- 1
- 2
-
GremliN
Bylem na koncercie Arktycznych Malpek....ogladalem w telewizji...Internecie
Piszcie swoje wrazenia; ) -
Anonim
ogladac na youtube a byc na koncercie- dwie rozne rzeczy. nie mam mozliwosci porownywac wrazen.... -
kaha
niestety prawda. tez nie mam jak porównac mam nadzieje ze to sie szybko zmieni!! czego zycze sobie i Wam (oczywiscie tym którzy nie mieli okazji jeszcze ich na zywo zobaczyc) -
Anonim
koncerty są świetne. co ja gadam. zajebiste? nie mam słów. czułam się PRZESZCZĘŚLIWA gdy wychodziłam z sali w berlinie i tej w dreźnie. Po prostu zaniemówiłam z wrażenia.
część ludzi, która tam przychodzi jest niestety dość nadęta. ale część (ufff ta większa) to prawdziwi fani, którzy sprawiają że dobra zabawa jest po obu stronach barierek :)
ale chyba nie robią wrażenia koncerty na festiwalach. oni chyba nie czują się na festiwalach zbyt dobrze. jakiś zespół pisał że widział ich podczas wielkich festiwali w szwecji i że nie wyglądali na zbyt szcześliwych. tak samo recenzje z roskilde chociażby mówią o tym, że koncert jest "wymuszony i bez energii" :/ i tak samo mówiły dziewczyny, które spotkałam na openerze, podsumowując wszystko krótkim "och pewnie się trawy napalili". yeaaaah....... right.... :P
sądzę że to nie fair że polski znów nie ma na liście koncertów... tak wielu polskich fanów ich spotkało, mówiło im że przyjeżdżali z polski, że tam małpy mają wielu fanów... i nic... dlaczego? co się dzieje? :( będziemy już zawsze skazani na odwiedzanie sąsiednich krajów? mimo powiewających na tych koncertach polskich flag i transparentów? (patriotycznie niczym na Queen czy U2 co? ale podobno w czerwcu w berlinie tak było haha) -
-
stephanie
w europie myslą że polska to "dziki" kraj :/... mysle ze boja sie przyjeżdżać poprostu... -
Anonim
kochani polacy w londynie robia nam cudowny obraz.
ja mysle,ze oni nie sa pewni co im da przyjazd do polski. nie wiedzą ile mają fanow, niewiele osób kupuje płyty, w niewielu mediach o nich piszą. ale pzrecież tu nie chodzi o koncert na 50 000 ludzi, tylko jakis na 2,3 tysiace. w jakiejs stodole, czy coś. juz mowie o tej warszawie, chociaz osobiscie wolalabym we wroclawiu ^^ -
Anonim
to jest kraj wiecznej zimy, wiecie, u nas niedźwiedzie polarne chodzą po ulicach.; )
nie no, z pewnością celowaliby bardziej proxima/ stodoła niż spodek/ chorzów hahaha ale że ta ilość polskich fanów na oficjalnym forum i na ich koncertach nic dla nich nie znaczy....
i z tym londynem to faktycznie dramat jest :/ -
GremliN
-
stephanie
-
Anonim
chodzi o to,ze czesc rodakow zrobila nam tam tak przepiekna opinie, ze ja jak tam jezdze to nie mowie po polsku w miejscach publicznych. po prostu wstyd...
-
MILORECORDS
Mi Koncert sie nie podobał z powodu obrzydliwego tłumu. Zero frajdy stałem i zastanawiałem sie czy wyjdę żywy czy zdeptany przez masę 14 letnich dziewczynek. Po za tym był krótki trwał godzinę. A był tuż przed premierą drugiej płyty więc spokojnie mieli materiału na dużo dłuższy koncert. -
Anonim
ja podobnie. w berlinie półtora roku temu myślałam że zdechnę :/ dopchałam sie pod scenę skąd po dancefloorze wyszłam ledwo żywa plus zgubiłam w tłumie przyjaciółkę. ale sądzę że niewskazana jest tu dyskryminacja wiekowa.... skoro 14 letnie dziewczynki znają się na muzyce. dobrze dla nich.
co do londynu to tam chodzą takie bandy żuli jak w warszawie po prostu. nie znoszą tam polaków. no i od chuja ich tam jest przede wszystkim, niekoniecznie tych fajnych -
Fat Milk
Ja tam bym wolał mały koncert w Stodole... i długi przede wszystkim!
Wspaniały odbiór artystów i takie tam...
Nie mam w sumie nic przeciwko 14-latkom na koncertach. Sam kiedyś nim byłem (sic!) i pamiętam jak się kombinowało by wejśc na koncerto jakiejś fajnej kapeli. A jakie później niesamowite przeżywanie koncertów odchodziło :p. -
d y m!
Wszystko, co mówicie to niestety prawda; / A myśle, ze oni do Polski nie przyjadą tak szybko... Polska dalej robi za wioche na świecie. Z jednym sę nie zgodze. uważacie, że w Polsce ich aż tyle osób słucha? chyba nie. porócz nas; P -
Anonim
>flavoured wallpaper napisała:
>chodzi o to,ze czesc rodakow zrobila nam tam tak przepiekna
>opinie, ze ja jak tam jezdze to nie mowie po polsku w
>miejscach publicznych. po prostu wstyd...
>
Oj, i ja mam podobnie... Nie lubią nas to fakt i pewnie prędko nie polubią.. a szkoda.
-
MILORECORDS
A propo 14 i młodszych nie ma nic przeciwko jeśli są normalne . Ale duńskim nastką dużo do tego brakuje .Dziewczynki które widze na koncertach od starszych koleżanek rożni tylko brak biustu . Reszta to mega tapeta i obcisłe ciuszki ale mnie najbardziej rusza wielce radosna mina przy wyciąganiu flaszki z kieszeni. Albo obrazki w stylu o jak fajnie jak obmacuje mnie 10 lat starszy facet
A o złej opinii po prostu na granicach powinni wprowadzić poza kontrola paszportową jakieś testy masz skłonności na złodzieja alkoholika i masz parszywą morde nigdzie nie wyjeżdzasz żeby nie niszczyć wizerunku Polski w świecie -
Anonim
taaaa, bo to takie proste. sa ludzie, ktorzy tam pracuja i ktorych chwala.
jak ja tam bylam to sie z przyjaciolka zywilysmy mcflurry prawie codziennie. i w kazdym mcdonaldzie byli ludzi z polski (od razu mozna bylo ich rozpoznac po innych rysach twarzy) to oni zawsze nam wiecej tego mcflurry dawali :D tylko,ze ja spotkalam naprawde garstke i wiekszosc ludzi byla pracujaca i jako tako znala jezyk. wiec oni opinii nie psuja, tylko jakies mety nieznajace angielskiego i mieszkajace na dworcu liverpool street.
co do ludzi sluchajacych arctic monkeys. na pewno jest ich bardzo duzo. w samej mojej szkole ze 3/4 wszystkich. uzbierali by sie ludzie. tylko to niestety nierealne jest; ( -
GremliN
>
>co do ludzi sluchajacych arctic monkeys. na pewno jest ich
>bardzo duzo. w samej mojej szkole ze 3/4 wszystkich.
>uzbierali by sie ludzie. tylko to niestety nierealne jest; (
No sluchac pewnie ich duzo slucha.....tylko ze w PL nie kupuje sie plyt. Nadal ceny kosmiczne; / A przez to ze taka kiepska sprzedaz to oni nie przyjada; P Chyba ze zostana zaproszeni przez jakas firme, Era, Coca-cola, Heineken czy cos takiego.....narazie to mozemy pomarzyc o koncercie w PL; /
-
Anonim
-
Anonim
Co do liczby ludzi to się zupełnie zgadzam. Jest ich dużo. Już nie róbmy z AM czegoś mega alternatywnego i niedostępnego. Ich muzyka się sprzedaje jak swieże bułeczki. Ale raczej chodzi tu o odbieranie jej bo ludzie faktycznie nie kupują płyt.
Jeśli chodzi o koncerty to raczej w tej sprawie Polacy wiochy nie robią. Zespołom podoba się jak tu ludzie odbierają muzykę, mało kto do nas przyjeżdża, więc jak juz przyjeżdża to sie bawimy na całego.
Podobno dla Małp opener w 2008 wchodzi w grę. Mr. Ziółkowski z Alter Artu said so....
- 1
- 2

