-
Krystian Schmidt
Nierozumiem, dlaczego jakieś przepisy miały by tego zabraniać? W moim mieście, na basenie, też w regulaminie jest mowa o klapkach, ale ja chodzę boso i nikt nie robi jakiś zbędnych uwag. Tym bardziej mnie dziwi sala zabaw dla dzieci. Dziś na rowerze też boso jeździłem, zaliczyłem w tygodniu, bose spacery i nic mi nie jest :-) -
Swego czasu odwiedziłem "grotę solną", którą mam pod nosem.
Pani również twierdziła, że niezbędne są białe skarpety i nie można boso. Jakoś udało się ją przekonać "że to tylko ten raz", ale więcej tam nie trafiłem (grota straciła połowę uroku; ))
Błąd, że nie zapytałem skąd taki przepis... Ale obstawiam względy higieniczne.
-
Asasel
A ja unikam chodzenia boso tam gdzie wszyscy inni tak chodzą. Jak sobie pomyśle o tych wychodowanych w przepoconych buciorach grzybach i innych paskudztwach to az mnie odrzuca. Zdecydowanie wole chodzic na bosaka po zakurzonym miejskim chodniku niż po wilgotnej basenowej podłodze. -
Krystian Schmidt
Ja dbam o własną higienę i to bardzo. Każdy niech dba, wtedy nie będzie żadnych problemów. Po za miastem, problem higieny bosego chodzenia i jeżdżenia na rowerze - nie dotyczy; ) -
-
kowalka
No i zamarzło, tak na sztywno...sterczyny błocka. No i co i co ? I musiałam wygrzebać z otchłani trampki ! Biegać, albo nie? Pytanie... Pogoda śliczna.
O rany ale głupio w butach ! (ciężko) W zeszłym roku szybko spadł śnieg i wyścielił mięciutko ścieżki. No nic, czekam. (tak chociaż małe 5cm) -
kowalka
-
mkl
Dla mnie temperatura graniczna to tak mniej więcej plus 16-17 stopni. Poniżej tego kryte obuwie niestety jest grane. -
Krystian Schmidt
dla mnie >=+5'C i mogę śmigać i chodzić boso; -) - oczywiście po uprzedniej rozgrzewce, która jest niezwykle niezbędna :-) Przy wyższych temperaturach >13-15'C, żadna rozgrzewka już nie jest konieczna. -
mkl
Dla uściślenia - chodzi o rower. W odkrytym obuwiu zwykłem chodzić nawet w okolicy 10 stopni (chyba że deszcz pada). -
Krystian Schmidt
Tak, ten zakres temperatur podałem też dla rowerów, chociaż powiew zimnego powietrza daje znać o sobie i przy silniejszym wietrze, skraca czas takiego bosego jeżdżenia. Natomiast, jak chodzi o spacery, to najwięcej ciepła traci się idąc po wilgotnej, zimnej, ale jeszcze nie zamarzniętej drodze gruntowej. -
mkl
Finalnie pedały VP-409 S, które kupiłem do jazdy boso, przetrwały około 1200 km. Jak na 16 PLN/parę to chyba dobry wynik. Co ciekawe nie rozpadły się łożyska, tylko z gumowej obudowy zaczął wyłazić jakiś metal... -
Krystian Schmidt
Gumowe ? Ja korzystałem z takich i to był plastik; -) chyba, że jakaś inna wersja, wygodne, ale trochę za mało szerokie były. -
Andrzej
>Krystian Schmidt napisał
>Gumowe ? Ja korzystałem z takich i to był plastik; -)
>chyba, że jakaś inna wersja, wygodne, ale trochę za mało
>szerokie były.
Ja mam gumowe. -
Asasel
A ja zazdroszczę nowozelandczykom ich powszechnej tolerancji (i zachęccania ) do chodzenia boso. Wystarczy otworzyć stronę pierwszej lepszej szkoły i widać że wychowanie fizyczne najczęściej odbywa się boso. To samo dotyczy również szkolnych zawodów. Zobaczcie tutaj:
https://picasaweb.google.com/117629...
m. -
Krystian Schmidt
Osoby uprawiające sport, są może inaczej nastawieni, ja oststnio biegając boso, czy jeżdżąc na rowerze - też na boso, minąłem się na polnych i leśnych drogach z kilkoma już osobami też spędzającymi swój czas na sportowo i były nastawione bardzo przychylnie do mojego jeżdżenia czy biegania bez butów, bez których da się obejść, nawet jedna osoba też zaczęła bieagać boso :-) . Nie było głupawych pytań, czy komentarzy, a jedynie pytania "czy jest to wygodne?" :-) Dla mnie chodzenie po trawie - oczywiście boso - jest super, nawet jak jestem z rowerem, to wtedy rower prowadzę i muszę się przejść po trawie boso. -
Zobaczcie tutaj:
> https://picasaweb.google.com/117629...
Wspaniały zbiór zdjęć!
Widać, że buty są tam "opcjonalne" - ludzie je noszą lub nie w zależności od osobistych preferencji, a nie nakazów, zakazów, mód czy "wyższej konieczności" (bo po to są buty, aby je nosić, nie?)
-
kowalka
A to ja wam się pochwalę, że mam kompana do biegania i to boso. Mojego męża-hura. Najpierw dołączył w butach, ale warunki pogodowe( gliniane błoto) przekonały go do porzucenia obuwia. -
Fajnie :)
Ja popularyzuję bieganie boso w naszej drużynie biegowej.
I to od razu w wersji po tartanie :)
A przy okazji -
Kowalko, niedawno byłem na półmaratonie w Ostródzie i się za Tobą rozglądałem. Startujesz w zorganizowanych biegach?
:) -
kowalka
nie. Kiedyś może i o tym myślałam, ale teraz bieganie ma sprawiać mi radość. Chyba bym się stresowała zorganizowanym biegiem w tabunie -
Kowalko, to nie tabun! To biegowa brać :)
Ja wczoraj brałem udział w zawodach na bieżni (stadionie) i startowałem na 1000 m. Na bosaka. Zrobiłem dobry czas, wygrałem swoją serię, a ludzie dziwili się, że na bosaka... Ale dziwili się z podziwem, więc była dodatkowa przyjemność :)

