapraszam do dyskusji.
ps. czasem, bardzo rzadko, wyłazi ze mnie burak.
ps2. czasem za to bogu dziękuje(bardzo, bardzo rzadko):D
-
Anonim
czyli lepiej wyjsc z zalozenia, ze juz sie nic dobrego nie zalapie i po prostu olac?;)
stwierdzasz, ze brak Ci doswiadczenia, ale zdobywanie doswiadczenia pozostawiasz innym... troche to... dziwne:) -
Anonim
Pisze, ze przeczytalam.
Nie ma powodu sie gniewac.
A wracajac do tematu sukcesu -
Nie staram sie sprzedac nikomu zadnych mitow. Sama pracuje od 8 lat i praca sprawia mi jako taką satysfakcję. Czy to jest sukces? I tak, i nie. Są ważniejsze sprawy niż praca (tak, tak wiem, że brzmi jak frazes, wiec sie nie bede rozwodzic na tym - kazdy dochodzi do tego wniosku sam we wlasnym zakresie).
pozdrawiam
Podobne Tematy
|
|
absolwenci i uczniowie XXVIII LO i.m. J.Kochanowskiego

