Biologia [2282]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Wieczny Prześmiewca

    Slyszałem,ze czasami dochodzi do krzyzowania krolika i szczura. Kilka osob powiedzialo mi,ze zdarza sie, iz szczury przychodza gwalcic kroliki. Najczescie takie sytuacje maja miejsce gdy kroliki chodowane sa w jakis szopach, na dzialkach. Moze ktos powiedziec, czy to mozliwe, i czy to prawda jest?
  • Any

    Aż z ciekawości poszperałam tu i ówdzie i natrafiłam na takie coś:

    http://fakty.interia.pl/newsroom/ne...

    Ponoć naukowcy orzekli, że krzyżówka zajęczaka(królika) i gryzonia(świnki morskiej) teoretycznie jest możliwa, zatem numer ze szczurem też powinien przejść...
    Ale artykuł był opublikowany zadziwiająco blisko 1 kwietnia, zatem nie ręczę za prawdziwość;)
  • Anonim

    a możliwe możliwe...z krzyżówki królika i szczura powstaje nutria.
  • Anonim

    tez slyszalem ze szczury czasem gwalcą kroliki. i rodza sie potworki ktore trzeba zabic :)
  • Anonim

    zabić?? jak skrzyżujesz konia z osłem daje ci muła a o ile dobrze mi wiadomo nie trzeba ich zabijać!? tylko że te krzyżowi są bez płodne.
  • Anonim

    OMG!!! kto ci takich bzdur nagadal ze z krzyzówki krolika i szczura nuutria powstaje!!! to osobny gatunek!!

    słyszałem o takich krzyzówkach ale nei wiem jak to w praktyce wyglada...
  • Michał

    Bez komentarza...:( Prima aprilis dopiero za pół roku będzie...
  • Guć

    A ja sobie na wsi mieszkam i kiedyś na lekcji na ten temat zeszło. I ponoć to jest właśnie prawda - wtedy się rodzą króliki, które mają ogon szczura; ) czy jakoś tak
  • Michał

    Jeżeli coś w ogóle mogłoby się urodzić to mając zestaw genów obojga rodziców zastanawiam się jakby powstała zygota z różnej długości chromosomów... Nawet jeśli jakimś cudem powstałaby zygota, to płód szczura w ciele królika zostałby odrzucony przez system immunologiczny samicy. Nawet jeśli nie, to po narodzinach zdechłyby z głodu, bo mleko matki zawierające tylko aminokwasy roślinne nie wystarczyłoby, jak mniemam, takiemu młodemu do prawidłowego rozwoju. Wreszcie, jest coś takiego jak bariera międzygatunkowa - wypadki takie jak krzyżowanie osła z koniem (który jest czymś takim względem pierwotniejszego ewolucyjnie osła jak ratlerek względem wilka - a te można krzyżować, z tego, co mi wiadomo) są rzadkie i dotyczą tylko zwierząt, które zostały wyprowadzone z gatunku bardzo pokrewnego gatunkowi, z którym chcemy krzyżować lub nawet jego podgatunku. Są jakieś zastrzeżenia, uwagi? Mogłem się pomylić, cóż, bywa.
  • Anonim

    mysle ze immunologia podzialalaby tu jako ostatnia:) kazdy plod jest przeciez"cialem obcym"
  • Michał

    Tak, płód jest traktowany jak ciało obce. Istnieje ryzyko, że jeśli Rh rodziców jest niezgodne płód będzie odrzucony. Naturalnie, większe ryzyko jest w wypadku krzyżówki międzygatunkowej.
  • Ania

    >Michał napisał
    >Jeżeli coś w ogóle mogłoby się urodzić to mając
    >zestaw genów obojga rodziców zastanawiam się jakby
    >powstała zygota z różnej długości chromosomów... Nawet
    >jeśli jakimś cudem powstałaby zygota, to płód szczura w
    >ciele królika zostałby odrzucony przez system
    >immunologiczny samicy. Nawet jeśli nie, to po narodzinach
    >zdechłyby z głodu, bo mleko matki zawierające tylko
    >aminokwasy roślinne nie wystarczyłoby, jak mniemam,
    >takiemu młodemu do prawidłowego rozwoju. Wreszcie, jest
    >coś takiego jak bariera międzygatunkowa - wypadki takie
    >jak krzyżowanie osła z koniem (który jest czymś takim
    >względem pierwotniejszego ewolucyjnie osła jak ratlerek
    >względem wilka - a te można krzyżować, z tego, co mi
    >wiadomo) są rzadkie i dotyczą tylko zwierząt, które
    >zostały wyprowadzone z gatunku bardzo pokrewnego gatunkowi,
    >z którym chcemy krzyżować lub nawet jego podgatunku. Są
    >jakieś zastrzeżenia, uwagi? Mogłem się pomylić, cóż,
    >bywa.

    Raju, nie doczytałeś chyba.

    Po pierwsze bariera międzygatunkowa dotyczy raczej przeszczepów lub transfuzji. Płód dowolnego gatunku można umieścić w macicy samicy innego gatunku, ponieważ krew płodu nie przenika przez łożysko, więc przeciwciała nie wytwarzają się - dlatego też pierwsza ciąża przy konflikcie serologicznym jest prawidłowa. Dopiero po przedostaniu krwi płodu do krwi matki, co ma miejsce w czasie porodu (nie zawsze, ale często) matka może wytworzyć przeciwciała.

    Po drugie - o co chodzi z aminokwasami roślinnymi? Coś się pomieszało. Przecież w mleku znajdują się wszystkie składniki,
    również aminokwasy zwierzęce, które wyprodukowało ciało matki. Problemem może być karmienie, ponieważ skład mleka może nie odpowiadać potrzebom dziecka, podobnie jak mleko krowie nie jest najlepsze dla noworodka. Ale nikt tutaj nie mówi o karmieniu, mogą być karmiona sztucznym pokarmem. Przecież taką krzyżówkę wykonano w laboratorium, nie mówimy o hodowli.
  • Michał

    Dzięki za sprostowanie:) faktycznie, nie doczytałem, z pamięci piszę... Ale to było trochę lepsze sprostowanie od tego, że królik + szczur = nutria:)

    Poza tym temat nie dotyczy klonu szczura albo królika, ale właśnie naturalnie otrzymanej na drodze rekombinacji hybrydy... A to raczej jest zupełnie niemożliwe, mylę się?
  • Ania

    Nie ma rzeczy niemożliwych.

    No, prawie.

    Teoretycznie nie jest to możliwe, ale w praktyce można pewnie znaleźć od tej reguły wyjątki. Jak w tym linku.
  • Michał

    Bez przesady... W "Nature" byłoby o tym głośno chyba... Jakoś w to nie wierzę...
  • Ania

    A ja ci powiem, że przyjmuję taką możliwość. Definicja gatunku jest wciąż mocno płynna - przecież znamy gatunki, które swobodnie mogą się krzyżować, i otrzymywać płodne potomstwo - co teoretycznie jest niemożliwe, jak wilki i psy, oraz psy i dingo.

    Znamy jeszcze więcej gatunków, które mogą się krzyżować w naturze, ale z wynikiem bezpłodnego potomstwa.
  • Michał

    Ciekawe. Faktycznie, dopóki nie znamy pełnej sekwencji genomu trudno czasem określić gatunek. Np. kiedyś uważano, że hiena należy do psowatych, a tu wyszła niespodzianka, bo jest bliżej z kotowatymi spokrewniona...
  • Ania

    Nie tylko to, chociaż też masz rację.

    Definicja gatunku zakłada pewne kryteria, a okazuje się, iż kryteria te nie są typu 0/1, ale obserwujemy dość ciągłą rozpiętość cech. Czyli można spotkać dwa gatunki które na pewno są odrębnymi gatunkami, albo dwa "gatunki" które nie do końca spełniają te kryteria oddzielenia. A więc czy są jednym gatunkiem, ale odrębnymi rasami? Czy też już odrębnymi gatunkami, tylko kryteria nie są aż tak ważne?
  • Michał

    No tak, i wracamy do punktu wyjścia, bo w tym wypadku najlepszą weryfikacją jest test krzyżowania. A i tu mamy jak wynika z powyższego pewne zawirowania... To też jest chyba kwestia ekologii danego gatunku. Może są pewne tendencje w doborze, które działają jak "furtka bezpieczeństwa" i konserwują coś w rodzaju "uniwersalnego kodu krzyżowania" u gatunków, które mają zbliżone nisze i są ze sobą spokrewnione. Ale to już tylko wyobraźnia:)
  • mrolnik

    Nutrie są przecież liniowo niezależne z królikiem i szczurem, więc żadna ich liniowa kombinacja nutrii dać nie może:D:D:D
| |

Dla miłośników biologii, studentów biologii i kierunków pokrewnych, a także dla maturzystów i...



Fotki

Miejsca grona (0)