Biznes Internetowy [2004]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    czesc wszystkim!

    mam pytanie, czy ktos z Was kiedys probowal szukac i zainteresowac swoim pomyslem na e-biznes jakas firme, albo inwestora konkretnego?

    ja mam troche pomyslow, ale nie wiem jak z nimi uderzyc tu i tam, najbardziej nie wiem jak zrobic tak, zeby zaprezentowac komus pomysl w szczegolach, ale zeby ktos potem mi nie podziekowal i sam tego nie zrobil. nie wiem jak zabezpieczyc swoj projekt.

    jest pelno funduszy z ktorych mozna skorzystac zakladajac wlasny e-biznes, ale nie za bardzo nadaje sie do prowadzenia biznesu. lepiej sie czuje jako ktos, kto wymysla konkretne rozwiazania i projekty (jako normalny pracownik w sumie). jeszcze chyba potrzebuje kogos "nad" soba, zeby mnie pilnowal; )

    ktos ma moze jakies doswiadczenie w tej materii?
  • Anonim

    w wawie sa spotkania z bussines angels i investments founds.

    blisko tej materii jest na blogu artura kurasinskiego

    blog.kurasinski.com

    chyba sa 2 relacje nawet z takim spotkan
  • Michał

    Praktycznie nikt nie skupuje pomysłów. Trzeba już coś mieć (tzw start-up) a najlepiej w miarę już rozwinięty serwis z dużymi perspektywami rozwoju po dokapitalizowaniu. Często mówi się też, że inwestuje się nie w pomysł ale w ludzi. Dlatego chyba musisz zmienić podejście (realizuj projekty a nie bądź tylko pracownikiem). Pamiętaj, że jeśli ktoś zainwestuje kasę to i tak będziesz miał kogoś "nad sobą" (chociaż podobno to odbywa się bardziej na zasadach partnerskich).

    Na spotkania oczywiście zapraszam (można naprawdę wiele się dogwiedzieć).
  • erha

    a ja zapraszam z pomyslami albo konkretnymi umiejetnosciami
    jestem w stanie pomoc w znalezieniu pomocy i funduszy.

    kontakt na prv.
    t.
  • Anonim

    Przy okazji tematu skieruję jeszcze takie zapytanie:

    Załóżmy, że mamy do stworzenia serwis z perspektywami rozwoju i możliwościa przynoszenia dochodu w jakimś tam okresie:

    Czy mają racje bytu współprace polegające na tym iż osoba A zakłada stronę/serwis (i WSZYSTKO co z tym związane) oraz utrzymuje koszty działania tej witryny (serwery itp.) i zleca osbie(osobom) B prowadzenie tego serwisu (całkowicie). Od tego momentu osoba A całkowicie odcina się od tego co w serwisie będzie itp.
    Współpraca polegać by miała na tym, iż ja jako "inwestor" dostaje 50% z zysków jakie przynosi serwis (po tym "jakimśtam" czasie), drugie 50% dostaje osoba, która to prowadzi. Zabezpieczenie miałoby polegać na tym, iz osobie B zależy aby zyski osiągać (wiadomo) - więc stronę będzie rozwijać. Aby było 'sprawiedliwie' po np. 5 latach od momentu, w którym serwis zaczyna przynosić dochody powoli proporcje udziałów zmieniają się na korzyśc osoby B (lub całkowicie ona go przejmuje).
    Ma rację bytu coś takiego, czy totalna abstrakcja?

    To takie jest moje pytanie; ]
    Pzdr
  • Michał

    Hmm ja średnio widzę sens. Wykładasz kasę (kilkadziesiąt lub jak wprzypadku funduszy vc kilkaset tysięcy złotych) potem dajesz go komuś w zarządzanie i po kilku latach w ogóle o oddajesz? Dla mnie to mało sensowne; ).

    Popatrz na googlea, w pewnym momencie jego założyciele zatrudnili profesjonalnego manadżera (dostał % udziałów - ale nie 50; ) - i otrzymuje normalną pensję).

    Podobnie na naszym podwórku w przypadku swistaka. Założyciel się nim nie zajmuje (skupił się na fotce chyba) a swistakiem zarządza ktoś inny.
  • Anonim

    >Michał Borkowski napisał
    >Podobnie na naszym podwórku w przypadku swistaka.
    >Założyciel się nim nie zajmuje (skupił się na fotce
    >chyba) a swistakiem zarządza ktoś inny.

    to moze zaprosmy ragniego do rozmowy gdzies tu bywal na gronei kiedys
  • Anonim

    rh, masz wiadomosc w skrzynce; )

    ten pomysl z rozkrecaniem serwisu, pozniej z przekazaniem go we wladanie komus innemu i na koncu przekazanie calosci i zrzeczenie sie zyskow... no nie pasuje mi tutaj cos. mozna tak zrobic, ale zachowac sobie prawo do procenta z dochodu + zachowac jakies prawo do wplywania na ksztalt serwisu. to byloby lepsze wedlug mnie
  • Anonim

    Z tego co sie orientuje, to na Zachodzie panuje zwyczaj, ze sam pomysl nie wystarczy i w sumie nikt nie da Ci kasy ot tak sobie. Jesli masz pomysl i zrobiona chocby jego czesc- Twoje szanse znaczaco rosna.
  • borcenty

    >Jesli masz pomysl i zrobiona chocby jego czesc-
    >Twoje szanse znaczaco rosna.

    a jak jeszcze jestes w stanie przekonac inwestora ze jestes wlasciwa osoba do poprowadzenia tego biznesu to jest juz calkiem malinowo. Mowi sie ze VC bardziej inwestuja w ludzi niz w pomysl sam w sobie - i chyba jest w tym duzo prawdy.

    Polecam ksiazke Guy'a Kawasaki "The art of the Start" helion wydal niedawno Polska wersje. Polecam tez filmik z wystapieniem Guy'a na ten sam temat - http://www.tomaszkozlowski.com/blog... - 40minut ale warto jesli ktos tego jeszcze nie zna.
  • erha

    albo mozna miec "fuksa" i dostac troche tysiecy jak kolega faber; )
  • Michał

    > albo mozna miec "fuksa" i dostac troche tysiecy jak kolega faber; )
    >

    Dlaczego Twoim zdaniem fuksa?
  • erha

    bo moim zdaniem ten pomysl nie ma szans powodzenia a jednak MCI dalo na to pieniadze..
  • borcenty

    >rh napisał
    >bo moim zdaniem ten pomysl nie ma szans powodzenia a jednak
    >MCI dalo na to pieniadze..

    o ktorym pomysle mowa?
  • erha

    biznesnet ?
  • borcenty

    sory, nie pokojarzylem :)
  • Michał

    > bo moim zdaniem ten pomysl nie ma szans powodzenia a jednak MCI dalo na to pieniadze..
    >

    Myślisz, że dla MCI tylko o biznes.net chodziło? Ja zauważyłem jeszcze jeden aspekt. Michał robi spotkania, ludzie z pomysłami na nie przychodzą, udoskonalają swoje pomysły. Kolejnym krokiem dla nich będzie pójście do funduszu, czyli Michał pełni też rolę propagatora idei brania kasy od funduszu (oczywiście to tylko moje przemyślenia)
  • erha

    ale VC/PE rzadko inwestuja w projekty nie rozpoczete.. wiec sam czlowiek z pomyslem na niewiele moze liczyc.. chociaz jak wiemy zdarzaja sie wyjatki..

    spotkan w warzawie jest coraz wiecej, BA, bootstrap, spotkania w wook'u, i inne takie.. mnie szczerze mowiac inowatorium nie powalilo..

    realny diggin jaki robia przedstawiciele funduszu odbywa sie na troche innych zasadach.. chociaz nie przecze ze na tego typu spotkaniach pojawiaja sie co jakis czas przedstawiciele inwestorow :)

    jesli wg. Ciebie mialby MF pelnic rola 'ambasadora mci' to raczej kiepsko wybrali :) (ale to tylko moje przemyslenie)

    fakt faktem udalo sie mu ich przekonac co w tym przypadku ewidentnie kwalifikuje jako pewien rodzaju sukces, choc dla mnie ten pomysl kompletnie nie rokuje :>
    t.

  • Przemek Zawada

    >rh napisał
    >bo moim zdaniem ten pomysl nie ma szans powodzenia a jednak
    >MCI dalo na to pieniadze..
    >


    Nie pierwszy raz, nie ostatni...
  • erha

    http://www.computerworld.pl/news/11...

    tak apropo wszystkich liczacych na miliony z wlasnego dot.comu; )
    t.

  • 1
  • 2
| |

jak rozwijać internet w polsce jak na nim zarabiac, jak uswiadamiac ciagle jeszcze opooznione w tym...



Fotki

Miejsca grona (2)