• 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    wiem, że teraz wielu z nas jest poruszonych smiercią Papieża... ale.... pamiętajmy tez o tych, którzy umarli kilka lat temu...

    dlatego z okazji 5 IV zapalmy znicz dla Kurt'a Cobain'a i Layne'a Staley'a...

    [*]
  • Anonim

    Oczywiście.
    Oto znicz dla Layne'a [*]
    a ten jest dla Kurta [*]
  • Skipp

    [']
    [']

  • Bukson

    Światło było wyłączone. Drzwi zamknięte. Zużyta strzykawka leżała na podłodze, a 501 dolarów w gotówce obok toalety. Brązowe plamy heroiny prowadziły od podłogi w łazience do salonu. Kiedy policjanci weszli do apartamentu Layne'a Staley'a 19 kwietnia 2002 roku, na kanapie, oświetlanego przez migający telewizor, niedaleko kilku puszek sprayu leżących na podłodze, obok małej górki kokainy, przy dwóch fajkach z crackiem leżących na stole zobaczyli zwłoki muzyka. Staley, lat 34, siedzący na kanapie, był martwy od dwóch tygodni. Zgodnie z nowo odkrytymi przez policję faktami, w swoim organiźmie miał on morfinę, kodeinę i kokainę, trzymał też w rękach kolejną dawkę heroiny.
  • Bukson

    Kurde...potrafil by tak ktos?
  • Anonim

    Nie.
    To jest straszne.Nawet nie chodzi o to, że Layne umarł, chodzi o to jak on musiał być nieszczęśliwy przed śmiercią, jak wielki musiał dramat przeżywać.A może był tak odużony, że nie zdawał siebie z tego sprawy...?
  • -=Wi$niowY=-

    :( [*] [*]
  • Anonim

    i tylko w uszach dźwięczą słowa:

    "If I can't be my own,
    I'd feel better dead"

    musiał być bardzo nieszczęśliwy, widocznie nie widział dla siebie lepszego wyjścia...myśle, że dragi dodały mu tylko odwagi, umocniły w pewności, że nie ma po co dależ zyć na tym świecie:( a może sie myle...? w każdym bądź razie - odszedł, nie ma go już z nami...
  • Bukson

    wiec generalnie chidzilo o milosc.nie wiem czy wiecie ze Layne na odwyku mniej wiecej w 94 roku poznal kobiete,ne pamietam jak sie nazywala ale dala mu troszke nadzieji(to ona i layne sa na okladce above) chcieli zerwac z nalogiem ,zalozyc rodzine i zyc dlugo i szczesliwie.Ale niestety zmarla i nasz bohater stracil nadzieje,sens jaki kolwiek i pograzyl sie w nalogu.To sie dopiero nazywa depresja.
  • Anonim

    Nazywała się Demri.
  • MegaEgo

    i to jest własnie jedna z różnic miedzy Staley'em i Cobainem:
    Kurt burnt out
    Layne faded away :(

    po śmierci Demri pilnowano Staley'a, żeby samobója nie strzelił, ale myślę, że dla niego byłoby lepiej, gdyby wtedy skrócił sobie cierpienia zamiast później ciągnąć to latami...
  • Bukson

    Aczy ktos wie,kiedy zmarla Demri?
  • Anonim

    Wydaje mi się, że już po nagraniu Unplugged.Mam wrażenie, że ten kawałem z "Music Box"- "Died" jest o niej.Ale to tylko luźna interpretacja tekstu.
  • Anonim

    Ciekawe rzeczy.
  • Anonim

    z tego co wiem to zmarla przed Unplugged, nie jestem pewny ale chyba nawet przed Tripodem, unplugged zreszta mial byc czyms co mialo dac nadzieje Staley'owi i zachecic go do zycia
  • Bukson

    No tez cos takiego wyczytalem na jakiejs stronce.Ze zmobilizowal go ten koncercik troszeczke,ale chcialem sprawdzic inne zrodla.Czyli was.;)
  • MegaEgo

    a ja gdzieś czytałam, że zmarła wkrótce po unpluggdzie... :|
  • Anonim

    Layne wrocil do nalogu po smierci Demri, sprawa go tak zalamala ze juz nie chcial walczyc z tym, to tlumaczy m.in. fakt ze Unplugged byl pierwszym koncertem po 3 latach a tagze tlumaczy twoje watpliwosci orchid; ]
  • Anonim

    Layne wrocil do nalogu po smierci Demri, tak go to zalamalo ze nie chcial juz z tym walczyc, Unplugged byl pierwszym koncertem po 3 latach i mial go zmotywowac
  • Anonim

    ['] Layne R.I.P. [']
  • 1
  • 2
| |

I tried to love you I thought I could...I tried to own you I thought I would...I want to peel th...



Fotki

Miejsca grona (0)