-
qq
nie znalazlam watku o tym wiec rozpoczynam...
http://www.adrup.republika.pl
"PROBLEM DYSKRYMINACJI POLSKICH UCZELNI WYŻSZYCH
Polskie kwalifikacje otrzymane po ukończeniu wydziałów wyższych uczelni w Polsce nie
są w większości respektowane i szanowane w Unii Europejskiej. Nie jest to
prawdopodobnie wina UE, ale polskich urzędników, którzy zaaprobowali niekorzystne
warunki nostryfikacji polskich dyplomów zapisane w Dyrektywie 2005/ 36/ WE.
Szczególnie dotkliwie utrudnia to karierę polskich architektów, choć możliwe, że dotyczy
też innych profesji..." -
Najistotniejsza jest tu kwestia, która znajduje się na podanej przez Ciebie stronie:
W chwili obecnej brytyjskie ARB (Architect Registration Board) nie honoruje polskiego tytulu
Magister Inzynier Architekt jako kwalifikacji odpowiednich do podjecia kursu i przystapienia
do egzaminu PART III (odpowiednik polskiego egzaminu na uprawnienia zawodowe),
niezbednego do samodzielnego wykonywania zawodu Architekta i uzywania tytulu Architekta
w Wielkiej Brytanii. Jako powód podaja nie spelnienie jednego z trzech podstawowych
wymagan postawionych w Europejskiej Dyrektywie 1985LO384. Oprócz dyplomu
ukonczenia studiów, potwierdzenia jego autentyczmosci i zgodnosci z odpowiednia ustawa,
wymagany jest dowód czlonkostwa w Okregowej Izbie Architektów, co zgodnie z aktualnymi
przepisami KRIA jest niemozliwe bez uzyskanych uprawnien zawodowych. Wiemy, ze ta
rozbieznosc prawna zostala z wyrozumialoscia przyjeta w Irlandii, wydaje sie jednak, ze nie
mozemy liczyc na podobny krok ze strony brytyjskiego ARB -
I postulat członków inicjatywy:
Nie rozumiemy z czego wynika ta rozbieznosc i co stoi na przeszkodzie, aby czlonkami
Polskiej Izby Architektów byli równiez absolwenci Wydzialów Architektury, tak jak w innych
krajach Unii Europejskiej gdzie rozróznia sie rózne typy czlonkostwa w zaleznosci od stopnia
kwalifikacji zawodowych I zdobytego wyksztalcenia. Chcemy podkreslic, ze zalezy nam na
mozliwosci dalszej nauki i podnoszenia kwalifikacji zawodowych na równi z innymi
obywatelami panstw czlonkowskich Unii Europejskiej. Prosimy o odniesienie sie do tego
apelu i czekamy na szybka odpowiedz. -
Satanikus Robotikus
CZyz to nie piekne ze kolesie w sarpach i radzie korporacyjnej robia wszystko co w ich mocy zeby nasrac konkurencji w papiery.Sami nie wyajda bo sa zbyt tepi i nie potrafia sie w wiekszosci porozumiec ale jak oni nie to i my nie...
Tak naprawde zmiana tej sytuacji zalezy TYLKo do ruchu storny polskiej ktora zmienia kwalifikacje obowiazujace w kraju na przyjecie do izby architektow (co NIE musi oznaczac uzyskania uprawnien - jest kruczek prawny ktory pozwoli zachowac status quo w polsce co powinno ich interesowac ) co pozwoliloby na odpowiednia relegacje w calej EU. Czyz to nie cudowne...
Kocham ten kraj.. -
-
M:ek
no rzeczywiscie tak jest... mimo, ze na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze im wiecej ludzi wyjedzie tym mniejsza konkurencje beda mieli ci na stolkach w izbie. prawda jest natomiast taka, ze juz zaczyna brakowac ludzi do pracy w Polsce (nas wyrobnikow) wiec takie status quo jest im na reke - nie wyjada, nie beda mogli samodzielnie... wiec poza przebranzowieniem sie pozostaje tylko robic dla innych.
jest male ale.... za granica zarobi sie duzo wiecej bez uprawnien niz w PL wiec i tak sie oplaca. -
Satanikus Robotikus
ci co nie sa juz za granica musza jednak wiedziec rzecz elementarna
1) w UK teoretycznie mozna prowadzic pelna dzialalnosc architektonicza - sporwadzajaca sie w gruncie rzeczy do uzyskiwania pozwolen i aplikowania o pozwolenia urbanistow BEZ posiadania tytulu architekta.Co oznacza ze
2)pomimo iz nie ma sie uprawnien i tytulu wiekszosc normalnych procodawcow doskonale wie co i jak i wcale nie ma sie "gorszego stanowiska".Wszystko jest kwestia twoich umiejetnosci. Moze niekoniecznie bedzie sie "prowadzilo" zlecenie gdyz tu jeszcze jest kwestia prezstizu, wymagan klienta i wspolpracy ale wcale nie znaczy to ze sie jest ograniczonym do klepania w komputer.
3)Natomiast jesli okaze sie ze w kraju dalej beda chuje to sa dwie metody. Zdobyc uprawnienia w Irlandii (pojechac tam na rok i reszte doswiadczenia zabrac z soba z UK lub skadinad) p[rzywiezc juz licencje irlandzka i dokonac rozszerzenia lub
4)Nostryfikowac dyplom i wypiac sie na nasz PRL. Problemy sa dwa - trzeba przygotowac ogromne portfolio odnosnie naszych projektow na uczelni plus zabrac np suplement. To jest problem o tyle ze zwycajnie malo komu sie chce to robic. Trzeba jeszcze zaplacic 2000 funtow i jesli nie jest sie kretynem part II ma sie zaliczone.Robia tak ludzie spoza UE wiec czmu i my nie mielibysmy tego zrobic....
Poza tym czy sie uznanie tytulu ma czy nie dwa lata (min rok w UK) potwierdzonego w RIBA doswiadczenia trzeba miec wiec spokojnie... -
narcolepsy
Ja kombinuję w drugą stronę. Dyplom chcę zrobić w Niemczech, nostryfikować go w PL. Nie wiem tylko jeszcze, gdzie robić uprawnienia... Jest ktoś może w takiej sytuacji? -
Satanikus Robotikus
Dyplom niemiecki nie wymaga nostryfkacji w pl.
uprawnienia rob wszedzie byle nie w pl.
pierdolic pl. -
fatMouse
w sprawie polityki, nie znam w sumie szczegolow ale wlasnie polska tez nie gra fair, bo oto w konkursach arch. w kategorii open moga startowac jedynie jednostki posiadajace polskie uprawnienia, przeciez to jakis koszmar, w sztuczny sposob blokuje sie konkurencje zagraniczna, pzez co jakies zapyziale biurko ma wieksze szanse w na nagrode w konkursie niz najwieksze slawy, a pozniej chwala sie ze pokonali nawet najwieksze biura, ... wiec moze nie ma co sie dziwic ze i EU blokuje naszych arch, poza tym od samego poczatku pracuje poza polska, i jeszcze nigdzie nie pytano mnie o to jaki mam dyplom, ... i tak podstawa to portfolio -
Anonim
odnoścnie wymagań konkursów architektonicznych w Polsce to były lepsze kwiatki niż polskie uprawnienia: np. zaswiadczenia z ZUSU czy zaświadczenia o niekaralności - tak niezbędne przecie w konkursie na projekt...;) -
Majewski
Glwonie to chodzilo o ustawę o zamowieniach publicznych a nie konkretnie o konkursy.. I takie zaswiadczenia sa pottrzebne tylko może nie w fazie konkursowej, kiedy tak naprawde liczy sie pomysł a nie formalnosci prawne. -
Anonim
tak nowelizacj ustawy o zamówieniach publicznych weszła w zycie całkiem niedawno, także teraz nie ma potrzeby przedstawiania takich dokumentow, ale chciałbym przypomniec ze to był jeden z powodów dla którego do tej pory renomowani architekci omijali Polskę szerokim łukiem... -
Majewski
Omijali czy zostawiali ominięci? Trzeba je przedstawiac ale po wygraniu konkursu... (chyba ze sie mylę) -
narcolepsy
poczytaj wątek o planowanej przebudowie Centralnego w wawie, to zobaczysz, jak wygląda sprawa zamówień poublicznych. -
Anonim
>Majewski napisał
>Omijali czy zostawiali ominięci? Trzeba je przedstawiac
>ale po wygraniu konkursu... (chyba ze sie mylę)
Jeżeli chodzi o te dziwne dokumentowe wymagania to ich przedstawienie było niezbędne do Zakwalifikowania do Konkursu... o ile wiem to własnie teraz po nowelizacji tej ustawy wymagane dokumenty przedstawia sie w dalszej fazie konkursu ale przed rozstrzygnięciem...
A na pytanie czy omijali czy zostawali ominęci trudno odpowiedziec jednoznaczenie. Pdam lepiej przykład dziwnych zasad konkursowych: Swego czasu było głosno o aferze w warszawie gdzie na konkurs bodajże muzeum sztuki współczesnej w przedbiegach odpadli m.in Meier, Hadid a przeszli (z całym szacunkiem) Budzyński, Kuryłowicz czy też inni...
-
Anonim
P.S Panie Majewski, ja chyba o Tobie dziś w architekturze murator przeczytałem;) -
Majewski
-
Majewski
a co do zamówien publicznych ostatnio wątki były tutaj poruszane między innymi pryz glośnym Muzeum i chociażby przy konkursie na przystanek.
Teraz zeby wziać udział w konkursie na szczeście nie potrzeba nic oprócz podpisu, ale wszelkie warunki do stworzenia proejktu ostatecznego mimo wszystko nalezy spełniać.
-
mgws
>majewski
kurcze, za szybko przegladalam w empiku, ta presja czasu, musze jeszcze raz -
Majewski
przeciez nic tam nie ma;) z apewne chodzilo koledze o ten konkurs gdzie wygrały te szare bunkry...

