-
Anonim
...Bo mi to szczerze nie za dobrze wychodzi...a teraz niestety będzie musiało wyjśc...i nie za bradzo wiem jak sie za to zabrać...;) -
Anonim
nieszczególnie; )
aczkolwiek, od 4 miesięcy mieszkam na własnym, z moim narzeczonym, więc... -
yesh
jezeli mam okreslona sumke na miesiac to tak....a jezeli wiem ze zawsze cos bedzie w portfeliku no to szaleje;) -
.a
wydaję, wydaję, wydaję...
do czasu, gdy kasy starcza
jedynie na piwo...
lekka konsternacja
po czym
kupuję
piwo -
-
Anonim
nie znam zadnej oszczednej Anki i sama tez nie wiem jak to sie robi :) -
Anonim
Ania duuuuuużo kasy i nie musi oszczędzać, ale jak co do czego to jasne, co za problem?? :P -
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
-
Anonim
to chyab zalezy od tego czy cos jest a jesli jest od czy malo czy duzo :] ale tak to mysle ze jestem oszczedna -
Panna Anna
-
Anonim
-
Anonim
dobrze, że moj narzeczony jest oszczędny, bo mi ciągle jakoś to nie wychodzi; ) -
A.
eeeeee nie bardzo, jakoś mi to nie wychodzi:( ale będę musiała się nauczyć oszczędzać w najbliższym czasie bo szykują się spore wydatki. Pozdr dla wszystkich Ań:) -
Anonim
ja próbuje się tego nauczyć, ale nie daje rady:) w wydawaniu pieniędy jestem mistrzynią....hehe a pózniej mam wyrzuty sumienia:) pozdro -
A.
-
~anusia~
-
Ania :)
-
Anonim
Zdecydowanie Ania do oszczędnych nie należy; D Na tym cierpi otoczenie, nie chcąc być gorsze wybierając się z nią gdzieś; ) No i facety, którzy są gentelmanami i obowiązują się za Anię płacić niekiedy... Biedaki; D;D;D -
Anonim

