-
Anonim
czy byliście na boso w jakiś dziwnch miejscach? np kino, albo coś w tym stylu?
ja byłam np w sklepie i to samoobsługowym :D dziwnie się ludzie na mnie patrzyli (dobrze że to nie było w moim mieście) -
aga
ja bylam w m.in w markecie, metrze, bankomacie-nie, nie w samej maszynerii choc to mogloby byc intensywne przezycie, autobusie, starowce(ale to chyba nie jest dziwne miejsce), milej knajpce,samochodzie-"L" dla scislosci dodam,:)) i pewnie jezscze kilku, tylko nie wiem czy te miejsca sa dziwne...chyba takie same w stanie obutym;) -
Anonim
-
Aiwa
-
-
Anonim
starówka w Gdańsku, moja była szkoła (liceum, kiedy tam jeszcze sie uczyłam), droga z dworca do domu...to by było na tyle. a teraz niestety już za zimno się robi:/ -
aga
pan na poczatku byl troche zdziwiony:) na moja odpowiedz szybka i pokretna ze poprostu zapomnialam o butach zareagowal dosc dziwnie;) -
aga
-
-
monidło
pędem [ i ma sie rozumieć Boso] po Chomiczówce; ) pędem bo ulice i chodniki nieprzyjazne. -
oli ola
O drugiej w nocy bez sandałów przez całe miasto, główną trasą Warszawską (w Koninie, gdzie mieszkam) , następnie uliczkami (przechodząc 5 metrów koło wozów policyjnych - dobrze, że panowie mieli aktualnie inne wciągające zajęcia) , równe 7 km... oraz w centrum handlowym King's Cross in Poznań z racji zepsutego obuwia (sandałów:P) -
aga
jak najbardziej zapomnialam o butach, jak dzwoni pan i mowi ze moge dzis jezdzic tylko za jakis kwadrans mam byc "gdzies" to w pospiechu mozna o butach zapomniec;)
tym bardziej ze kilkakrotnie calkiem nielegalnie i calkiem boso jezdzilam z mama bumbumem:) wiec buty nie wydawaly mi sie niezbedene;) -
No prosze - zaczynasz juz byc prawie jak Darecki :-)
Ja nie wiem, jakie miejsca, gdzie bylem sa "dziwne".
Mam juz schodzoną boso prawie całą Warszawską Starówkę (w sumie 4 spacery), bylem w tesco, metrze, autobusach, lazilem po swojej okolicy...
Aniu? W czasie naszej wyprawy w jakims dziwnym miejscu bylismy? (no, chyba ze most siekierkowsik do takich zaliczymy... albo tamtą piaskarnie :-)
Mam nadzieje, ze dziewczyny sie nie obrazą, ale podrzucę Wam link do strony, gdzie sa zdjecia z dwoch spacerow, na ktorych bylismy we trojke:
http://boso.waw.pl/zdjecia_boso/
-
aga
wypowiadajaac sie w imieniu dziewczecia agi nie obrazam sie i nawet nie mam takich zapedow obrazalskich:)
a swoja droga prawko zdane, fakt w stanie obutym, ale za to teraz bede mogla folgowac sobie do woli jezdzac boso:))) -
Anonim
przeszłam boso przez pół miasta (w deszcz!)... a poza tym to przez 2 tygodnie nad morzem miałam na nogach buty dosłownie parę razy; ] -
mkl
Ja tego lata odkryłem, że jeżdżenie boso na rowerze jest całkiem fajne, szczególnie gdy jest bardzo gorąco. W stolicy widywałem ludzi chodzących boso, ale na rowerze - nigdy :) -
kruul
hmm...
boso po Krakowie
boso w autobusie
boso po domku
boso w supermarkecie
boso na imprezie
boso ulicami miasta mego w deszczu
boso po Warszawie
bosobosoboso gdzie i kiedy mi się tylko podoba!!
no i jest BO(S)KO :D
Tylko na boso po śniegu się jeszcze nie odważyłam;póki co me stopy zimują w butach :( -
iwona filipiak
boso nawet po śniegu jest super, tylko nie zadługo bo mozna odmrożeń dostać. ja oprocz bosych powrotow z imprez, biegania kolo domu bez butow to chodzilam jeszcze boso po swojej szkole, po miastach gdzie spedzalam wakacje i po mokrej murawie boiska sportowego.
-
Wierch Ambassador
Boso po sniegu - fantastycznie! Już dawno chciałem spróbować, ale jakoś zawsze myślałem, ze to dowód problemów psychicznych... Dopiero gdy poczytałem posty na gronie - zaszalałem!
Z innych miejsc - w czasie praktyki studenckiej dwa lata temu, buty tylko ubierałem do fabryki (bo inaczej się nie dało) - inne miejsca (sklep, las, okoliczne miejscowości, autobus) - boso. Poza tym - zdobycie Wielkiej Rycerzowej (Beskid Żywiecki) na bosaka, około pierwszej w nocy. -
Skippy
>Reynevan napisał
>No prosze - zaczynasz juz byc prawie jak Darecki :-)
No rzeczywiscie :)
Tu jeszcze o tym nie wspominalem, ale ostatniego lata (sierpien) postanowilem dorobic sobie przyczepe do mojego BC. Tak wiec odjezdzilem kurs 25h dylizansem (star z przyczepą). Czesc z tego w Wawie (kolo Torwaru) i tu mie nikt o brak butow nie zapytal :)
Za to koncowke robilem w Lomzy, a tam...
Pierwszy instruktor, taki dosc starej daty, poprosil zebym zalozyl buty. Ja mu na to, ze do Wawy po nie jechal nie bede przeciez. On na to "Tak? I tu [wskazujac na pojazd, ktorym przybylem] Pan ich nie ma?". Pojawil mu sie na twarzy frasunek, ale po kilku sekundach ustapil i wiecej do tematu nie wracal. Dwaj inni [kolejne dni] nawet nie spytali.
Na egzamin zalozylem, zeby z przyczyn proceduralnych nie wyleciec (choc u nas boso mozna kierowac). Zdjalem jak zdalem, odnioslem do bagaznika, wrocilem popatrzec jak idzie innym. Ktos mnie spytal czy to tak ze stresu, a ja mu na to, ze dla wygody :)
Dalsze rozmowy skupialy sie juz na egzaminie :) -
Skippy
>pies mi się zgubił|Agac ioR napisała:
>czy byliście na boso w jakiś dziwnch miejscach? np kino,
>albo coś w tym stylu?
IMHO kino nie jest dziwne, ale niech bedzie :)
Kino
Chyba wszystkie markety
Metro
Galeria Mokotow
Poczta
Urzad Gminy
Ambasada OZ
Kurs Prawa Jazdy
Kurs na sternika motorowek [starszego :) ]
Knajpy
[i wszystko czego nie pamietam]
Sporo tez lazilem w Berlinie, a lecac z Berlina do Grecji nie zalozylem butow (no bo na co one w Grecji?). Troche sie zdziwili niemieccy celnicy na lotnisku, ale skoro buty nie sa wymagane na pokladzie... :)
A w Berlinie:
Sklepy
Knajpy
Dworce
Pociagi (nasze sa zasrane, a tam czysto)
Wpadlem tez pare razy do lekarza, zawsze niemca :)
Hotel
komunikacja miejska
[i wszystko czego nie pamietam]

