-
KamYk; D
Trudno powiedzieć nie lubię jak ktoś widzi moje łzy ... ale czasem to nie uniknione .... nie wiem wydaje mi się, ze sama sobie poradzę ale czasem dobra rada nie zawadzi ... Piszcie :) -
Anonim
Dokładnie ja podobnie wychodzę często z zalożenia że sam sobie ze wszystkim poradze ale jednak niekiedy pomoc KOGOŚ jest mi potrzebna i jestem wtedy wdzieczny za nią=) -
Endżi:*
zgodze sie z poprzednimi wypowiedziami...ale tez dobra rada, pocieszenie...daja sile...mozna probowac zapomniec o tym co bylo i zaczac "nowe" zycie? -
Dariusia;)
Hmmm ja nie lubię współczucia,czuje się wtedy bezradna,słaba...
Kiedy potrzebna mi dobra rada obiektywna ocena sytuacji,zwracam sie do przyjaciół i mamy wiem,że mogę na nich liczyć...
Gdy mnie ktoś pociesza czuje się często jeszcze gorzej więc wole pomilczeć lub popłakać razem,wtedy jest jakoś łatwiej:)dziwne ale mi pomaga:)heh
-
-
Ja lubię współczuć, bo dzięki temu wiem, że nie wszystkie moja ludzkie uczucia gdzieś zniknęły :)
Ale nie lubię, kiedy mnie pocieszają i mi współczują. Za każdym razem to mi się wydaje takie sztuczne strasznie. -
... czas spełnienia ...
Staram się ukrywać swoje łzy..ale nie zawsze to takie łatwe... nie znoszę współczucia... ale lubię gdy ktoś bardzo mi bliski potrafi coś doradzić i sprawić, że nie myślę o wszystkim i wszystkich w najgorszych kategoriach:) -
Olexandra
Ja nie potrafie ukryc swoich uczuc choc bardzo sie staram dlatego czesciej ludzie mnie pocieszaja niz ja ich ale wole kogos pocieszyc i tez nie jestem zla jak ktos mi wspolczuje bo to oznacza , ze w czesci komus zalezy abym nie miala problemow czy cos w tym stylu -
Sevvenkontodrugie
pewnie wszystkie bliźniaki lubią współczucie, zwłaszcza jak im stary łopatą twarz deformuje. -
agniecha
nie przepadam za tym jak i nie lubie pocieszac innych w sensie ze tego nie potrafie...zamaiast tego wole jak ktos mnie w chwili mojego zalamania potrafi rozbawic, mocno przytulic nic wiecej mi nie trzeba

