- 1
- 2
-
Buszta Rhymes
Proponuje, zebyscie napisali jakies smieszne historie z wyjazdow, tzn wycieczek, zielonych szkol, wymian.
Na poczatek: Wymina do Wloch, dokladniej do Genui. Ktoras z wycieczek "fakultatywnych". Plyniemy sobie statkiem po zatoce, zatrzymalismy sie gdzies w jakims porciku, wysiadamy, statek mial po nas przyplynac pare godzin pozniej. Oczywiscie wszyscy wysiedli oprocz....Boruckiego. Niewiadomo zasnal czy co, juz nie pamietam hehehehe Ale ubaw byl niezly; -) -
admund
kiedyś monika wlazło nie wylazła z tramwaju, gdzieś tam na jkiejś klasowej.
dziwaczne: "monika wlazło, a nie wylazło"
:D
no a poza tym cała historia ze stasiem przed pokojem nauczycielek na białej. o tym to już chyba chętniej michail opowie; D -
aplikant radcowski Marta Kopeć
W Rieti, na wymianie jedna Włoszka powiedziała przy stole w pubie: Oggi ho fatto una sega, my z Polski w smiech,ja sie pytam:a chi? a one nie wiedza o co chodzi, po czym po 10 min. wybuchaja smiechem i mowia nam, ze chodzilo im o wagary i wez tu badz madrym
To było dla tych, co znaja włski tudzież uczyli sie w LO:) -
Anonim
Dominik, wstyd, że dales taki tytul wątku, a nie powiedziales, o co chodzi :>
z tego, co ja pamietam, jak wracalismy pociagiem ze Szklarskiej Poręby, w pewnym momencie Łukawska wyszla z przedzialu i zobaczyla Artura ktory z namaszczeniem pokrywal okno pociągu pianką do golenia. Łukawska spojrzala na niego z dezaprobata i przerazeniem, na co Artur "ale pani profesor, to sie tak zajeeeebiscieee pieeeniiii"; )
uwielbiam te historie. -
-
.gata.
hehe a moze ktos pamieta wycieczke do rzymu?? co prawda mnie tam nie bylo, ale znam z opowiesci;-) jak nasze 2 kochane nauczycielki od wloskiego rozpijaly winko w autokarze tudziez na ulicy miasta:P bardzo podobala mi sie rozmowa przeprowadzona z jedna z pani X po poworcie do rieti, kiedy to wlasnie tlumaczylam sie z mojej nieobecnosci na wyzej wymienionej wycieczce.... allora pani X szczerze mowiac miala gleboko w dupie, to co mam do powiedzenia, w sumie to nawet nie zauwazyla, ze mnie tam nie bylo, ale za to oznajmila mi ze szczerym usmiechem na twarzy, ze strasznie chce je sie siusiu i zataczajac sie, pobiegla do kibelka na dworcu pkp:-) -
lukasch
ja z łezką w oku wspominam wyjazd integracyjny do Juraty. stłuczoną szybę w domku i Donatę (ciekawe co tam u niej?;), która przyszła sprawdzić chyba z Korbońskim (albo Domańskim?), co się stało i miała duże problemy żeby ustać na nogach:)) i żołnierzy, którzy nam przynosili przez okno skrzynki z browarami i później trzymalismy je w szafie:) -
Buszta Rhymes
Specjalnie nie napisalem skad ten tytul tego posta, czekalem jak ktos, kto pamieta, wypowie sie, dziex Paulina. A tak dodajac, to Smoluch zapieprzal wtedy z paierem toaletowym, a Artur smiejac sie nakladal dalej pianke i tak caly czas.
Zielona szkola...tiaaaa. W szafie trzymalismy skrzynki z browaramia, nie bylo juz miejsca na ubrania.
A co do zielonej szkoly, to nie zapomne, jak Donata wpadla do dziewczyn i znalazla przez przypadek wina w kiblu, tzn za kiblem. Chciala wyrzucic (moze przesadzam, nie pamietam, poprawcie mnie jak sie myle) 3/4 klasy. Chyba wtedy prawie wszyscy przyznali sie ze mieli pic te wina, sam nie pamietam, ale bylo to chyba 2 albo 3 butelki. 2-3 butelki na 30 osob hehehe . Smiesznie bylo
Zakopane - nie pamietam w ktorej klasie - Dobrotka zaprosila ledwo co poznanych kolegow, wlazili na ktores pietro po rynnie.
Krakow - chodzenie po dachu, ale to byl mini hardcore jak pomysle, 4 albo 5 pietro....
Szklarsa Poreba - impreza na calego, wtedy prawie cala klasa sie bawila !!! - pani Lukawska (nasza wychowawczyni) wpadla do pokoju gdzie sie bawilismy. Pelno dymu od petow, wodka w kielonkach (pelna kultura). Przyznaje sie, otwieralem drzwi, myslalem ze to ktos od nas, a tutaj...niespodzianka. Jaja jak bertey, wszyscy nawaleni, papierosek w ustach. Lukawska poprosila sciszyc troche mjuzik, ale bylo ok...
A co do rozbicia szyby na zielonej szkole, to byla wojna na szyszki pomiedzy domkami.
-
Anonim
"bobra bobra bobra dajcie bobra!!"ktos wie o co chodzi?:))jest tu ktos czy ktos byl podczas tych pamietnych wydarzen na zielonej szkole?heh -
Buszta Rhymes
Sa osoby, jak najbardziej! Kiedy bylismy w LO i oprocz nauki bawilismy sie, to ty siedziales w piaskownicy ze swoimi bobrami, wiec skoncz ta gadke i luknij na sam poczatek topicu. -
aplikant radcowski Marta Kopeć
Strasznie Wam zazdroszcze tych wycieczek....Cieszcie sie, ze byliscie w tym LO jak jeszcze bylo normalnie....
Agat ile razy byłysmy na wycieczce klasowej????
Ej no kurde,nasza klasa byla tylko na obozie integracyjnym i 1 wymianie!!!!!!!!
Bez kitu raz nas nie puscili na wycieczke, bo sie Rutkowska na nas wkurzyła, ze solidarnie cała klasa nie przyszlismy w dzień wagarowicza...posrane przeciez
A juz tyle wycieczek, co Agat zalatwiala...
Wiec zazdroszcze...serio..za naszych czasow juz im sie w głowach posralo -
Artur
PANI PROFESOR, JAK TO SIĘ ZAJEBIŚCIE PIEEEEEEENIIIIII!!! :)))
Pozdro od autora dla tych co widzieli i pamiętają! To była wycieczka!; ) -
Conrado
w ogóle sie nie będę wdawał w dyskusje, za których to roczników było kultowo, a za których chu...o, bo to bez sensu. późniejsze roczniki nie znają wielu naszych akcji, my nie znamy akcji roczników późniejszych..
za naszych czasów wosu uczył (mmoge pomylic naziwsko, mam jakąś amnezję) Szymański, który był nieżłym chlorem.
no i w drugiej klasie pojechaliśmy w wkietniu na taką zajebistą wycieczkę: 4 dni w domkach 10-osobowych z kuchnią, wszystko robimy sami, wychowawcy siedzą w swoim domku i mają nas w głebokim poważaniu.
i ów prof od WOS-u tak sie nastukał w autokarze, że po przyjezdzie od razu poszedł spać. i byłoby wszystko ok, gdyby nie to, że kolo budzi się o 6 po południu, wskakuje w dresik i udaje się na bieganie, a mijająć nas rzuca tekstem: i jak tam po pierwszej nocy, chlopaki?
tak był nagiety, że myślał, że rano sie obudził..
a to był dopiero początek różnych dziwnych akcji na tej wycieczce..
dodam tylko, że koleś wyjechał do nas z takim pouczeniem:
"chłopaki, jak się będziecie chcieli napić, dajcie sygnał, to kulturalnie ognisko zrobimy i w ogóle. z miejscowymi nie zadzierajcie, bo zawsze sie okaże, że was będzie więcej i wam wpierdolą.aa, i błagam was o jedno: jak będziecie szli do dziewczyn...bierzcie ze sobą gumy!"
klasyk pouczenie; )))) -
Conrado
-
kas
Szymański uczył PO a nie WOSu! Tylko tak w celu sprostowania.
WOSu uczył jakiś gej z UW który miał nieślubne dziecko i kazał nam czytać Politykę -
Conrado
ależ oczywiście, że miałem na myśli PO!!!!
nie wiem, co mi z tym WOS-em...
a u Szymańskiego nauczyłem sie z całej pierwszej pomocy tlko jednej rzeczy : opatrunku procowego nosa; ) -
Anonim
Ja pamiętam jak artur, z kniaziem i zgutem przyjechali do szklarskiej i wyszedlem po nich rano chyba o 8 z korycinska a tam wypada najebany artek ubrany jak totalny drech z takim wielkim psim łańcuchem w środowiskach warszawskich zwany kajdanem!ale jaja!a poza tym artek opowiedz o drodze do szklarskiej jak wbiły się jakieś dziadki do waszego przedziału...?hehehehehehehehe hehhe -
kas
Dobre i to ja sie u niego niczego nie nauczyłem. W związku z czym nie wiem co robic w razie ewntualnego konfliktu zbrojnego i ataku terrorystów.... Pamietam tylko z pożólkłych tablic z lat 50, że w razie zrzucenia bomby atomowej nalezy się zwinąc w kłębek pod biurkiem; )))
Choć z tego co piszesz wynika, że miał potencjał jako nauczyciel... -
Conrado
ano; )
a jeden z milszych akcentów zielonej szkoły w Zakopcu to:
jedziemy sobie autokarem, takim autosanem gdzieś przez Zakopane. szyba tylna zaparowała, więc na całą szybę, narysowaliśmy "L" w koronie ale w taki sposób, lustrzane odbice, żeby Ci co jadą za nami dokładnie widzieli. L była na całą tylną szybę. no i oczywiście dostaliśmy kamulem w szybę, poszła w drobny mak i od tej pory do końca pobytu ostre sprawdzanie było, czy aby LEGIA znów nie piszemy; ) -
~ 理 解~ !~MagHide~
ja tam zaliczyłam dwa wyjazdy integralne jeden z klasą a 'a' drugi z klasą 'g' było tragicznie krótko nudno pozatym więcej wycieczek niepamiętam i niebardzo żałuję, jak zmieniłam liceum to dopiero poznałam smak wycieczek, czaicie akcje wyjazd w góry, klasa znaka na dwa dni bez śladu, po dwuch dniach słowackie wojsko nas odwozi....
było coolersko
^,~ -
Buszta Rhymes
Powrot ze Szklarskiej Poreby. Jakas duza stacja, postoj z 15 minut. Artur z Kniaziem wyskoczyli po piwko, tzn. kupili krate . Podchodza do pociagu z ta krata, aby wejsc. W oknie stoi Lukawska i pali faja. Chyba do Kniazia mowi "Dobrze, ze ty juz zdales mature"; -)
A tak w ogole, to lancuch Artura byl zajebisty!
A w drodze do Szklarskiej ktos od nas wywalil pusta butelke po tanim winie, wpadli SOK-isci, ale jakos sie wybronilismy....
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Szkoły i Edukacja
- Przeglądaj grona w okolicy Warszawa
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Byli, obecni, przyszli uczniowe XXXVII LO im. Jarosława Dąbrowskiego... WELCOME (WILLKOMMEN, BENVE...
XXXVII Liceum Ogólnokształcące im.J.Dąbrowskiego
Grona tematyczne:
Miejsca grona (3)
-
Lucid Klub Aleje jerozolimskie 179 (Piętro 4), Warszawa
-
Klub Park , Warszawa
-
The Shot Polna , Warszawa
- Dodaj miejsce

