-
Gibbon
cos Cie ostatnio czesto chujają Bozno.
wez daj mie reke.
slodka jak z miodu.
wezme cie w aucie na 100 roznych sposobow.
-
Zjem wakacje !
co Ty tam wypisujesz brzono
ja byłem, nie wychujałem
za to co poniektorzy a i owszem :) -
Krzychu
Chujator: Żołąd
Wychujani: Filemon,Czar,Marta,Tomcki i inni
Opis: Chodzi tu o sprawę z plażą i wódą. Prawda,to nie wyglądało najlepiej. Przepraszam Was za to.
Ocena: 6/10 - nie dałem więcej,za sposób w jaki to wszystko się odbyło.
Wniosek: Nastały ciężkie czasy.
-
Anonim
Chujator: klasa 3c
Wychujany: ja
Opis: Przed węgorzewem stworzyła się możliwość zobaczenia ludzi z olsztyna, wpadałem w środę po południu i liczyłem na zobaczenie paru osób. Skończyło się na tym że miałem miting z Cymem (na którego kurwa zawsze można liczyć!).
Oceny:
Madzia 3/10 miała egzamin w toronto, ale mogła się bardziej postarać :D
Gibbon 5/10 bo był ustawiony na pokera (nigdy nie umiał kłamać, z godzinkę mógł wysupłać; ratuje go to że zaproponował mi nocleg w okolicach sierpnia i gadamy czasem na gadu)
Krassi 6/10 bo mówiła że była umówiona
Słavcio i Kula 10/10 bo chuje nie odpowiedzieli do dzisiaj
Wniosek: 'I głos sumienia przechodzi mutację!' -
-
Gibbon
mowilem zebys tez przylazl do mnie wtedy.
Hejmo pewnie myslal, ze chcesz sie wyspowiadac
to przyszedl z obowiazku (pewnie w sutannie). -
Anonim
Gabonze. Jesteś autorem najbardziej chujowej wymówki od piwa jaką w życiu słyszałem, Twoje 'nie mogę, idę uczyć Sarę matmy' będzie nie do pobicia przez najbliższe trzy stulecia, i w mojej pamięci na zawsze zapisze Cię jako cowboya i drobnego cwaniaczka. Jak to piszą na naszej-klasie wszystkie dziewczynki i połowa chłopców:
ślicznie wyglądasz :*:*:* :) pozdrawiam -
Cymek
a właśnie Gabzone, nie chce mi się wierzyć, żeby z tak wielkiego piparza jakim jesteś, nagle stała się święta Brygida, toteż zachęcam do brania przykładu z Poncza i dobrą spowiedź u mnie.Chodzą bowiem słuchy, że ostatnio nie jednego fiuta uwiodłeś i nie jedna pipkę wyszarpałeś, tak więc byłoby co opowiadać a i komu słuchać też (oraz oczywista udzielić rozgrzeszenia). Tak więc jak tam będzieta mieli jakiś czas to zapraszam na spowiedzi i rozmowy niedokończone, czym odkupicie Wasze winy...nikomu przeca nie potrzebny smród w parafii
Ps. należy się uprzednio zapisać w zakrystii albowiem mam napięty grafik, najlepiej u kościelnego, gdyż ostatnio muszę karcić niegrzecznych ministrantów, a to są takie nasze zabawy i nie jest widok dla nie duchownych jap...mogłyby nie zrozumieć...tak więc czekam na jakieś propozycje
Pozdro i błogo -
Minister Moralności Publicznej
Widzę, że całe grono umarło wkrótce po moim odejściu. I dobrze. Powróciłem by napisać ten jeden post, podsumowujący całe moje życie:
Wychujany: Ja
Chujatorzy: Wszyscy "Przyjaciele"
Każdy, kto kiedykolwiek podawał się za mojego przyjaciela, wychujał mnie. Nie było to może za każdym razem wbicie noża w plecy, ale jednak zdarzało się to zawsze, począwszy od Jolaosa podającego się za mnie kanaroma, a skończywszy na ... zresztą nieważne. Wszyscy wiecie, że nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę święty, ale gdy daje komuś swoje słowo, to je dotrzymuje. Nie wiem czy to kwestia wychowania, ale wszyscy ci których spotkałem nie mają moralnych problemów ze "składaniem fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu" i to nie tylko w przypadku "bliźnich" którym podlegają, jak np. rodzice, nauczyciele czy pracodawcy, co jestem jeszcze w stanie zrozumieć, ale także tych, z którymi kontakt utrzymują z własnego wyboru. Jedyną bliżej znaną mi osobą, która mnie nigdy nie zdradziła, jest Gibbon. Choć można mu zarzucić to i owo, to poświadczam, że poczciwy z niego jebaka.
Ocena: 10/10 - choć może to nie ich wina, a złych wzorców, czy ogólnego upadku cywilizacji zachodniej.
Wnioski: Trust No One. -
Cymek
na tym gronie to zostałem tylko ja...sprzątam tu i zaglądam tylko ja...a propo tego co zostało napisane to tak jak Ty może czuć się więcej osób...tyle że nie każdy o tym pisze i zapewne inaczej rozwiązują ten problem wszak jak to mówią ludzką rzeczą jest upadać boską podnosić się...dlatego wybaczamy i sami prosimy o wybaczenie -
Maciek
-
Gibbon
ja też wciąż tu jestem - stoję w zacienionej bramie z tanim w winkiem w ręku i z rozrzewnieniem wspominam historię starego Pepe i młodego Pepito. -
Cymek
czyżby coś się zaczynało tu dziać na nowo?? no no zobaczymy
kiedyś bywało śmiesznie...nawet bardzo -
Gibbon
przypomniały mi się dzisiaj ksywy Remigiusza: Remiza, Ramirez i najlepsza: RAMOL hahaha. -
Cymek
-
Maciek
-
Cymek
-
Jepek.Pl
Szukacie Kamerzysty na Studniówkę?
Macie dosyć filmów w których jak to śpiewali "BigCyc" baba je kiełbasę?
Zapraszam Do zapoznania sie z moją ofertą.
Jeśli Macie już Kamerzyste do KOTLETA zamówcie u mnie samą czołówke w promocyjnej cenie!
Wykonuje filmy Studniówke.
Tylko U mnie Czołówka dla każdej klasy w CENIE!
Przykładowa czołówka:
http://www.youtube.com/watch?v=EW8M...
Kontakt
http://www.EyeMotion.pl
Tel-698-782-199 -
Maciek
Chujator: Jepek.Pl
Wychujany: użytkownicy tego forum
Opis:
"Do Niemiec zaś dotarła kaseta
Na której baba zjada kotleta"
Tak było w piosence Big Cyc, nikt tam nie jadł kiełbasy to raz,
film od studniówy absolwenci już nagrani mają to dwa,
myślałem że ktoś kogoś naprawdę wychujał to trzy,
Ocena: za każde przewinienie daje po 3 pkt więc 9/10
Podobne Tematy
|
|
Zapraszamy szacownych absolwentów elitarnego liceum każdy ze swego studenckiego miasta nadaje :) a...

