-
jutka
jeśli chodzi o wzrost, to też rozczulające. na wszystkich zbiorowych fotografiach nauczycieli gimnazjum jest wyobcowany. wyróżnia się wzrostem, stoi sam, w oddaleniu od reszty. -
Anonim
dlatego wlasnie jego tworczosc (zarowno pisarska, jak i plastyczna) jest taka, a nie inna, bo Schulz mial niesamowicie duzo kompleksow i lekow, bardzo silnie odczuwal swiat, czul, widzial wiecej niz przecietny czlowiek potrafi zauwazyc (a moze nie tyle nie potrafi zauwazyc, ile nie chce). Schulz, czy chcial czy nie, czul.
Przyznaje, ze tak jak przed tworczoscia literacka S. padam na kolana, tak grafiki mnie niespecjalnie zachwycaja. Ale jak ktos tu pisal, widac w nich doskonale (co jest zreszta zgodne z jego stanem psychicznym i kondycja), ze byl w pewien sposob masochista. Kobieta byla sui genersi boginia (slynny fetysz: pantofelek), przy ktorej mezczyzna jest prawie niczym, podnozkiem isteniejacym wlasnie p to, by ja [kobiete] wielbic. -
Anonim
nooo, wlasnie o tym mowie, ekstra, ekstra, ze ktos wreszcie poruszyl ten poruszony przeze mnie problem, masochista i fetyszysta, yuuupiii.
tez go lubie, ale matko, nie ma co tak wielbic i pod niebiosa wznosic, byl tez normalnym czlowiekiem, fajnie, fajnie,
niech zyja slabosci!!!!!
yuuupi. -
Anonim
jasne, ze byl zwyczajnym czlowiekiem, w pewnych ramach swojej niezwyczajnosci przynejmniej...
dlatego nie wielbie jego jako osoby (aczkolwiek wiecej wiem o nim niz o jego tworczosci; P), ale uwielbiam jego proze..
ulubione gdybanie, ale pewnie gdyby nie byl, jaki byl, nie byloby takiej wlasnie jego tworczosci..
swoja droga, srednio lubie te jego kobiece fetysze i kobiece rzady... ale skoro tak postrzegal swiat, to cos w tym musialo byc. to w koncu byl jego swiat, nie moj. -
-
piotrek
Jak każdy artysta, widział świat trochę inaczej, albo po prostu potrafił go przedstawić inaczej od innych.. Mi też bardziej podchodzi proza niż grafiki, jeżeli w ogóle można porównywać.. :]