-
Anonim
korzystając z obecności wielu studentow anglistyki wyzszych lat chcialabym prosic o pomoc w wyborze specjalizacji.
Powiedzcie prosze z czym wiaze sie kazda z nich - jakie trzeba zaliczac kursy i co mozna po takiej specjalizacji robic.
z gory dziekuje za pomoc. -
Nikilicious
wszystko zalezy od tego co cie interesuje. Ja osobiscie jestem na sp. amerykanskiej i wlasnie pisze prace magisterska u cudownej dr. Łuczak. Ze specjalizacjami jest tak, ze jesli wybierasz ktoras z literatur/kultur na specj. to wtedy automatycznie dostajesz jezykoznawstwo jako minor. To jest troche bezsensu bo ja nienawidze jezykoznawstwa i bym wolala brytyjska na minor. Chociaz tak naprawde, roznica jest zadna bo zarowno z minor jak i other musisz zaliczyc 4 punkty.
Czyli tak, ze specjalizacji, czyli major, musisz zaliczyc 12 punktow do konca czwartego roku. Z minor 4 punkty i z other tez 4 punkty. Historia j. ang. (cwiczenia) na 2 roku licza sie jako 1 punkt do jezykoznawstwa. Jesli wybierzesz np. amerykanska na minor to robisz sobie kursy z literatury i kultury, a na na 4 roku precyzujesz sie i wybierasz seminarium magisterskie z kultury lub literatury. To samo sie tyczy lit. angielskiej jako specjalizacji. O jezykoznawstwie malo wiem, wiec nie bede sie wypowiadac. Lista kursow specj. amerykanskiej na 2005/2006 (oba semestry) wisi przy 432 wiec mozesz sobie spojrzec. wisi tam rowniez lista kursow obowiazkowych, z ktorych musisz wyrobic przynajmniej 2. Oprocz 12 punktow z major jesli wybierzesz lit. bedziesz musiala jeszcze zrobic 2 kursy po 2 punkty, tzw. "zajecia specjalizacyjne" i te 4 punkty nie beda sie liczyc do twoich 12. -
Anonim
No dobrze, ale jesli ja bardzo interesuje sie kultura/kulturoznawstwem amerykanskim natomiast nie tak bardzo amerykanska literatura to czy jest sens zebym wybierala specjalizacje amerykanska? Tzn czy zanim bede sie uczyc tego czego bym chciala, bede musiala zaliczyc milion kursow z literatury?
No i jescze, co wlasciwie mozna robic po takiej specjalizacji? -
maryk
nie nie musisz zaliczać kursow z literarury- ja jestem na 3 roku, spec.amerykańska i jeszcze ani jednego kurse z amerykańskiej lit. nie miałam. zależy też, co ci się ostanie na rejestracji..miałam za to bardzo fajny kurs o rodzinie ameryk., ale jest naprawdę dużo kulturowych. kursy wybierasz sama, ale musisz niestety wyrobić sobie minor i other i chyba z ty jest największy ból. -
-
Szymon
Akurat wybór specjalizacji niespecjalnie moim zdaniem ma wpływ na to, co się będzie robiło po studiach. Większość ludzi i tak będzie pewnie uczyć albo tłumaczyć i naprawdę nie ma w tym momencie znaczenia czy w trakcie studiów dłubało się w fonologii czy w Shakespearze.
Natomiast ważne jest żeby nie wkopać się w coś co człowieka zupełnie nie interesuje, czyli jeśli ktoś nie cierpi czytać 300 stronicowych książek co tydzień to niech lepiej nie decyduje się na specjalizację 'literatura', natomiast jeśli ktoś spał z nudów na Wstępie do Językoznawstwa to niech nie wybiera specjalizacji językoznawczej.
Jeśli chodzi o kulturę/kulturoznawstwo to o ile mi wiadomo na obu z nich (czyli brytyjskiej i amerykanskiej) jest kilka obowiązkowych kursów z literatury natomiast po zrobieniu ich można spokojnie zając się tylko samą kulturą i nie zawracac sobie glowy pisarzami.
Osobiście polecam językoznawstwo (he he), przede wszystkim dlatego że jest to bardzo różnorodna specjalizacja - można zajmować się fonologią, składnią, semantyką, historią języka, socjolingwistyką, językoznawstwem kognitywnym i czym tam komu przyjdzie do głowy - wybór jest spory. No ale trzeba przynajmniej troszkę to lubić;-)
Dobra, kończę przynudzać - take care! -
Mmartha
a czy ktoś z was orientuje się jakie są oferowane seminaria mag na następny rok akademicki? chodzi mi o językoznawstwo i amerykańską kulturę - spotkanie informacyjne niestety mnie ominęło :-(
==>i jescze jedno pytanie: czy ktoś wie czy można pisać magisterkę na jakiś temat związany z tłumaczeniem, ale od strony praktycznej, tzn. nie skupiając się wyłącznie na samej TEORIi tłumaczenia??
Z góry wielkie dzięki!:-)
-
maryk
te obowiązkowe, to nie są z literatury, tylko właśnie z kultury- american lub british insitutions... -
Anonim
chciałabym jeszcze wiedziec czy to co ma sie potem na dyplomie zalezy od specjalizacji i majora? czy moze wszyscy maja to samo czyli ze anglista czy jakos tak? -
Szymon
na dyplomie ma sie napisane magister filozofii, specjalnosc filologia angielska -
mgr prawdziwy myśliwy
filozofii? :| to żart, prawda?
a orientuje się ktoś tutaj może jakie są kursy obowiązkowe, jeśli wybiorę major językoznawstwo? -
Szymon
to nie jest żart z tą filozofią, chyba wszyscy którzy kończą neofilologię mają napisane mgr filozofii, to jest taka praktyka uprawiana od lat, taki standard uniwersytecki
jesli wybierze sie major językoznawstwo, to jedyny wymog formalny to zrobic 3 punkty z językoznawstwa generatywnego (składnia, fonologia albo morfologia), 3 punkty, a nie 3 kursy! czyli mozna sobie wziac np. jeden kurs 3 punktowy ze skladni i luz;-) albo jeden 2punktowy z fonologii i jeden 1 punktowy ze skladni, itp.
reszte mozna juz robic z czego sie chce, zeby w sumie miec 12 punktow z jezykoznawstwa - i tyle -
mgr prawdziwy myśliwy
o, to sweet, jeśli tylko zdałam egzamin z fonologii, to idę na językoznawstwo :)
będę filozofką, jupi; ) -
Szymon
przy czym nie nalezy zapominac ze nawet jak sie wezmie major językoznawstwo to jeszcze trzeba zrobic 4 punkty minor i 4 punkty other, czyli w praktyce 8 punktow z literatury i kultury - obojetnie jakiej;-) -
mgr prawdziwy myśliwy
tak tak, wiem o tym, obawiałam się tylko, że wybierając językoznawstwo na majora będę miała więcej obowiązkowych kursów i to takich niekoniecznie przeze mnie lubianych :P
np. introduction to linguistics uwielbiałam dzięki nauczycielom; > ale taką fonologię niekoniecznie... -
Anonim
Fonologia jest śmieszna, szkoda tylko, że udupiłam egzamin; / ale może mnie Kmicic uratuje;/
Ja tam idę na językoznawstwo ale ja mam takie dziwne nauczycielskie zapędy:D
I ze wszech sił będę umykać przed wszystkim z "American" w nazwie:> BLEH -
Anonim
Bardzo, ale to bardzo interesuje mnie, dlaczego będziesz umykać przed wszystkim, co amerykańskie. Serio! Bo ja na przykład NA PEWNO nie wezmę niczego co jest brytyjskie. I tak mie dopomóz Panie Boże! Amen. -
More than happy :)
Ej noo! Skoro mamy sie licytowac, to ja jestem w 100% za wszystkim co jest zwiazane z Wielka Brytania. I prawie wszystkie inne przedmioty sa dla mnie BLEH!; ) -
Anonim
Nie, no, ja sie nie chce licytowac tylko dowiedziec dlaczego akurat Great Britain? Ja i tak idę na językoznawczą, a tylko jako minor biorę cos amerykańskiego. Bo widzisz, mi totalnie GB obrzydziły zajęcia z literatury tegoż kraju w I semestrze :( -
Anonim
-
Anonim

