-
Anonim
Z pewnością doskonale wiecie, że zazdrość często jest przesadna i może doprowadzić do katastrofy.
Macie jakiś sposób żeby sobie z nią radzić?
Chociaż trochę ograniczyć?
Próbujecie?
Ktoś kiedyś powiedział wam, że przesadzacie? -
Angela Be.
czasami wydaje mi si, że przesadzam, nie wiem czy mi to ktoś wprost powiedział nie przypominam sobie. jednak zdarza sięi, że aż mnie ściska w dołku z zazdrości.
sposoby: tłumaczyć sobie, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć.
to fakt mój partner ma dużo koleżanek, ale to działa też w drugą stronę ja mam mnóstwo kolegów, on sobie jakoś z tym radzi wiec ja też nie mogę popadać w paranoje.
wiadomo brak zazdrości też jest zły, więc odrobinę jej nie zaszkodzi, jednak można strasznie przesadzić i zniszczyć związek przez głupią zazdrość, zaufanie musi być w związku bo inaczej może się wszystko przemienić w jedną wielką katastrofę, pełną ograniczeń i zakazów i zamiast cieszyć się partnerem i z partnerem wynikają jakieś kłótnie i wzajemne pretensje.
a tak pzoa tym jak będzie chciał zdradzić to zdradzi czy będziemy zazdrosne czy nie.
-
Anonim
>Angela Be. napisała:
>
>a tak pzoa tym jak będzie chciał zdradzić to zdradzi czy
>będziemy zazdrosne czy nie.
Chyba muszę zacząć wychodzić z tego samego założenia... -
Angela Be.
ciężko sobie takie sprawy przetłumaczyć, ale z drugiej strony tracimy czas zadręczając się i tak co ma się stać to się stanie i to, że sie będziesz wkurzać nic nie zmieni, trzeba korzystać póki jest cudownie :)
-
-
Angela Be.
-
Anonim
>Angela Be. napisała:
> http://www.youtube.com/watch?v=fTUa...
>
>tak do tematu :)
Znam i uwielbiam. :}.
Powiem szczerze, że w moim związku jest bardzo dużo zazdrości. Uważam, że za dużo i to nie tylko ze strony mojego chłopaka... Nie patrz tu na wiek, bo w tym przypadku on chyba raczej nie gra roli. Mam 16 lat a jestem z chłopakiem prawie rok i cztery miesiące. Wiem, dziwne. =P.
Bardzo chciałabym ograniczyć zazdrość do tego stopnia żeby umieć ją kontrolować, bo ja niestety chyba nie umiem. -
Angela Be.
powiem Ci ze nad tym trzeba pracować od początku, bo inaczej obie strony się do tego przyzwyczajają i później trzeba dużo silnej woli, żeby w ogóle przekonać się do tego, że tak nie powinno być.
za dużo chyba widziałam małżeńskich związków w których jest dużo zazdrości, co w niektórych przypadkach jest dosyć hm. śmieszne.
co nie znaczy, że nie ejstem zazdrośnicą, bo jestem, ale od pewnego czasu bardzo nad tym pracuje, choć czasami mam chwile słabości i mi się coś musi wymsknąć. Ale od keidy z tym wlacze mam jakiś wewnętrzny spokój. -
Anonim
>Angela Be. napisała:
>powiem Ci ze nad tym trzeba pracować od początku, bo
>inaczej obie strony się do tego przyzwyczajają i później
>trzeba dużo silnej woli, żeby w ogóle przekonać się do
>tego, że tak nie powinno być.
>
Właśnie w moim przypadku tak chyba jest...
Tyle, że my już wiemy, że to jest złe i niszczy nie tylko nasz związek ale i nas. -
Angela Be.
tojuż pierwszy krok, dalej tzreba walczyć ze sobą i wspierać partnera :) tyle daliście rade, to teraz możecie być dumni, że walczycie. zycze powodzenia. :) -
Anonim

