-
Magda :)
Wie ktoś może, jak nazywa się piosenka śpiewana przez Shah Rukha i jego towarzysza podróży? :) -
Agata
tego uroczego :)?
długowłosego?
zapewne chodzi Ci o "Yunhi Chala Chal"
w celu potwierdzenia sprawdź może słowa:
http://www.bollywhat.com/lyrics/swa...
(ostatnia piosnka) -
Magda :)
-
Anonim
-
-
...
"Swades" to fantastyczny film. Nie ma w nim wiatru we włosach, bajecznie kolorowych sari, brzęczących bransoletek i scen z 'wet sari' (choć jedna biała podkoszulka była mokra; ) ), ale ten film zrobił na mnie wrażenie i to duże. Jest taki realny, dotyka wielu problemów z jakimi borykają się Indie. Niektóre tematy są naprawdę smutne i gorzkie: kasty, podziały, brak tolerancji, bieda, brak wykształcenia. I te sceny, które im towarzyszyły, jak ten chłopiec na stacji, pytanie małego o przywieziony prezent (gdy Mohan wrócił po podróży), zatłoczony maksymalnie pociąg. Ale największe wrażenie zrobiła na mnie twarz staruszeczki, takiej zniszczonej, żyjącej w jakiejś malutkiej chatce oświetlona raptownie światłem żarówki...
Zdjęcia są nieco mniej malownicze, ale nie brak im uroku; choćby te z podróży Mohana. Muzyka jest bardzo dobra - ta pierwsza piosenka o podróży (Yun Hi Chala) to majstersztyk. Bardzo podobała mi się także ta z przedstawienia (Pal Pal Hai Bhaari) i ta "kinowa" (Yeh Tara Wo Tara).
Shah Rukh jest niezwykle czarujący, robi pełno słodkich min (scena z wyrzucaniem papierosa). Cudny jest ten fragment, gdy tańczy tak lekko na tle rozwieszonego ekranu. Jego partnerka, jest mniej ekspresyjna niż np. Kajol, ale to piękna i sympatyczna dziewczyna.
-
Magda :)
Gayatri Joshi dużo bardziej pasowała do roli Gity niż Kajol. Bo Kajol to taka zwariowana, wieczna nastolatka :))) A Gita miała być niedostępną, poważną panią nauczycielką; )
O jakich napisach mówisz? Napisach do filmu? -
Anonim
Chodzi mi o napisy w których jakiś polski tłumacz objawił swoje szalone wyobrażenia :P Te o których mówiliście na poprzedniej stronie; ) -
pooja
"Swades" to film, w którym pokazuje się wiele nam nieznanych spraw lub, o których doskonale wiemy , ale nie chcemy ich przyjąć do wiadomości. To, że dzieci nie chodzą do szkoły, to jeszcze normalne, ale dzieci, które sa zmuszane do małżeństwa to jest dla nas coś dziwnego, oburzajacego i zacofanego.
"Swades" był nakręcony w hołdzie dla Indii i jej mieszkańców. Niemcy przetłumaczyli "Swades" jako "Ojczyznę" i to mi się podoba.
Film swietny i naprawdę warty obejrzenia. -
Marta
mnie się wydaje, że mówienie o braku bajecznie kolorowych sari w swadesie to gruba przesada. gayatri ma tam całkiem sporo ślicznych ciuchów jak na wiejską nauczycielkę pracującą pół darmo...
-
Magda :)
Musieli dodać trochę kolorów; )
A co do tych dziwacznych napisów, to ja na szczęście mam PRZEPIĘKNE tłumaczenie (Zoira - dzięki!), w którym są nawet momenty, gdzie pojawiają się słowa w hindi a w nawiasie ich tłumaczenie na polski, bo gdyby były tylko po polsku, to straciłoby się sens tego, co mówią bohaterowie :) -
Polecam się na przyszłość; D
Choć tak naprawdę DZIĘKI należą się <<<iwonie>>> od której ja dostałam film -
Anonim
Swades. Piekny film przedstawiający Indie w sposób prawdziwy(to jest moje subiektywne zdanie, nie uważam się za znawcę tematu), taki jakimi one są ze swoim pięknem, ale i nękającymi je problemami społecznymi, takimi jak głód czy ubóstwo. Takie kino bollywodzkie lubię. Nie ma tu miejsca na wymyślne układy taneczne, wet sari itp.
Indie przecież posiadają wiele barw, a wśród tych barw wiele odcieni.
To nie tylko bogactwo przedstawiane w części bollywooodzkiej kinematografii.
Tyle tytułem wstępu. :D
Mnie też się bardzo podobało piosenka o podróży. W ogóle cały soundtrack podobałby mi się, gdyby nie te koszmarne tłumaczenie piosenek, w których "tłumacz" zrobił z SRK pedofila(chciałam użyć nazwiska Króla Popu ale się powstrzymałam :P).
Bardzo podobałY mi się sceny:
* Lekcji, na której Geeta zadawałą pytania na temat Indii
* Wtedy, gdy Geeta podarowała Mohanowi skrzynkę z fragmentem Indii
* scenę podróży powrotnej Mohana od dzierżawcy.
Wielka prośba do Zoiry. Gdybyś mogła przysłać mi te ładne napisy do filmu, byłabym stokrotnie wdzięczna. :D -
Anonim
-
jac
Mnie ten film nie powalił.
Jeśli chodzi o tematykę okołowiejską (zapadła wioska i "wielki" przybywajacy niczym zbawca) to lepszy, i to znacznie, był "Billu" a nawet "Mój przyjaciel z Bombaju" z Abhisiem.
Piosenki tragiczne słabe, ta z gwiazdami denna, nawet Szaruk jej nie uratował.
Gayatri Joshi zdecydowanie nie nadaje się do filmu. Dobrze, że postanowiła poświęcić swój czas rodzinie :)
"Wioskowi" aktorzy bez wyrazu, może z wyjątkiem Mela Rama (w tej roli Daya Shankar Pandey) oraz Kaveri ammy (całkowicie nieznana starsza pani Kishori Balal).
Ogólnie cały czas miałem wrażenie, że już coś takiego było. Żadne novum.
Bieda w bolly średnio wypada, moim zdaniem reżyser Lagaana poległ na Swadesie.
Podobne Tematy
|
|
dla tych, dla których częściej kabhi kushi niż kabhie gham
Miejsca grona (2)
-
www.Szkolytanca.pl Bolesława Prusa, Warszawa
-
Szkoła Tańców Karaibskich www.sho.pl Aleja Niepodległości, Warsaw
- Dodaj miejsce

