-
dr ZAQ
jak sadzicie, Rysiek wyda jeszcze coś "na poziomie", czy dalej bedzie sie ukrywał pod innymi nickami wydajac coraz to bardziej pokrecone dzwieki (ktore nie zawsze nadaja sie do sluchania) ??
moim zdaniem chyba sie "wypalił" chłopak :-P -
Anonim
eeeee...
czy ja wiem.... po prostu inny etap ..
afx chyba słynie ze swego pokręcenia, dla kazdego coś innego.. -
Anonim
-
3342™
-
-
miejsce na twój pomysł
> jak sadzicie, Rysiek wyda jeszcze coś "na poziomie", czy dalej bedzie sie ukrywał pod innymi nickami wydajac coraz to bardziej pokrecone dzwieki (ktore nie zawsze nadaja sie do sluchania) ??moim zdaniem chyba sie "wypalił" chłopak :-P
tzn. o ktorych produkcjach mówisz konkretnie? I od ktorego momentu wg. ciebie nie wydaje "na poziomie"? bo jakos nie mam punktu zaczepienia -
dr ZAQ
>
>tzn. o ktorych produkcjach mówisz konkretnie? I od ktorego
>momentu wg. ciebie nie wydaje "na poziomie"? bo jakos nie
>mam punktu zaczepienia
jakos od 2005, od wydania analordów taki kompletny stop -
miejsce na twój pomysł
Mozliwe ze jest w tym troche prawdy. Mam wrazenie ze Richard to takie duze dziecko. Ciagle zyje w swiecie ktory sobie stworzyl 20 lat temu. A juz niedługo czterdziestka na karku. Moze byc i tak ze wszechobecny postep udusi jego potencjał. Nie mozna sie bez konca zachwycac w stylu: "o! a teraz gra sh-101. wow!". Musimy zrozumiec nieuchronny proces przemijania. Kazdy wielki artysta kiedys zszedł ze sceny (jesli wczesniej czegos nie przedawkował, nie zapił sie na smierc, nie zginął w wypadku, ...........<miejsce na twój pomysł>. -
Kazdy wielki artysta kiedys zszedł ze sceny
>(jesli wczesniej czegos nie przedawkował, nie zapił sie na
>smierc, nie zginął w wypadku, ...........<miejsce na twój
>pomysł>.
be-e-zdura..
-
miejsce na twój pomysł
uzasadnij. chyba nie wierzysz ze bedzie siedzial z tb303 i napierdalal acidy w wieku 60 lat? moze to i byc ciekawostką, ale nie liczylbym na rewolucje. byc na scenie a BYC na scenie to duza roznica. i nawet jesli sam artysta ma to głeboko gdzies i nie zastanawia sie nad tym to rzeczywistosc i tak to zweryfikuje w ten sposób. no i ok. niech ktos mnie oswieci jesli jest inaczej. -
dr ZAQ
w moim odczuciu jakby stanął w miejscu a od jakis 3 lat cofnal sie w rozwoju np. analordy, to byłoby dobre 10 lat temu a nie po tym co do tej pory wydał. -
miejsce na twój pomysł
niewatpliwie aphex pokazal na analordach ze ma wszystko w dupie i interesuje go przyjemnosc robienia muzyki a nie to zeby sprostac oczekiwaniom wiekszosci (w koncu zawsze tak mial). i w sumie bardzo dobrze. powoli w muzyce elektronicznej tworzy sie nurt vintage. ludzie odkurzaja stare analogowe hardware,y i robia na nich nowoczesna muzyke. poniekad wspaniala koncepcja. szczegolnie dla tworzacego. to duza satysfakcja ogarnac to wszystko (ale kto zaplaci za prad?;). ja sie tym na swoj sposob jaram. tyle ze to b. mocna nisza. malo kto patrzy wstecz. sami sluchacze traktuja zazwyczaj retro jako ciekawostke, a tych dla ktorych to bylo "tu i teraz", jako sentyment. nie daja sie porwac. nie wiem czy to przejdzie. -
miejsce na twój pomysł
tzn. sami sluchacze traktuja zazwyczaj retro jako ciekawostke, a CI dla ktorych to bylo "tu i teraz", jako sentyment.. -
Anonim
>Zaq napisał
>w moim odczuciu jakby stanął w miejscu a od jakis 3 lat
>cofnal sie w rozwoju np. analordy, to byłoby dobre 10 lat
>temu a nie po tym co do tej pory wydał.
myślę, że daleko nam - śmiertelnikom do tego poziomu, by oceniać to, czy afx stanął , czy cofnął, czy podskoczył, czy zrobił fikołka.
no bo właśnie, znacie the tuss?
uważam, że jego działalność w rephlex records, to jest dopiero wymiatanie. -
miejsce na twój pomysł
oczywiscie. i to dobry przyklad ze jego muzyka staje sie muzyka dla wybrancow (i dla swiadomych co to jest GX-1?;). artysta "istnieje" poki osobiscie sie nim interesujemy. jak o nim zapomnimy to tak jak by zniknal. i tego sie tylko boje. ze pozwoli mi o sobie zapomniec. anyway, ci dla ktorych szeroko pojety Aphex Twin to "windowlicker" albo "come to daddy" nie maja juz u niego czego szukac;) odnoszac sie do nazwy tematu jesli "a cicho" oznacza brak rozglosu to mozemy byc pewni ze panu RichardowiD.J. pojecie "rozgłos" jest obce:) -
dr ZAQ
ja sadze ze kazdy w AFX znajdzie cos dla siebie, a nie czesto zdarza sie osoba ktorej podoba sie absolutnie wszystko z jego tworczosci ja gustuje jego muzyką wydaną w latach 1991-2000, od drukqs jakos ciezko bylo, ta muzyka stała sie dla mnie zbyt mechaniczna i płytka, brakuje mi tej głębi i psychodelii, za dużo łupanki i bitu, to nie dla mnie.
co do windowlicker i come to daddy to byly takie typowo komercyjne posuniecia AFX ale bardzo udane, choc wyjatkowo inne od reszty.
Aktualnie moim zdaniem lepiej się trzyma Autechre które na ostatniej płycie pokazało prawdziwie 'kosmiczne' dźwięki.
-
Anonim
dla mnie ostatnie autechre to totalny SZIT, pseudo abstrakcja, totalnie bez kierunku. nie da się tego słuchać.
wg mnie anolardy to esencja afx, że tak powiem, KLASYK, a nie łupanki, a z comtudadi zrobił się hit, bo się zrobił i to nie widzę w tym celowych posunięć afx, no ale. -
miejsce na twój pomysł
tez nie nazwalbym tego w zyciu jakims "posunienciem". przede wszystkim wplyw na popularnosc obu kawalkow, jak i rubber johnego mial sam Cunningham ktory laczy sztuke z wysoka jakoscia i jego klipy byly i sa skazane na popularnosc. ot wysoka sztuka. to jak z filmowymi klasykami. nie ma w tym zadnych komercyjnych pobudek. tyle ze duzo "szarych" ludzi myslalo ze aphex ich jeszcze czyms postraszy z telewizora a tu bec! jakies techno i wypierdy ze starych syntezatorow;)

