Bruno Schulz - Proza i Grafiki [322]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    "Słabo oświetlone, ciemne i uroczyste ich wnetrze pachnące głębokim zapachem farb, laku, kadzidła, aromatem dalekich krajów i rzadkich minerałów. Mogłeś tam znaleźć ognie bengalskie, szkatułki czarodziejskie, marki krajó dawno zaginionych, chińskie odbijanki, indygo, kalafonie z Malborku, jaja owadów egzotycznych, papug, tukanów, żywe salamndry i bazyliszki, korzeń Mandagory, norymberskie mechanizmy, hamunculusy w doniczkach, mikroskopy i lunety, a nade wszystko rzadki i osobliwe książki, stare folianty pełne przedziwnych rycin i oszałamiających historyj"-to jeden z wielu fragmentów, który działa na moja wyobraźnie.
    Schulz miał niesamowity dar pisania, jego słowa oddziaływuja na wszystkie moje zmysły. Jak czytam sklepy cynamonowe to czuje atmosfer kazdego rozdziału, czuje opisane zapachy, czuje, że żyje tymi opowiadaniami.
  • Anonim

    jest absolwentka klasy humanistyczno-kulturowej i mialam możliwość uczestniczyć(oczywiście w ramach lekcji)w zajeciach teatralnych.Tak sie złożyło, że pod koniec pierwszej klasy wystawiliśmy sztuke pod tytulem Cafe de Schulz na podstawie "Sklepów cynamonowych". Od tego czasu rozpoczęła się moja przygoda z twórczościa Schulza. Naszczescie mamy jeszcze możliwość zagrania spektaklu wiec na nowo bede mogla przezyc to wszystko.
    (chciałam sie podzilić swoimi doznaniami z tymi, którzy wiedza o czym pisze)
    pozdrawiam
  • olla la

    W twórczości Schulza urzeka mnie za każdym razem jego sposób opisywania świata. "Sklepy cynamonowe" to książka idealna "do poduszki", a sny są pózniej jeszcze bardziej wyraziste.
  • Anonim

    Ha! też chodziłam do "Zośki" i tez kończyłam klasę humanistyczno-kulturową. Jak ty byłaś w pierwszej klasie to ja w czwartej ale doskonale pamiętam wasze przedstawienie. bardzo fajnie wam to wyszło. Jak sie na nie wybierałam to miałam bardzo sceptyczne podejście do tego pomysłu. Schulz w teatrze? i to jeszcze licealnym?? Ale zostałam miło zaskoczona. Po raz kolejny Igor (bo to on się wami opiekował, co?) spisał się świetnie. No i twoja klasa też. Gratuluję.

    Ale pomijając... Jego twórczość najlepsza jest do czytania. Przy przełożeniu na każdą inną dziedzine sztuki dużo traci.
  • Anonim

    masz racje, ze duzo traci...to fakt.
    ale duzo przyjemnosci bylo przy tworzeniu spektaklu.
  • Anonim

    Wyobrazam sobie...
  • Paulinka

    To jest ta szkoła, która co roku robi festiwal teatrów szkolnych? Przy ulicy Batalionu Parasol, czy jakiejś takiej? To ja tam kiedys występowałam u Was, wstyd się prznać z czym... kompletna kompromitacja, ale czego się nie robi dla ulubionych nauczycieli...?; )

    Z całej książki (a moze raczej powinnam napisać "tomu"?) "Sklepy cynamonowe" podobał mi się rozdział? opowiadanie? "Pan Karol". To jest jak o mnie, normalnie, no! :]

    Schulz istotnie miał niezwykły dar i czytanie jego utworów jest prawdziwą ucztą dla zmysłów...
  • Grono.Net

    Jak do tej pory przeczytalam tylko Skelpy Cynamonowe. Zrobily na mnie kolosalne wrazenie.
    Urzekl mnie styl , unikalne opisy przezyc wewnetrznych bohaterow oraz tresc , przeslanie.
    A moim ulubionym fragmentem jest Traktat o manekinach.
    "Slowem-konkludowal moj ojciec-chcemy stworzyc po raz wtory czlowieka , na obraz i podobienstwo manekina"
    I te slowa pisane w miedzywojniu , okazaly sie prorocze dla naszych czasow . Masy zawladnely swiatem.
  • Anonim

    "tam te wyłupiaste pałuby łopuchów wybałuszyły się jak babska szeroko rozsiadłe na wpół pożarte przez własne oszalałe spódnice....."
  • Huitzilopochtli

    proza Schulza jest chyba nabardziej sugestywna i plastyczna na swiecie. mistrz w operowaniu slowem, ma sie wrazenie ze on nie pisal tych ksiazek, bo ja wiem... on je tworzył.
  • Sol/Monique z Ceglanej Wieży

    Schulz tworzył swoją własną mitologię...
    Ciekawe jest jego pojęcie "mityzacji rzeczywistości"...
  • Towarzyszka M.

    witam wszystkich!
    ciesze sie, ze odnalazlam to grono bo Bruno to po prostu wyjatkowy pisarz, nie da sie go wujac w zadne ramy
    zastrzegam, ze nie jestem Schulzo-specem, bo to "sklepy..." mnie tu zniosly.
    Pierwsze fragmenty czytalam jeszcze w gimnazjum, kazdy to olal a ja czytalam, to byl najbardziej magiczny fragment w moim zyciu, nigdy nie mialam az takiej "wizji" podczas czytania, jesli wiecie o co mi chodzi;) widzialam to co on opisuje, czulam to, po porstu TRIP, teraz przed matura wracam do calosci "sklepow..." panie i panowie, to jest magia, czysta magia, lekko zakrecona ale kto powiedzial, ze to jest zle? jestem zafascynowana tym swiatem, zostaje tu :)
    pozdrawiam!
  • <<Rudera>>

    Gdy ja po raz pierwszy czytalem Sklepy poczulem taka dziwna harmonie umyslu...pozatym lubie czytac o magii miast i miasteczek.Schulz rzadzi!
  • m.

    'poszliśmy gromadą na spacer stromo spadającą ulicą, z której wiał powiew fiołków, niepewni, czy to jeszcze magia nocy srebrzyła się na śniegu, czy też świt już wstawał...'



    i ten zapach fiołków.





  • Sol/Monique z Ceglanej Wieży

    Mnie opowiadania Schulza zainspirowały do tego, by zacząć pisać cykl opowiadań o własnym dzieciństwie, które, nomen omen, było dość magiczne :)
    Jedno już mam :)
  • Pola

    nie tylko sklepy sa cudowne.... cala jego tworczosc zarowno literacka jak i plastyczna jest genialna!
  • Anonim

    no! zgadzam sie całkowicie; ) :P :D
  • Miss Michiko

    Najpiękniejsze opowiadanie jakie kiedykolwiek powstało to Sklepy Cynamonowe...
  • Anonim

    prawie zawsze czuje się jak jeden z bohaterów opowiadań Schulza .. kiedy chadzam sobie po krakowskim kazimierzu .. nocą .. szczególnie w zimie .. jest pięknie i magicznie .. wino rozgrzewa ciało me ..










    no

    i

    ten

    pomarańczowy

    śnieg


  • Hrihor

    Dodać można tylko jedno: MISTRZ PROZY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Uwielbiam Schulza...mimo specyfiki jego dzieł uważam go za jednego z nielicznych pisarzy polskich, którzy zasługują na rangę pisarza miary eurepejskiej.
    Jego proza odcisnęła no mojej psychice trwałe piętno; nauczyłem się dostrzegać w codzienności pewnej magii i mistycyzmu.
| |

Tak siedziała przez cały czas tej sceny, całkiem sztywno, z wielkimi, trzepoczącymi oczyma, po...



Miejsca grona (0)