-
Anonim
Pewien rolnik zawsze przed pracą robił sobie bardzo smakowitą kanapkę z serkiem, szyneczką, pomidorkiem, sałatą , majonezikiem itp. Potem szedł orać pole, a pyszne drugie śniadanko kładł na wielkim kamieniu. Pewnego razu gdy w czasie przerwy w pracy postanowił zjeść kanapkę ze zdziwieniem zauważył, że na kamieniu nic nie ma. Sytuacja powtórzyła się kilka razy, aż w końcu rolnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Ukrył się w krzakach i podgląda......aż tu nagle wielki sokół pikuje w dół i porywa kanapkę. Rolnik ruszył za nim w góry gdzie było gniazdo sokoła....... wspina się i wspina aż dochodzi do gniazda, a tam sokół siedzi, otwiera kanapkę, zdejmuje serek , szyneczkę, pomidorek a resztę rozsmarowuje sobie na klacie z okrzykiem " ALE JESTEM POJEBANY !!! " -
Anonim
przecież ja to opowiadałem.
bez gestykulacji (tzn. samego smarowania na klacie w końcówce) to nie jest takie zabawne; )
eX -
Anonim
-
Anonim
-
-
Eich
Oficjalnie!
Odpowiedzi na tym gronie są równie pedalskie co na bash.org !! Strzeżcie się śmiertelnicy ! -
Anonim
Czy automatycy znają tylko ten kawał?
Za kazdym razem jak go słysze to od kogoś z air.....