- 1
- 2
-
Anonim
jak mozna pogodzić kreacjonizm i teorię Darwina? Istnieją dowody na inne pochodzenie człowieka niż zakładała to teoria Darwina. Co Wy na to? -
Anonim
Czy słyszał ktoś o śladach człowieka podobnych do człowieka współczesnego w okresie gdy według przyjętych dowodów żył człówiek Neondertalski? -
anaesthesia dolorosa
Tak, ja słyszałam nie raz. Żeby nie być gołosłowną:
http://www.niewyjasnione.pl/Pakefie...
http://www.niewyjasnione.pl/Neander...
I jeszcze trochę długie, ale wg mnie zdecydowanie najciekawsze:
http://www.niewyjasnione.pl/Zakazan...
Moim zdaniem naukowcy bardzo wiele przed nami ukrywają, bo niektóre znaleziska podważyłyby wszelkie dotychczasowe teorie, a tym samym autorytet naukowców; ) -
dr K
-
-
Any
A po co w ogóle godzić jedno z drugim?? Kreacjonizm, w przeciwieństwie do ewolucjonizmu, nie ma statusu teorii naukowej. Jeśli ktoś chce wierzyć w zabobony, to jego sprawa.
A lektura Dawkinsa faktycznie jest bardzo pouczająca. -
Anonim
Hmmm na temat ewolucji chyba nie powinno sie dyskutowac jest i tyle:) nasze zeycie jest zbyt krotkie by mozna ja dostrzec ale na tle dziejow to co innego. co do tych linkow ....podobne wrtykluly mozemy wyczytac w "faktorze x" mozna rozprawiac na temat nesi, ktora od "odkrycia" do dzisiejszych czasow zdechlaby ze starosci ale nadal zyje:] jedna jaskołka wiosny nie czyni, ludzie czesto fabrykuja przednioty by wywolac burze i zwrocic na siebie uwage. co by sie dzialo, to czlowiek i tak nie zmieni praw natury a ewolucja jak byla tak jest i biec bedzie....mozna jedynie dyskutowac co do jej mechanizmow. jedynie ludzie pokoroju giertychowsko-fanatycznokatoli ckiego moga sie zapierac ukazujac swoja HIPOKRYZJE i smiesznosc bo niby okrzykuja sie katolikami a odrzucaja teorie uznawana przez watykan!! -
Anonim
Ale czy przyjmując że ona Jest można jednocześnie przyjąć religię chrześcijańską w takiej formie w jakiej jest ona głoszona przez kościół? Jak można to pogodzić z niepodważalnymi dogmatami wiary zawartymi w nowym i starym testamencie? -
Anonim
Czy ktoś widzi taką możliwość? A jeśli tak to w jaki sposób? Próbowałam dyskutować z księżmi ale dla tych z którymi to robiłam taka dyskusja jest w ogóle niemożliwa. Z drugiej strony jest coś takiego jak sumienie , intuicja, czy wręcz odczucie pomocy sił nadprzyrodzonych, jak również to że w większość religii głosi istnienie Boga co utwierdza że Bóg istnieje. -
Any
> Jak można to
>pogodzić z niepodważalnymi dogmatami wiary zawartymi w
>nowym i starym testamencie?
Niepodważalne dla niektórych. Biblia to księga powstała setki lat temu, wiele razy kopiowana, tłumaczona, redagowana. Dla mnie ma ona wartość taka samą, jak mity greckie i basnie dla dzieci.
Podobno pierwszym wielkim naukowcem otwarcie twierdzącym, że religii i nauki nie da się pogodzić, był F. Crick. Szkoda,że dopiero on. Przecież religia i nauka opierają się na zupełnie innej metodologii. Religia wymaga wiary bez dowodu. Nauka wymaga najpierw rzetelnego dowodu. Dlatego uważam, że autorytety religijne i naukowe nie powinny wchodzić sobie w drogę.
-
Anonim
Zgadzam sie z debbie harry. Religia i nauka to dwie odmienne sprawy, chyba jezus wyraznie powiedzial ze blogosławieni ci ktorzy wierza choc nigdy nie spotkali wlasnie jego.
no ja akurat jestem niedowiarkiem i wole opierac sie na faktach, na nauce religia mnie nie interesuje, ale zeby nie bylo tak pesymistycznie to owszem Grazyno, jest mozliwosc połączenia teorii ewolucji i twojej religii, w istocie czlowiek wg biblii zostal stworzony przez boga podobnie jak caly swiat z tym jednak ze stworzyl swiat nie w takim obecnym wygladzie jak teraz ale w takim jak mowi nam to nauka, ale stworzyl prawa przyrody dzieki ktorym ewolucja biegnie swoimi prawami i zasadami, i wszystko podlega tym "boskim prawom" stworzonym na poczatku swiata.
to jest oczywiscie takie minimum i dziwie sie ze zeden ksiadz nic ci nie powiedzial, widac trafilas na jakichs nieuczciwych bo zapewniam ze kazdy ksiadz w seminaruim spotyka sie z ewolucjonizmem!! powodzenia w dociekaniu; ) -
dr K
Poza tym istnieje teoria religijna mowiaca, ze czlowiek stal sie czlowiekiem w momencie obdarowania go dusza. Bardzo ladnie to godzi religie z nauka - ewolucja zrobila swoje, a Bog dal dusze. -
Anonim
Kościól sie nie wyprze swojego boga więc musi wymysleć jakąs teorię, jak to było z datą narodzin chrystusa, czy z jajkiem wielkanocnym... -
NOname
-
Anonim
swietny link...szkoda ze kosciol dopiero za czasow wojtyly to stwierdzil i oficjalnie sie przychylil do teorii ewolucji. religia jest dla mnie wirusem umyslu ktory szkodzi jedynie poznaniu obiektywnemu i jak pasozyt prubuje sie wdzieraqc w nauke do ktorej jej daleko brakuje a wciska sie po to by wylapac jednoski nie umiejac sobie czegos wyobrazic naukowo i szukaja czegos innego...poza tym w artykule jest blad bo nie pochodzimy od malpy ale od przodka wspolnego nam i malpom. -
Anonim
swietny link...szkoda ze kosciol dopiero za czasow wojtyly to stwierdzil i oficjalnie sie przychylil do teorii ewolucji. religia jest dla mnie wirusem umyslu ktory szkodzi jedynie poznaniu obiektywnemu i jak pasozyt prubuje sie wdzieraqc w nauke do ktorej jej daleko brakuje a wciska sie po to by wylapac jednoski nie umiejac sobie czegos wyobrazic naukowo i szukaja czegos innego...poza tym w artykule jest blad bo nie pochodzimy od malpy ale od przodka wspolnego nam i malpom. -
Anonim
W teorii Darwina nie ma mowy o tym że człowiek pochodzi od małpy. Ewolucjonizm to znacznie szerszy aspekt poznawczy. Wydaje mi sie ze przytoczone stanowisko koscioła w tej sprawie wydaje się byc na tyle przekonywujące że mozna je zaakceptować i pogodzić jedno z drugim. Z drugiej strony czy wszystko mozna poddać poznaniu obiektywnemu? Jestesmy przecież w jakiś sposób ograniczeni w tym względzie.
-
Anonim
zgadzam sie z grazyna, ze darwin nie mowi o pochodzeniu czlowieka , ale opisuje samo zjawisko, a mechanizmy ewolucji to juz odmienna sprawa....bo jedynie na ten temat mozna dyskutowac a nie , czy ewolucja istnieje.
zgadzam sie rowniez, ze jestesmy w pewien sposob ograniczeni i zawsze bedziemy, ale wraz z postempem nauki bedziemy mieli coraz wieksze mozliwosci poznawcze, w sumie kiedys ludzie nie mieli mozliwosci badania np. atomow a teraz...mozemy je rozbijac, przechodzic do czstek elementarnych, probowac stwarzac warunki jakie panowaly na poczatku wszechswiata w poteznych akceleratorach, chy badac komorki na poziomie molekularnym...wraz z postepem nauki zdobywamy nowe narzedzia, mozliwosci. Jesli chodzi o religie to nie mam nic przeciwko o ile nie przeszkadza to naukowcowi w obiektywnym poznaniu, niedopuszczelnym dla mnie jest aby naukowiec w jakims opracowaniu zawieral subiektywne przekonania badz stanowisko etyczne w jakimkolwiek aspekcie. -
katarzyna
wracajac do artykułow, to bardzo ciekawe teksty,ale tak naprawde nigdy nie dowiemy sie jak było rzeczywiscie.. -
Anonim
-
Anonim
Zgadzam sie z Małgoś.... Napewno sie dowiemy, ale to troszke potrwa......
- 1
- 2
