-
Anonim
Moja w dośc dziwny sposób...ładnych kilka lat temu usłyszałem dosłownie 4 sekundy Stiff Upper Lip w jakiejs liscie przebojów na TVP2....(wczesniej nie słyszałem o AC/DC)i 30 minut pozniej miałem płytę Stiff Upper Lip, a 2 tygodnie pozniej juz ich wszystkie płyty w których się zakochałem juz na zawsze...:)
Jedyne czego żałuję to to ,że tak późno Ich poznałem...i pokochałem:)) -
Max
ja AC/DC sluchalem od dziecka a w 90 roku dostalem na gwiazdke swoja pierwsza kasete to bylo The Razor's Edge mialem wtedy 11 lat i moja milosc do ich muzyki dalej trwa -
ROCK'N'ROLL PATROL!!!
O rany... Odkąd pamiętam, znam Highway to Hell... Chodzi mi o kawałek tytułowy... Cóż... Jak byłem dzieckiem, podobało mi się to strasznie. Nie byłem może od tego kawałka uzależniony, ale... Po prostu jak leciał to lubiłem posłuchać głośniej;) Po kilku latach już nie Michałek, ale Michał usłyszał szykując się do szkoły "HtH" w radiu... Tak! Znam to! To jest świetne! Minęły 3 lata... Dowiedziałem się, kto odpowiada za ten wyczesany kawałek - AC/DC. Tak się szczęśliwie złożyło, że niedługo potem na szkolenej wycieczce do Anglii poszedłem do sklepu płytowego... Patrzę, a tam: HTH W PROMOCJI!!! Kupiłem szybko i przy najbliższej okazji wrzuciłęm do discmana... I tak to się zaczęło...;) Qurde, długa to historyjka...:P -
Anonim
....a ja się zaraziłem AC piorunem DC przez mego brata ciotecznego i jego ojca. Pamiętam jak jeszcze byłem mały (tak z 7 lat już miałem) to jak się przychodziło do brata to jego pokój był pełen AC/DC: plakaty, naszywki, wszystkie płyty, kasety magnetofonowe, VHSy z koncertami. Poprostu ten dom był przesiąknięty atmosferą AC/DC. A gdy brat lub wój puszczali mi AC/DC to zawsze się pytali co to za zespół gra? Odpowieć zawsze brzmiała ACpiorunDC!! :] ......no i tak mi zostało do dzisiaj :)
Pioruny ruUulez !!! -
-
kuropatwa
a ze mna to bylo tak, ze troche mi z ojca przeszlo, ktory "buntownikiem":p kiedys byl, ze sie tak wyraze
ale back in black przyciagnal mnie bardzo, potem hells bells i highway to hell
ach...
-
Anonim
-
Xenah ♀
ze mną było standardowo-czyli przez ojca :))
podziękujmy naszym starszym,że nie słuchali Krawczyka!!!!! -
kuropatwa
moi rodzice sluchali jescze BoneyM :D
ale generalnie jestem wdzieczny rodzicom za ukierunkowanie mnie na dobra droge
pewnie teraz siedzialbym w szerokich spodniach obwieszony lanuchami -
Xenah ♀
-
Scott Weiland
Jak miałem chyba z 14 lat, to jak usłyszałem ich, to nóżka zaczęła chodzić w rytm ich rockendrolla
I mi tak tupia te nóżki do dzisiaj, czyli z 11 lat -
to se polatalam...
Zainspirowala mnie pewna osobka na wakacjach o szczegolnej osobowosci. Pomyslalam sobie ze ACDC jest w stanie to odzwierciedlic... -
Anonim
ja od dziecka, mozna powiedziec, bylam molestowana AC/DC gdyz moj braciszek ukochany mial fisia... :) no a stara milosc nie rdzewieje. mmmm. -
Scott Weiland
Jak miałem ze 12 lat, to mnie pierdolnął prąd 220 i tak to się zaczęło. Tempo trzyma do teraz i jadę z tym każdego dnia.
R'N'R !!!!!! -
Xenah ♀
-
Twój Pan i Władca
a ja usłyszałem w radiu touch too much
i az mi stanął bo mnie tak prąd jebnął...
a potem obejzałem dokument Back in black
montowany przez mego szwagra...zajebiste! -
Anonim
ja zaś mam wójaszka metalowca w długich włosach.przyniósł mi kiedyś plytę "if u want bllod u've got it'.od razu zakochałem się w tej muzyce(jak i okładce z dawką czarnego humoru:P).AC/DC to naprawdę dobra kapela.Właśnie zamierzam se na wiosnę jak będzie cieplej kupić koszulkę"highway to hell"<bo bluz jakoś pod pałacem nie widziałem,a przez net nie lubię zamawiać bo trza czekać,a ja nie lubię czekać:P).TYLE:) -
Anonim
Nahahaha.... mam koszulke Highway'a >:) Musialam, musialam, po prostu musialam to powiedziec; )
U mnie to konkretnie bylo tak, ze jeszcze przedrzeznialam ojca, jakie to glupie i w ogole beznadziejne, zeby mu zrobic na zlosc :> (do teraz go nie lubie xD) Ale muzyka zawsze u mojego boku byla :> Pamietam, jak majac 6 czy 7 lat po kryjomu sluchalam AC/DC i wszystko robilam takim cichaczem, zeby tylko ojciec nie zauwazyl xD Takie zlosliwe dziecko bylam dziwne :>
-
Anonim
złośliwa to ty jesteś faktycznie:Pja jak była w sklepie to zamiast niej kupiłem bluzę master of puppets....a jak byłem znów by kupić właśnie highway to już nie było:(a przez net wolę nie kupywać.raz zamówiłem XL,która była długości L<dziwy,serio dziwy>.dlatego teraz jestem w przedświadczeniu,że ubrań nie kupuje się w ciemno-je trzeba zobaczyć i przymierzyć na miejscu:] -
Scott Weiland
A pamietam jak dziś...Był rock 2001, kupiłem sobię koszulkę Let There Be Rock. W "nówce" pojechałem do Pragi na koncert piorunów, a potem zakładałem ją na koncert Ozziego, U.K. Subs, Rolling sTONES (TEŻ W pRADZE ),Def Leppard,The Doors i nawet spiewałem w niej na koncertach ze Złą Obsesją.
Zjechana jest nie powiem, niemiłosiernie. Powiedziałem...he,he
Ale nadal ja zakładam, bo ja kocham i pewnie ją założe na koncert Stonesów najblizszy. -
Anonim
Moja pasja piorunami zaczęła się po usłyszeniu High voltage jeszcze z Bonem. Potem dostałem płytkę Razors edge która mi zakręciła w głowie. Ostatnim stadium oszalenia na ich punkcie było obejżenie ich koncertu z Donington.

