-
Anonim
-
tasiemka
a przed malowaniem poprosił tą dziewczynę,
>czy może napić się wina z jej pantofelka (?!)
taki fetysz!
-
marta
no ja rozumiem że taki fetysz, ale i tak wydaje mi się to co najmniej dziwne O_o -
Anonim
gówno to wszystko. wiecie na czym polega ta cała 'smialosc', w przeciwieństwie do niesmialosci u faceta? ze gdy nastepuje odpowiedni moment ukrywa on ze cos mu sie nie podoba albo ze na cos nie ma ochoty, spina sie caly w sobie, "nadyma" piers (wyglada to komicznie) i robi cos tam, co trzeba, z zacisnietymi zebami. tak, to jest smialosc. a o tym jak bardzo ludzie sa glupi swiadczy najlepiej to ilu z was sobie to ceni oO -
-
Anonim
i dodam jeszcze ze o ile Bruno Schulz byl 'niesmialy' to swiadczy to tylko o tym ze byl w gruncie rzeczy zdrowym czlowiekiem, ktoremu ten caly obled bycia pewnym siebie nie zaczadzil do konca mozgu. bo, do jasnej cholery, jak mi sie jakas kobieta podoba to czemu mam udawac przed nia ... eeee ZdOBywcE oO ? (??)
boze sama w ogole idea 'zdobywania kobiet' jest tak debilna az do bolu. zdobywac to se mozna karnet na basen, co wlasciwie nazywa sie 'pozyskac'. a przez to cale wyolbrzymianie roli kobiety w europie - jak by one naprawde niewiadomo czego byly warte! - doszlo juz do tego ze sie te nasz 'Panie' w swojej arogancji zachowuja jak jakies swiete Małpy z Bengals, nie przymierzajac. a potem rozmawiam na te i podobne tematy z jakims babskiem i slysze min. podobne cukierki: "(...) ah...bo kobieta, ona chce byc boginia...tak". Tak! Boginia! kto ma troche zdrowego rozsadku niech sie teraz zasmieje prosto "w kułak" albo do "rozpuku" na ta wypowiedzia, bo to najodpowiedni moment. i biedny Schulz chyba nie byla na tyle bezczelny zeby ukrywac te idiotyzmy i w najlepsze "zdobywac serce ukochanej kobiety" lecz po prostu, naiwnie, oraz prostodusznie - jak w gruncie rzeczy na porzadnego czlowieka przystalo - byl niesmialy.