-
Anonim
"Siostra mojego serca"
"Liana pragnień"
autorką jest Chitra Banerjee Divakarani
te dwie książki wpadły mi w ręce na długo przed "odkryciem" przeze mnie filmów z Indii. Serdecznie polecam. Są boskie. -
Anonim
a skoro juz mowa o ksiazkach, to ja mam pytanie, czy ktos moze dysponuje pdfem ksiazkowej wersji parineety lub devdasa?
baaardzo mi na tym zalezy....
-
Anonim
>Little Fairy napisała:
>"Siostra mojego serca"
>"Liana pragnień"
>autorką jest Chitra Banerjee Divakarani
>
>te dwie książki wpadły mi w ręce na
>długo przed "odkryciem" przeze mnie filmów z
>Indii. Serdecznie polecam. Są boskie.
nie wiesz, czy są dostępne w bibliotekach ? -
Anonim
są i w księgarniach też:) mam nawet "Lianę pragnień" w domciu.
polecam:) -
-
Anonim
-
Anonim
a tak w ogóle to żeby przeczytać "Lianę pragnień" to trzeba najpierw przeczytać "siostrę mojego serca" bo to kontynuacja.... -
Anonim
>Little Fairy napisała:
>a tak w ogóle to żeby przeczytać "Lianę
>pragnień" to trzeba najpierw przeczytać
>"siostrę mojego serca" bo to kontynuacja....
nie wiesz czy te książki sa dostepne w empkiu>? -
Anonim
-
Raj
Są dostępne na http://www.empik.com. Sama sprawdzałam. -
Anonim
-
Raj
-
jac
To skoro temat brzmi "Książki" to można pisać o pozycjach traktujących ogólnie o Indiach, prawda? :)
Mnie wpadła w łapki prastara (z 1971r) pozycja "Indie współczesne" Bogusława Mrożka (Wiedza Powszechna - seria "Omega").
To książka dobra dla tych, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej o początkach konfliktu pak.-indyjskiego (temat aktualny, prawda?), o Gandhim, Nehru, walce o wolność Indii itepe.
O kinomatografii nie ma tam ni słowa :)
Bardziej dla indiofilów niż bollymaniaków :) -
jac
Coś kącik czytelniczy stanął :(
Serdecznie polecam jedną z najlepszych książek jakie czytałem w życiu!
"Przepaść między nami" Thrity Umrigar.
Rzecz dzieje się w Bombaju. To opowieść o życiu dwóch kobiet - bogatej parsyjki Sery Dubash i jej służącej, Bhimy Phedke. Świetnie napisane, nie można oderwać wzroku od książki bo taka ciekawa. Zero nudy, brak niepotrzebnych opisów.
Polski przekład ma tylko jedną okropną wadę - zamiast zapisywać nazwiska i hinduskie zwroty po angielsku mądrusie wybrali polskie "ś" czy "ć", zupełnie niepotrzebnie.
Ale do samego tekstu nie ma się o co przyczepić.
Polecam i zachęcam do udzielania się w tym wątku.
Chyba że jedyne książki jakie czytacie to "Harry śmierdzący Potem" albo "Władca Pierścionka"... -
Olka
Ja czytałam ostatnio ,,Hinduska miłosc'' Powieść oparta na faktach, trochę trudna ale ciekawa.
Podobne Tematy
|
|
dla tych, dla których częściej kabhi kushi niż kabhie gham
Miejsca grona (2)
-
www.Szkolytanca.pl Bolesława Prusa, Warszawa
-
Szkoła Tańców Karaibskich www.sho.pl Aleja Niepodległości, Warsaw
- Dodaj miejsce

