- 1
- 2
-
jutka
czy znacie opowiadanie andrzeja sapkowskiego "złote popołudnie"?
bardzo wspaniale nawiązujące do oryginału i przemile dla czytelników z fantazją i poczuciem humoru go interpretujące! -
Grono.Net
-
jutka
-
jutka
mam nadzieję, że reszta społeczeństwa to nie tacy ignoranci.sapkowski-rulez! -
-
Grono.Net
nie jestem ignorantka.czytalam to jego opowiadanie.i phi wlasnie, phiiii !! -
Anonim
przeczytałam "Koralinę" Gaimana, bo ktoś mi powiedział, że to jest w stylu "Alicji...", ale niestety zupełnie nie dorównuje :(
czytał ktos może? może mnie przekona, że się mylę?
podobał mi sie tylko jeden fragment o myszach, które nie lubia muzyki typu
"umc -umc" tylko typu "tidu - didu" :) -
jutka
czytałam koralinę kilka razy i bardzo lubię. ale nie chcę cię do niczego przekonywać. pewne porównania mogą tylko zaszkodzić obu lekturą, bo dzielą czytelników na wrogie obozy, a ja wolę lubić całe księgozbiory niż pojedyncze sztuki...
ale chyba przyznasz, że koralina ma to coś -
jutka
-
Grono.Net
gaiman bardzo bardzo :) ale porownanie "koraliny" do "alicji" to mocna przesada.nie widze analogii. -
jutka
to prawda. tzn nie uważam tego za "przesadę". po prostu to zupełnie co innego. teraz mi się przypomina, że jak czytałam koralinę, to nie miałam zupełnie, ale to zupełnie skojarzeń z alicją! -
faidros
Nowy kontekst w „Złotym popołudniu”? Jak dla mnie to Sapiąca sarkazmem trawestacja sprowadzająca się głównie do wprowadzenia ”realnych”, historycznych desygnatów do czarownego opowiadania. Przy czym obsada nie jest zbyt trafna jak i dokonana samodzielnie. Przyczepię się wraz z przykładem do postaci Bertranda Russella.
Ojciec cybernetyki Norbert Wiener w swojej autobiografii pisał : „Nie sposób opisać
Bertranda Russella za wyjątkiem wypowiedzi, że wygląda jak Szalony Kapelusznik (..) karykatura Tenniela wydaje się być jego antycypacją.” Wiener pałający niechęcią do pozostałych filozofów z Cambridge – McTaggarta i Moore’a widział w nich postacie Susła i Marcowego Zająca. Kompani Ci zyskali miano „Mad Tea Party of Trinity”.
Chociaż osobiście dla większej płodności obsadziłby te stanowiska, w kolejności losowej, postaciami Fregego i Whiteheada. Potencjał związany z Russellem i logicyzmem pozostał jednak u Sapkowskiego niewykorzystany a relacja pomiędzy nim a Archibaldem i Pierrem jest znikoma.
A przecież..Kapelusznik mógłby krążyć wokół stołu zaprzątnięty antynomią klas niezwrotnych. Ów sławny paradoks Russella można zaprezentować mając za rekwizyt zastawę stołową będącą zbiorem filiżanek nie należących do siebie itd.
Zamiast tego mamy spłyszczenie modnej interpretacji na kanwie psychoanalizy.
A było ich niemało, próbowano wiecznego kawalera jakim był Carroll, oswatać z duchem Freuda, Marksa czy samym Lucyferem (o których to możemy poczytać w wydaniu opatrzonym bogatymi komentarzami Martina Gardnera). Pojawiały się także „upupione” wersje znane jako The Nursery Alice. Sapkowski postanowił dla odmiany wprowadzić makijaż werbalno-kulturowy chcąc uczynić z niej dzieło dojrzałe do naszego świata. Powstała jednak karlica, która straciwszy talent do gier językowych., pocieszenia szukać może jedynie w cyrku. Nie ma nawet co sięgać po absurdometr – brak sensu nie zabłyśnie.
Ach.. nowy kontekst. Dorzucam też kostkę cukru do parzonej pośród polskich dziwów herbatki – postać kruka Edgara (nawiązująca oczywiście do znanego poemaciku Poego jak i nierozwiązywalnej zagadki z biurkiem).
Wyborem tłumaczenia Słomczyńskiego, którym to się posiłkował, również pan Andrzej się nie popisał.
Wiem, iż nieładnie jest tak siorbać ale była to jedna z gorszych herbatek jakie wypiłem.
-
faidros
Acha..w "Koralinie" również, prócz sylwetki eksplorującego obcy swiat dziewczęcia, nie doszukałem się podobieństw. Do końca lektury jednak nie wytrwałem i zerwałem guzik bezpieczeństwa.
Spośród wariacji wonderlandowych polecam alegorie fizyki kwantowej Roberta Gilmore -
"Alicja w krainie kwantów", pełną paradoksów bez których to sam Carroll nie przeszedłby obojętnie. -
Grono.Net
-
Anonim
Milym nowym kontekstem jest " Alicja w krainie liter" Topora. Krotkie i wymowne :)
http://www.mareno.pl/ksiazka.php?is... -
apropo Kolraliny to wydaje mi sie ,ze to fajna ksiazka jest i mysle ,ze ma klimat ale porownywanie jej do alicji wydaje mi sie hmm...na sile....
-
Grono.Net
zacznijmy od tego ze to zupelnie inny rodzaj literatury co? :] i na tym zakonczmy porownywanie. -
Anonim
One pill makes you larger
And one pill makes you small
And the ones that mother gives you
Don't do anything at all
Go ask Alice
When she's ten feet tall
And if you go chasing rabbits
And you know you're going to fall
Tell 'em a hookah smoking caterpillar
Has given you the call
To call Alice
When she was just small
When the men on the chessboard
Get up and tell you where to go
And you've just had some kind of mushroom
And your mind is moving low
Go ask Alice
I think she'll know
When logic and proportion
Have fallen sloppy dead
And the White Knight is talking backwards
And the Red Queen's off with her head
Remember what the dormouse said:
"Feed your head
Feed your head"
jak ktos nie zna to niech se znajdzie i posłucha.utwór sam w sobie jest przebijający,a mnie ciągle robi.no i call alice;) - jefferson airplane- white rabbit -
Grono.Net
juz ktos tu nawet o nim topic zalozyl; ]
a tu sie mozna poczestowac ("take a chance cause you might grow "; )
http://www.teamaustpolinder.nl/musi... -
cpt. BabaRossa
ej, no to Sapka, to nie było takim totalnym szitem. końcówka durna, faktycznie, ale jak się to odseparuje od Alicji (w sensie nie porównuje), to całkiem git.
to Topora to chyba jakaś rzeźnia dla polonistów. gramatyka na smutne sny, składnia na te koszmarne. proszę mnie natychmiast wyprowadzić z błędu, to sięgnę! -
Anonim
- 1
- 2

