ANTY "cio", "koffam", <3, "krejzolki" [1600]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Nocna Furia

    Co myślicie? Wszystkie dziewczynki ubierają się tam.
  • agnieszka

    W moim miescie panuje moda na ubieranie sie w Reporterze. Szkoda gadac pol miasta w tym samym chodzi...
  • Anonim

    buuhahah :d zauwazyłam; p;p
  • Anonim

    niee, House of Colo(u)rs, New Yorker, Cropp Town, C&A, Reporter i United Colo(u)rs of Benetton. i Butik (takie różowe).


    H&M może też, ale czasem jest tam trochę fajnych ciuchów =) natomiast wydaje mi się, że 5 pierwszych wymienionych przeze mnie króluje.
  • Anonim

    H&M jest bardziej lansiarski niz pokemoński. pokegirls ubierają się raczej na bazarze (wiecie, brokat, cekiny i te sprawy). pokemonizm a lans to różnica.
  • Anonim

    A moim zdaniem królują ciuchy "made in bazar".:P
  • Anonim

    >cholera! napisała:
    >H&M jest bardziej lansiarski niz pokemoński. pokegirls
    >ubierają się raczej na bazarze (wiecie, brokat, cekiny i
    >te sprawy). pokemonizm a lans to różnica.

    To sie z kolezanką zgadzamy:)
  • Nocna Furia

    Och, nie rozróżniacie... Poruszliśmy temat balerinek i rurek, właśnie takie osoby ubierają się w H&M, chodzą do Coffee Heaven lub innych 'elytarnych' miejsc i myślą, że są fajne.
  • jazz .

    w c&a czy new yorkerze można dorwać czasami fajne ciuchy .
    chociaż dziś w dziś widziałam znajomą w takiej samej bluzce jak ja/ z new yorkera, którą kupiłam prawie 2 miesiące temu/ i poczułam się nie fajnie jednym słowem .

    co do h&m to chyba największa szmira wsród sklepów .
  • agnieszka

    popieram w new yorkerze sa fajne ubrania, ale w kazdym sklepie mozna jakies badziewie znalesc a pokemony leca na marke, kupi byle co zeby tylko markowe bylo, sa tez takie ktore leca na bazarkowe ciuchy ale to inny gatunek
  • Anonim

    a ja właśnie uważam na odwrót =P w H&M można kupić naprawdę fajne rzeczy (na przykład była seria cudownych gorsetów w zeszłym roku przed wakacjami. albo letnie sukienki), natomiast z NY są koszmarne żółte, czerwone, różowe, pomarańczowe i zielone (oczywiście wszystkie oczojebne) ciuchy! ble! =P
  • A odwiedzał ktoś warszawskie KDT (Kupieckie Domy Towarowe)?!
    Kurwa... Różowych dup to w tygodniu tam jest więcej niż w szkołach, a każda z nich dopierdala z siatami o wielkości porównywalnej do tych, które mają wietnamcy na stadionie wypełnione ciętymi płytami...
    No i oczywiście chcąc być na tak zwanym 'topie' (nie wiem, nie kminię tematu, nie wiem jak to się teraz mówi, to jest za bardzo pojebane...), lata co tydzień i wymienia właśnie tam wyposażenie swojej garderoby, bo to się zmienia co tydzień.......
    <rzygi>
    pzdr
  • Nocna Furia

    Och, KDT to jest koszmar!!
  • Anonim

    >Agnieszka wrote:
    > pokemony leca na
    > marke, kupi byle co zeby tylko markowe bylo, sa tez takie
    > ktore leca na bazarkowe ciuchy ale to inny gatunek

    nie pokemony, a lansiary! dla nich metka to sacrum. co innego pokemony. one markę mają w dupie (przynajmniej większość). dla nich liczy sie ilość cekinów, brokatu, różu itp. i odsłonięty brzuch, nogi...
    osobiście odrażają mnie legginsy. zwłaszcza w połączeniu ze złotymi balerinkami. zazwyczaj nie są one markowe. a pokemonki je kochają. i tu róznica.
    PS. zgadzam się z jazz. co do H&M-u.
  • Anonim

    KDT - apogeum szajsu. zlot pokemoństwa, świątynia! o, tak.
  • agnieszka

    >oopsiak napisała:
    >a ja właśnie uważam na odwrót =P w H&M można kupić
    >naprawdę fajne rzeczy (na przykład była seria cudownych
    >gorsetów w zeszłym roku przed wakacjami. albo letnie
    >sukienki), natomiast z NY są koszmarne żółte, czerwone,
    >różowe, pomarańczowe i zielone (oczywiście wszystkie
    >oczojebne) ciuchy! ble! =P

    Moj czarny sweterek nie jest chyba (!) oczojebny. Tak mi sie chyba wydawalo :P z NY jest.
  • Anonim

    >Agnieszka napisała:
    >>oopsiak napisała:
    >>a ja właśnie uważam na odwrót =P w H&M można kupić
    >>naprawdę fajne rzeczy (na przykład była seria cudownych
    >>gorsetów w zeszłym roku przed wakacjami. albo letnie
    >>sukienki), natomiast z NY są koszmarne żółte,
    >czerwone,
    >>różowe, pomarańczowe i zielone (oczywiście wszystkie
    >>oczojebne) ciuchy! ble! =P
    >
    >Moj czarny sweterek nie jest chyba (!) oczojebny. Tak mi sie
    >chyba wydawalo :P z NY jest.


    oj, no to jakiś wyjątek =P jak przechodzę obok, to nigdy nie widzę tam czarnych rzeczy =)
  • jazz .

    przepraszam ja w ny kupiłam 2 czarne bluzki
    i czarną spódniczkę z czachami .

    nic oczojebnego .
  • agnieszka

    Tzreba umiesz szukac; ) pojedziemy razem to Ci pokaze:P
  • Anonim

    moim zdaniem wśród pokemonów przeważa styl KDT ...
    zajebista tandeta, można ją poznać na odległość,poza tym
    nie przeszkadza im, że "pół miasta" chodzi ubrana tak samo jak
    one (bo z tego co widze, to nie ma tam szczególnej różnorodności,
    poza odmiennością koloru tejże szmaty i wielkości brokatu na niej
    umieszczonego)

    owszem, nie zaprzeczę, że w h&m i całej reszcie temu podobnych też
    znajduje się pewnego typu lanserski styl, to jednak można tam
    czasami dostać coś porządnego (chociaż ubolewam, że jest tam mało
    czarnych rzeczy, a ja raczej innych nie noszę - nie byłabym chyba
    dobrym materiałem na pokemona, oh no... why?; ) )
| |

... to znaczy dzieci neostrady, nabijacze postów, znajomych, zdjęć, pseudopornografia, *...



Fotki

Miejsca grona (0)