-
Anonim
wiem, moze to glupie, ale oglaszam plebiscyt na najlepszy wyklad jaki mieliscie. jak nie bedziecie pisac, to uznam, ze rzeczywiscie glupi pomysl. -
hucuł
pierwszy wykład u Bębna to jest przezycie. dziwaczne połączenia tańca, anegdod i kawałów. eskalacja geniuszu jesli chodzi o podtrzymywanie zainteresowania
ale na dłuższą metę najlepsze były
wykłady Szałygin
Każdy ją chyba lubił, a teraz tęskni szczególnie w piątkowe przedpołudnia z pania Dudzińską -
.
-
'~~Shiponkasss~'~`...
Bemben jest the best,.....prawdą też jest że dużo osób za Szałygin tęskni i ją miło wspomina :-), a z Dudzińską nie miałam do czynienia na wykładach ani ćwiczeniach, ale słyszałam że to "koszmar" -
-
Kyльбaбa
Jak dla mnie Ameryka byla cala genialna. Wyklad i atrakcje specjalne typu przymierzanie pioropusza; )
Beben pojedynczo owszem, ale na dluzsza mete nie lubie go.
Sztuka afryki byla tez kapitalna, ale dlatego przede wszystkim, ze wszystkiego mozna dotknac i pomacac; )
No i Ikonografia - do tej pory nie wiem w jaki sposob Watroba z tak nudnego przedmiotu zrobil swietne widowisko; ) -
Anonim
watroba to swoja ironia rozwala.. "sw jozef byl w stalym kontakcie z bogiem" i inne takie.. ja nie wierze i chyba dlatego tak podobaja mi sie te zajecia. sa swietne po prostu.
we srode odkrylam bielik-robson, w pierwszych slowach mowila o tym, ze wyklady beda o hermeneutyce.zgadzam sie, kazdy reaguje na nia conajmniej alergicznie. ja nawet bardziej. a tu okazalo sie, ze wszystko zrozumialam, mam logiczne notatki i juz nie musze sie bac. co za ulga!!!; ) -
.
Ja juz zupelnie nie rozumiem o co chodzi z Ameryka.Wszyscy zachwalali,mówili,ze bedzie cudnie,a jest dosc przecietnie.Moze jak dojdziemy do cudnej Poludniowej zrobi sie lepiej.Poki co przerazajaco spiaco. -
łukasz czego szukasz
Ostatnie, podwójne zajecia Waszczynskiej były niezłe...zdecydowanie najlepsze w jej wykonaniu na jakich do tej pory byłem.
A tak wogóle...to hmm, bo ja wiem...Beben na dłuzszą mete rzeczywiście nuzacy sie staje, Szałygin jakoś nie pokochałem...Ja lubiłem mape etniczną:) a szczególnie Ameryke -
Ireth Lúthien Culnámo
Mapa to były dla mnie najgorsze zajęcia, a zwłaszcza Ameryka gdzie zawsze były tłumy...
Zdecydowanie bardziej mi się podobał Strączek i Szałygin...Bębęn cały czas się powtarzał...a i w sumie to Klekot też lubiłam... zobaczymy co będzie dalej... :D -
zos.
beben to nudny byl po jakims czasie, ale faktycznie na poczatku super, zwlaszcza jak tanczyl.. straczek tez fajny, o libacjach opowiada hehe..
a waszczynskiej ostatnie zajecia byly fajne to prawda, ale tak mi sie spac chcialo ze jednak nie udalo jej sie mnie przytrzymac wsrod zywych i wylaczylam sie na jakis czas:D -
'~~Shiponkasss~'~`...
e tam.....wszystkie wykłady po jakimś czasie staja się mononne ja tam Bembna lubie....śmiesznie mówi.....a jego taniec był rozbrajający
wiem jedno za to ze najnudniejsze wykłady to wstęp do etno pr Zowczak ...zawsze , nie wiem jak bym sie starała to zawsze mi sie spać na nich chciało -
Spokój
Tak się warszawski Ieiak rozmnożył, że postanowiłam założyć oddzielne grono (nasze rozmowy nie są chyba ciekawe, dla ludzi z poza) -
bokbanana
-
Anonim
na łódzkiej etnologii (przynajmniej na pierwszym roku) wyjątkowo ciekawych wykładów brak :) -
bzyyyyt
aż dziw, że nikt nie wspomniał o wykładach Jackowskiego o sztuce nieprofesjonalnej. biegałam na nie jak zaczarowany szczeniak, zawsze miałam otwartą gębę. jackowski ma taką osobowość, że jest moim idolem, mentorem i nazwijcie to jak chcecie. już się nie spotyka takich wykładowców jak on. -
Anonim
Brawo, Ziuta, pieknie to ujales. ja tez lubilam te zajecia, przeurocze i madry pan Jackowski.. -
bzyyyyt
no właśnie mądry. mądry życiowo. nie tylko pięknie mówił o sztuce ale też dawał wspaniałe rady życiowe. może to przychodzu z wiekiem. chiałabym być w jego wieku taką uroczą, pogodną babcią, jakim on jest dziadkiem:-) -
'~~Shiponkasss~'~`...
Boże ....POPIERam górą pan Jackowski, co za uroczy człowiek ...jestem osobą leniwą a na jego zajęcia przychodziłam z chęcią -
zos.
ooo tak, zdecydowanie Jackowski mial najlepsze wyklady na jakiego dotad chodzilam. az szkoda ze sie skonczyly..
uroczy czlowiek;D -
Ireth Lúthien Culnámo
myslę że to były fantastyczne wykłady... dużym plusem było to że nie było egazminu bo inaczej się odbiera wykład wiedząc że nie trzeba go zdawać a inaczej kiedy wiadomo że nas czeka egzamin...hmm..mam nadzieję że to zrozumiałe bo jakoś mam wrażenie że średnio... :D

