Bóg i Ty [50]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Iwonka

    Dzisiaj zostałam poproszona o złożenie świadectwa.. Nie bardzo wiem co napisać, zwłaszcza że objętość została ściśle określona. Jak tu opisać swoje życie i jeszcze to co w nim robili inni?
    Nie da się ......ale.....spróbuję.

    Nazywam się Iwonka Wawulska i jak pamiętam zawsze byłam inna. Nie chodzi mi o cechy zewnętrze bo tutaj mieszczę się w standardzie.
    Nie potrafiłam zrozumieć wielu problemów innych ludzi, choć by to że czegoś nie mogą lub nie mają? Dla mnie to było oczywiste; chcę to mam . Po prostu.....
    Nie zastanawiałam się dlaczego tak jest? Kto lub co za tym stoi? To się dzieje się i już.

    Ezoteryką interesowałam się od zawsze ,kwestie religii były mi bliskie. Interesowało mnie która co ma do zaoferowania swoim wyznawcom? Wróżby, numerologia , horoskopy....to takie fajne, tajemnicze i zabawne.

    Wiele było w moim życiu zdarzeń, które mogę uznać za początek mojego poważniejszego zainteresowania się światem magii. Uznaje że był to 1996 rok, kiedy wydarzył się przełom w moim życiu.
    Po jednym że szkoleń prowadzonych przez światowej rangi trenera , międzynarodowej organizacji szkolącej kadrę kierowniczą firm zajmujących się finansami, zostałam zaatakowana energetycznie. Miałam świadomość że znalazłam się o krok od śmierci. To było niesamowite i przerażające .To doświadczenie było tak silne że na zawsze zmieniło moje życie.

    Nie potrafiłam sobie z tym co przeżyłam poradzić, ani sklasyfikować ani zapomnieć. Zaczęłam więc szukać wytłumaczenia. Tak trafiłam do wróżki z którą się zaprzyjaźniłam. Baśka „czarownica” dała mi w ręce tarota a on zaczął do mnie mówić. Wystarczyło że położyłam dłoń nad kartą, zamknęłam oczy i wiedziałam co chciałam, przeszłość, przyszłość teraźniejszość..... tak sobie po prostu.

    Tak to sobie trwało , życie domowe, zawodowe swoim torem, a moje hobby swoim.
  • Iwonka

    W 1999 zaczęły się u mnie pojawiać problemy że zdrowiem. Wylądowałam w szpitalu że skierowaniem na operację kręgosłupa ( przepuklina między kręgami L 4 i L 5). Ból od kręgosłupa jest straszny.
    Wspomniana Baśka „czarownica” przywiozła do szpitala bioenergoterapeutę, a ja uchwyciłam się nadziei , że uniknę operacji i wyzdrowieję.
    Uniknęłam - ale za jaką cenę?

    Między mną a bioenergoterapeutą szybko bo od pierwszego kontaktu wzrokowego nawiązało się porozumienie, na mocy którego podczas leczenia a następnie po jego zakończeniu uczył mnie....
    W magii nie potrzeba ławek, tablic ani odrabiać słupków. Przekazy odbywają się drogą telepatyczną, a ćwiczysz sam. Byłam inicjowana , tak naprawdę do końca nie wiem w co?
    Wszystko to było nowe i fascynujące, przeżycia bardzo intensywne , często ekstremalne.
    Widziałam i czułam energie, posiadałam zdolność wchodzenia w różne stany świadomości.
    Nie podobały mi się tylko niektóre myśli ,nakazy i przymusy które się pojawiały .
    Szukałam tak zwanej „ prawdziwej wiedzy” i tak trafiłam na Hunę. Huna - wiedza tajemna kahunów. Brzmi dobrze, prawda?

    Ponieważ wszystko co wiedziałam nie dawało mi odpowiedzi na pytania co się że mną dzieje, a kursy dostępne na rynku oferowały wiedzę wg mnie elementarną, więc sama postanowiłam otworzyć ośrodek w którym będzie można uczyć się magii przez duże M.
    O dziwo wszystkim którym zaproponowałam współpracę ochoczo wyrażali zgodę.
    W krótkim czasie otworzyłam w Warszawie szkołę regresingu, kursy huny, kursy tarota i szkołę bioenergoterapii.
    Chętnych było wielu nawet nie musiałam się zbyt reklamować może dlatego że zajęcia prowadzili ( sławy ezoteryki) fachowcy w swoich dziedzinach.
  • Iwonka

    Wizje rozwoju firmy były świetlane, ja wiedziałam i potrafiłam tak wiele,
    więc dlaczego było mi tak źle???
    Dlaczego nie czuję zadowolenia, mimo że mam moc materializacji swoich życzeń?
    Mimo tylu zdolności i umiejętności jest we mnie i w koło mnie pustka?
    Ciągłe te pytania „ dlaczego”? Dlaczego? Czego mi brakuje? Jak to zrobić?
    Tak - brakowało mi miłości, na to wpadłam szybko. Tylko co to ta miłość?
    Tak łatwo ją pomylić z namiętnością, pożądliwością i chciejstwem. Z pustym poczuciem władzy i mocy.
    To wszystko miałam , a ciągle coś było nie tak. Gdy już było, okazywało się być czymś innym! . Więc gdzie to jest? A może wcale nie ma?

    Gdy byłam w takim stanie trafił do mnie „przez przypadek” Janek Suliga i zaczął opowiadać o Jezusie i Bogu. Uświadomił mi że Jezus Chrystus umarł na krzyżu za mnie i moje grzechy, że tylko w Jezusie znajdę to czego tak bardzo pragnę.
    Trafił iskrą na proch i zapaliło się.

    Z naszego spotkania od razu pojechałam do księgarni żeby kupić biblię. Wcale to nie było takie proste!!! Wszystko we mnie aż się skręcało. Każdy krok w kierunku pisma świętego to była walka, wewnętrzna szarpanina rozrywanie mnie, kawałka po kawałku .Janek zadał mi pracę domową do odrobienia podał nr psalmów i powiedział czytaj na głos. Czytałam!
    Jak każdy porządny okultysta do rytuałów podchodzę poważnie .
    Kazali - wykonać, zero dyskusji.
    Siadam do czytania , a tam puste strony! Nie ma tekstu! Więc się zdenerwowałam ... i tekst się pojawił! Za chwilę zdania się poprzestawiały to znów wyrazy zmieniały znaczenie i tak dalej..
  • Iwonka


    Zasłonięcie słowa Bożego to jedno z działań diabła. Innym którego doświadczyłam to ataki fizyczne. W tym czasie byłam tak wyczerpana że nie miałam siły chodzić a pierwszej nocy po podjęciu decyzji o nawróceniu dostałam krwotoku. Obudziłam się rano w kałuży krwi byłam przerażona. Ataków na moje życie było jeszcze kilka . W standardzie są presje samobójcze.

    Wtedy dopiero zobaczyłam z kim mam do czynienia, i kim są te świetliste postacie - ci mistrzowie i opiekunowie duchowi.
    To demony podszywające się pod postać Anioła Światłości.
    Diabeł łatwo nie puszcza swojej ofiary. To fakt, ale faktem jest też to , że nad nim jest potężniejsza moc.

    Żaden człowiek nie ma możliwości zwyciężyć w takiej walce, może natomiast poprosić o pomoc Jezusa Chrystusa.
    Przez cały czas wychodzenia z okultyzmu otrzymywałam pomoc i wparcie. W ciężkich momentach zawsze był ktoś przy mnie. Tej pomocy i zaangażowania nie można przecenić.
    Otrzymywałam pomoc modlitewną. W Warszawie istnieją całe grupy ludzi które modlą się o takie pogubione dusze. Jest też grupa ludzi którym udało się z tego bagna wyjść. Spotykamy się, uczymy , wspomagamy i chętnie Tobie pomożemy jeśli tego chcesz.

    Powinnam jakoś ładnie zakończyć ale jak przełożyć uczucie wolności , ciszy , spokoju i radości na słowa?
    Może tak: Dla mnie i moich najbliższych przyszła wiosna, wiosna że swoim ciepłem i obietnicą. Wiosna niosąca radość i zapowiedz spełnienia.



    Warszawa 21.03.2004
    Mój e-mail :iwonka_iwonka@tlen.pl

  • Anonim

    Żeby każdy odnalazł Boga
| |

Poznawaj Go na każdej swej drodze, a On twe ścieżki wyrówna. (Księga Przysłów 3,6) Bę...



Fotki

Miejsca grona (1)