-
Aneta
no kochani Zdufffffffkowicze!! nasze grono sie cos nie rozwija ale chcialabym temu zaradzic...
zblizaja sie miesiace wakacyjne, jednak nas czekaja wakacyjne praktyki... w zwiazku z tym juz z wyprzedzeniem prosze - piszcie jak jest w waszych placowkach, wtedy sobie porownamy wrazenia, pouzalamy sie lub damy upust swojemu zadowoleniu... a potomni dowiedza sie co ich czeka... hihihi -
Anonim
Ja byłem wczoraj u babeczek na Lindleya i naprawde bardzo sympatyczne... tylko chyba naprawde chcą mnie czegos nauczyć... -
Mam
no to opwoiadaj Artur bo ja tez na lindleya mam praktyki kobieta symaptyczna tak? a czego chca Cie nauczyc? -
Anonim
Sympatyczna ale jest cała rozpiska gdzie co kiedy ile dni w jakim dziale itp... Więc myśle że się do tego zabrali poważnie, no ale praktyki nie są po to by sie opierdzielać ( co ja pisze; ) Fakt że powiedziała że moge przychodzić w krótkich spodenkach, i za to ma u mnie dużego + -
-
Aneta
no to Lindleya sie przygotowalo porzadnie... ciekawe jak bedzie na Marszalkowskiej...? -
Aneta
historia z cyklu PIERWSZY DZIEN PRAKTYK...
uplynal pod znakiem mega, a nawet giga niezorganizowania...
najpierw naczelna pielegniarka chciala nam zafundowac praktyki pielegniarskie... dziekuje bardzo! :/
potem okazalo sie ze do szpitala nie dotarl program praktyk dla ZP i uwaga: nas! po niego wyslala i jeszcze skomentowala ze przychodzimy na te praktyki nieprzygotowani, bo nie nosimy ze soba owego programu... :/
potem zeby oddac jej ten swistek czekalismy ponad 2h, bo byla na jakiejs naradzie-jak ten czas sie dluzyl... :/
a poniewaz byli nieprzygotowani na takie zadania jakie znalezli na papierku to puscili nas wczesniej do domu-jedyny plus tego wszystkiego...
a jak u reszty ZP?? -
Michał Bieńkowski
-
Aneta
oj Kochaniutki... przypominaliscie na stronce a sam nie dopilnowales.... heh

