-
A
-
TIGRIK
Oto co udało mi się znaleźć na temat tego muzeum w relacjach z podróży:
Eksponaty sadomasochistyczne z XIII w, duzy eksponat penisa, “krzeslo przyjemnosci”- maszyna do zaspakajania sie, rysunki i obrazy. Figurki z drewna przedtawiajace “kochajace sie pary", pochodzace z Indii i Chin. Cykl obrazkow ze scenek milosnych z Francji, Niemiec, Indii i Chin. Poza tym w jednej sali wyswietlany jest film porno z 1920 roku. Warto tam zajrzec, jednak muzum nie jest warte 7,5 Euro, muzum dosc male. Cena 7,5 Euro, ze znizka dla studentow 6,5 Euro. Otwarte codziennie od 10.00-21.00 http://www.erotica-museum.com. -
Overwood
Byłem, byłem...nawet razem z narzeczoną. Całkiem fajne. Kilka działów super- szczególnie pokaz filmów erotycznych z lat 20-stych. Super działy poświęcone erotyce w kulturze indyjskiej i japońskiej. Na tym tle nasza kultura zachodu wypada bledziutko. Cena rzeczywiście nieco wygórowana i zależy ile masz czasu. Są w Barcelonie fajniejsze miejsca, ale jak masz czas to moim zdaniem w sumie warto. -
A
dzięki... już byłam 2 razy w Bcn od napisania tamtego postu i jakoś nie zachaczyłam, bo w sumie chyba lepiej iść z osobą towarzyszącą do takiego miejsca; ) ale zapewne w ferie po sesji zimowej zajrzę :) -
-
Overwood
Nie ma za co. Polecam się na przyszłość. Siedziałem w BCN pół roku i to sam, więc z nudów zaliczyłem kilka muzeów. Nie wszystkie już pamiętam, ale coś tam jeszcze wspomnień zostało. Koledzy z pracy rodowici Katalończycy co poniedziałek mnie przepytywali z tego co robiłem i gdzie byłem w weekend, więc się musiałem przykładać :) -
ana
a mnie tam nie bylo:> mhmmm to juz wiem co mam zobaczyc jak bede w Barcelonie przynajblizszej okazji:>:>:>

