- 1
- 2
-
YasieQ
Na początek napiszę coś o sobie...
Podróżuję na stopa niedługo tzn. od 2 lat.
Przez te 2 lata praktycznie zawsze jeżdzę ze studiów do domu stopem średnio co 1,5 tyg.
W wakacje byłem sam w Barcelonie i spowrotem zachaczając kilkanaście krajów po drodze... Najczęściej łapię z kartką... -
Karolka
Witaj..
no nareszcie! juz myslalam, ze bede sama musiala zalozyc to grono :) tylko wahalam sie, czy pod kategoria podrozy, czy motoryzacji, heh.
Mnie tez sie zdarza jezdzic stopem, choc z pewnoscia nie z taka regularnoscia, bo studiuje w miescie, w ktorym mieszkam. Stop wiec pozostaje jedynie przyjemnoscia od swieta; )
Hmm.. ciekawe jaka trasa wracales z Barcelony, skoro zahaczyles o kilkanascie krajow? :) tez wracalam w tym roku z Andorry (rzut beretem od Barcelony) i jechalam tylko przez Francje i Niemcy - szybciutko, sprawnie, i mozna sie nasluchac do woli opowiesci o mijanych wioskach zakochanych w swym kraju Francuzow; )
Ja wlasciwie nigdy nie lapie z kartka. Wyjatkiem byly moze dwa mistrzostwa autostopowe, gdzie jechalo sie w parach i wiekszosc trasy wiodla przez Polske. Uznalismy wtedy, ze z kartka bedzie szybciej.
A co ciekawego jest w pajakach? -
YasieQ
uwielbiam je obserwowac
ich zachowania sa naprawde ciekawe.
to jak buduja domki
przenosza ziemi w zebach itp.
najciekawsze jednak rzeczy robia z pajeczyny...
tez sie zastanawialem co moze byc ciekawego w ptasznikach dopoki nie zaczalem ich chodowac...
co do powrotu z barcelony to jechalem tylko przez francje i niemcy jadac do barcelony zachaczylem sobie troszke....
co do kartki to uwazam ze lepiej jest z kartka poniewaz ktos wie gdzie jedziesz, dzieki temu z barcelony wrocilem w ok 53h do domu... wyjatkowe szczescie mialem....
pozdrawiam i czekamy na kolejnych czlonkow grona... -
Josh
siemka. wiec ja sie tez dodam. na stopa juz prawie nie jezdze, ale w czasie swojej 'kariery' (5 lat=od 16 roku zycia) przejchalem jakies 25000km:) po samej polsce, i troszke jeszcze po europie(niemcy, belgia, holandia, francja):>
teraz odkad mam autko to na stopa raczej nie jezdze:P poza tym kultura ludzi w Polandzie sie popsula, a dam przyklad taki:
jechalem kiedys z Berlina i pewien niemiec powiedzial ze ma duzo czas to mnie wezmie do granicy(nie wierzylem, ale)...no i mowi, ze tam jest parking, moi rodacy(chodzi o polakow) i zabiora mnie. no i na 24 auta kazdy sie jedynie wypial, wiec juz jezdzilem coraz mniej, a potem mialem taka zjazde, ze koles sie pytal, trzymajac bron blisko mnie czy nie chcialbym do niemiec pojechac pracowac(wiadomo jak). ale udalo mi sie kolesia przekonac(rosjaninem byl) ze raczej nie ciagnie mnie ku temu :D
pozdroooofka:) -
-
YasieQ
niom trzeba uwazac do kogo sie wsiada...; )
ja w hiszpani jechalem z wiezniami 4 ktorzy wyszli na przepustke ale bylo fajnie.... -
Josh
-
N.F.B.
A ja jezdze z toba Jasiu czasami; ]
ale zaczolem jezdzic ja mieszkalem w internacie w Kedzierzynie-Kozlu
wtedy mialem mundurek i prawie kazdy stawal
;]
-
wildchild
Mnie sie zdarza regularnie od wrzesnia, w sumie dwa razy w tygodniu, stanowczo ZBYT regularnie i trasami ZBYT znajomymi; ) w takiej postaci to jush nie taka przygoda jak lato przez Litwe, Lotwe i Estonie do Finlandii (usmiech w strone Karolki za dobra rade :D), Zurich czy solo do Pragi w listopadzie :)
ale jush niedlugo znow dalsza trasa... wreszcie :)))
Pozdrawiam wszystkich:D -
Josh
do Pragi to moge isc na piechote obecnie (mieszkam tymczasowo jakies 9km od graniczy Czeskiej; p)
pozdrooofka:> -
YasieQ
o widze ze przez tydzien mojej nieobecnosci gronbo nam sie poszerzylo :D
piszcie piszcie o swoich doswiadczeniach :D
Joshua:
co do wycieczki to bylo milo i nic sie nie stalo ...
jak bede mial keidys czas to ja opisze -
vac
podobnie do wildchild z wyjatkiem tych regularnych tras <;
wakacje juz sie w sumie zaczely to do zobaczenia na trasie <; -
dorra
hejka :) stopem jezdze dopiero 1,5 roku, rzadko mi sie to zdarza, w sumie zawsze w inna trase. Jeszcze nie przekraczalam granicy w ten sposob, ale planuje to za miesiac, do Czech.
No i najfajniejsze jest to, ze moge pogadac z ludzmi, ktorych w zyciu bym nie spotkala. Poza tym ta wolnosc :D
pozdro -
Noreska
Witajcie:) Fajne grono! Podróżuję na stopa od ponad roku i za każdym razem jest to cudowna przygoda. Marzę o dłuższej wyprawie po Europie, do tej pory jednak jeździłam tylko po Polsce, Czechach i Słowacji. Mam nadzieję, że niedługo pojadę gdzieś dalej.
Pozwólcie, że spytam: Czy wierzycie w to, że niektórzy ludzie mają wyjątkowe szczęście do łapania stopa??? (tzn nigdy nie muszą długo czekać i zwykle okazuje się, że osoba, która się dla nich zatrzyma jedzie korzystną dla nich trasą)
-
wildchild
Ja mam wrazenie, ze szczescie stopowe bywa ulotne... ale cos w tym jest, ze niektorym (o wygladzie wzbudzajacym zaufanie i/albo zainteresowanie) lapie sie latwiej;)
Czy ktos z Was jechal do Irlandii stopem????? Wybieram sie za tydzien i chetnie bym posluchala... tfu! poczytala wczesniej jakie kto mial doswiadczenia z podobnej wyprawy. -
aniol
no witam to widze ze pocztkujacy stopowicze :)
jesli chodzi o kilometry to nie wiem ale kilka tras z wawy przez czechy i do paryzy w 1998 roku na final mistrzostw swiata w 2 dni wjechalam do paryza razem z kibicami i potem dalej do hiszpani przez z mala kapiela w atlantyku a potem spowrotem do budpaesztu na pepsisziget i z budapesztu ( kawalek pocigiem do stambulu) ze stambulu na wybrzeze i wybrzezem tureckim do kapadocji z kapadocji da wawy tez stopikiem przez bulgarie i ruminie :)
w monogolii nie ma stopa bo nie ma drog i trzeba normalnie placic
na Kubie zamiast kartki pomaga 5 peso w reku :)
w Mexico mozna ale czasochlonne ( ale jest wesolo)
Rosja jak najbardziej a na litwie kiedys byla taka zaloga co am swoje stroje zolte odblaskowe i zorganizowalo konferncje a propo autostopa ale to psychole sa opowiadali kiedys jak w gruziij im zamkneli znajomych to za wodke ich wykupili ( mam wlasnie z tego wyjazdu piekna koszulke moskiweska szkola autostopa )
po polsce to juz nie pamitem ale duzo :) -
Anonim
oj duzo jezdzilam...
Po polsce tysiace kilometrow, dookola morza czarnego (przez rumunie i bulgarie), turcja (raj autostopowy) 2 razy, rosja, ukraina, gruzja, po europie zachodniej: do hiszpani i holandii.
wbrew pozorom najgorsze na stopa kraje z wyzej wymienionych to: polska, wegry ( bo oni mowia tylko po wegiersku) i hiszpania -
dziad
-
aniol
z milych do stopowania dorzuce jeszcze chorwacje, slowenie, i czarnogore , hiszpania daje rade ale padaka to Wlochy ( chiba ze jada dwie panie ) :) -
YasieQ
niom po wloszech bylo ciezko, caly moj przejazd przez wlochy odbywal sie z niewlochami... a z jezykiem tambylcow zenada, zreszta w hiszpani tez nei bylo latwo z angielskim... dlatego ucze sie hiszpanskiego od roku; ) bo mam ochote na poludniowa ameryke... -
aniol
celowalem w tym roku w Argentyne ale nie bylo tanszego przelotu niz 800$ , wiec odpuscilem :( ale mimo wszytsko jednak z hiszpanami jakos tak razniej sie bryka jakby byli ciutke weselsi , przynajmniej takie odnioslem wrzenie
- 1
- 2

