-
dee79
-
just Dżuliana :P
dokladnie to wlasnie uczucie istnej wolnosci...nawet powiem troche takiej dziskosci kojarzy mis ie tez ze spokojem i szczeciem:D -
monidło
przyjemnie poczuć Ziemię pod stopami. Łażenie na bosaka to powrót do Natury; ) -
oli ola
Dzięki chodzeniu na bosaka, być może, a jestem nawet pewna, że przyczynimy się do nie-zaniknięcia naszego biednego, piątego, małego paluszka u nogi, w wirze ewolucji ! (; -
-
monidło
-
♥ Renata ♥
Bose stąpanie po ziemi kojarzy mi się z poczuciem władzy nad swoim ciałem i przede wszystkim niezależności!!! -
mkl
Z chodzenia boso nie odczuwam jakichś szczególnych przyjemności w sensie duchowym. Dla mnie to poprostu przyjemne, wygodne i zdrowe. -
Wierch Ambassador
Przyjemne, bardzo przyjemne. Latem zamykanie stopy w goracym bucie - to katorga i samoudręczenie! -
Anonim
dla mnie sprawdzaniem, kto ma jakie podejście do tego, że idę sobie przez osiedle po deszczu boso. lubię, jak się do mnie ludzie uśmiechają, lubię, kiedy patrzą na mnie jak niegroźnego wariata. wtedy uśmiechają się najpiękniej, z troską. lubię poczucie, że nie straszna mi żadna dżdżownica czy kałuża, lubię widzieć miny wyfiokowanych obywatelek luksusu, które nigdy nawet nie czuły własnego dywanu pod bosą stopą.
od dawna już nie szłam boso po ulicy.
chyba normalnieję. ale ciągotki pozostały.; )
-
♥ panna Nonszalancja
chodzenie boso...jest dla mnie czymś, co lubię i co jest moje, i co moi znajomi powinni akceptować...
"żaden żywy organizm nie może istnieć zbyt długo w warunkach absolutnej rzeczywistości, nie popadając w obłęd" S. Jackson
co dla mnie znaczy, że każdy powiniem mieć swoje małe szaleństwa :D -
mjh
dla mnie jest ''ponadczuciem podłoża''
i czuje się wolna (przynajmniej od butów/skarpet).tralalala
i...z niecierpliwością czekam na cieplejsze dni:) -
Anonim
-
Anonim
Ulubione:
mokra trawa, piasek na plaży (gorący), kamienne schody, stopami w niebo, zimny strumień, prześcieradło, dotykać bosymi stopami stopy ukochanej osoby. -
Pietrek
Dla mnie? Przyjemnością. Zwykłą i daj Boże codzienną. Ale ostatnio (na przestrzeni jakichś 3 tygodni) raczej odświętną.
Z wiekiem staję się coraz mniej przywiązany do rzeczy, całkiem jak jakiś mnich. A buty to jedna z tych rzeczy które są niezbędne naprawdę tylko czasami a i wtedy głównie z powodu konwenansu. Jak byłem młodszy, sporo latałem w glanach, wydawało mi się to takie komandosko-hardcorowe. Jak już raz przekonałem się, że to niepraktyczne w sytuacjach obozowo-turystycznych, to zauważyłem, że zamykanie się w butach i jakieś szpanerskie eksponowanie butów jest śmieszne... a jak doszedłem do tej konkluzji, to dalej była już tylko równia pochyła.
Teraz prawie butów nie noszę. -
Anonim
-
...*Aleksandra*...
...*bosotuptanie. czym jest? hm.poczuciem ze czuję świat. że jestem. mam z nim łączność. czymś bardzo sympatycznym. to przeciwieństwo skrępowania i ogranicznenia. i tyle nowych bodźców które reszta szanownych obywateli ludzi sobie odcina. po prostu czyms super*... -
Miro
>♥ panna Nonszalancja napisała:
>"żaden żywy organizm nie może istnieć zbyt długo w
>warunkach absolutnej rzeczywistości, nie popadając w
>obłęd" S. Jackson
>
>co dla mnie znaczy, że każdy powiniem mieć swoje małe
>szaleństwa :D
I to bardzo mi sie podoba :)
A tak w ogole, to dla mnie jednak wolnoscia. Tylko boso czuje, ze oddycham i ze jestem soba we wlasnej skorze. A pierwszy dzien jesienia, kiedy znow trzeba zalozyc skarpetki, to upokarzajaca chwila - 3/4 czlowieczenstwa ze mnie wyparowuje.
-
Pietrek
Wcale nie trzeba. Ja nie założyłem tej zimy. Klapeczki, klapeczki... i do wiosny. W końcu buty i dress code obobwiązuje tylko w pracy. Prywatnie można byc nieszkoldliwym wariatem :-) -
kaja
boso po ciepłym deszczu, w kałuży, po trawie, ciepłym asfalcie, czymkolwiek byle boso-reweLacja=) -
Anonim
dla mnie to jest coś niesamowitego ^^ cos extra nadzwyaczjnego aaa! zadne buty nie dadzą takiej przyjemnosci z chodzenia ^^

