Bydgoszcz [2094]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Screwball

    Najgorsze Filmy Świata
    11 - 12 września 2009r., Amfiteatr na rogu ulicy Mostowej oraz Grodzkiej.

    „I stworzymy rasę super potworów, które podbiją świat... ha ha ha !?”
    Bela Lugosi w filmie „Narzeczona Potwora”

    Wydawałoby się to zupełnie niedorzeczne, ale jest wielu ludzi, którzy uwielbiają oglądać naprawdę źle zrobione filmy. Akademicka Przestrzeń Kulturalna zaprosiła Jacka Rokosza (wykładowcę PWSTFiTV) i Filipa Jacobsona (absolwenta filmoznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego) - dwóch zapaleńców, którzy uwielbiają fatalne kino. Kilka lat temu wpadli na pomysł organizacji przeglądu takich „dzieł”. Stworzyli projekt filmowy „Najgorsze Filmy Świata” poświęcony historii kina popularnego, filmom Klasy B, tanim horrorom i nieudanym science-fiction gdzie efekty specjalne robione były metodą chałupniczą w piwnicy (nieraz dosłownie). Mając edukacyjno-rozrywkowe ambicje prowadzą spotkania opowiadając o tej części przemysłu filmowego, który nie gości w podręcznikach do Historii Filmu Powszechnego. Podczas seansów prezentują autorski wybór filmów, które z założenia nie miały być zabawne. Zwykle jednak publiczność pęka ze śmiechu.


    Biorąc sobie Ed Wooda, najgorszego reżysera wszechczasów, za mistrza, panowie przypomną niesamowitych ludzi, którzy tworzyli niesamowite filmy, kierując się pasją, która nie szła w parze z umiejętnościami. (To przecież Ed Wood Jr powiedział o swojej pracy reżysera: „nie bardzo umiem, ale bardzo lubię”).
    Podczas seansów ukazana zostanie alternatywna historia kina, gdzie nie ma takich filmów jak „Obywatel Kane”, są za to produkcje bardzo popularne wśród widowni, serie o potworach, trylogia o Frankensteinie, o Mumii Azteckiej czy meksykańskim super-bohaterze-zapaśniku Santo, którego powtórki rok rocznie można obejrzeć na ekranach meksykańskich telewizorów w okresie Bożego Narodzenia, analogicznie do „Potopu” w Polsce.
    Na przeglądzie będzie można również usłyszeć o filmach, które bawiły widownie pół wieku temu, o „podwójnych seansach” kinowych, na które nie zaglądali krytycy, ale nastolatki, które mogły w spokoju „poprzytulać” się do swoich sympatii.

    Podczas przeglądu zaprezentowane zostaną cztery filmy:

    Zabójcze ryjówki („The Killer Shrews”) (1954)
    Reżyseria: Ray Kellogg

    „Zły mózg z kosmosu” („Evil brain from outher space”, czyli inaczej „Super Giant”) (1964)
    Reżyseria: Koreyoshi Akasaka, Teruo Ishii, Akira Mitsuwa

    "Doctor of Doom" ("Las Luchadoras contra el medico asasino") (1963)
    Reżyseria: René Cardona

    Sex Maniac (Maniac) (1934)
    Reżyseria: Dwain Esper

    Wydarzenie wspiera Magazyn „Moment”.
    Szersze info o filmach - http://www.apk.byd.pl
  • księciunio

    Same tytuły walą na kolana, jestem tam bankowo :]
  • bani vel banano

    a gdzie plan 9 z kosmosu? :P
  • aż malusia

    wszystko się dzieje w tym samym czasie... się pociąć... <emo>
  • Anonim

    spoko!
  • Screwball

    Piątek 11.09

    Sex Maniac (Maniac) (1934)
    Reżyseria: Dwain Esper
    Scenariusz: Hildegarde Stadie (na motywach powieści Edgara Alana Poe „Czarny Kot”)
    Wystepują: William Woods, Horace B. Carpenter, Ted Edwards, Phyllis Diller, Thea Ramsey, Jenny Dark, Marvelle Andre, Celia McCann, John P. Wade, Marian Constance Blackton, Satan
    Producent: Dwain Esper, Louis Sonney, William C. Thompson
    Zdjęcia: William C. Thompson
    Efekty specjalne: W filmie wykorzystano ujęcia z filmu „Faust” W. Murnaua (1926)
    „Maniak” to film stanowiący jeden z ostatnich przystanków na drodze do dantejskiego piekła. Esper- reżyser tej filmowej eksploatacji (exploitation movie) w niespełna godzinę opowiada historię szaleństwa i hedonizmu. Esper sam nie będąc świętoszkiem –okradał z fragmentów inne filmy i wklejał je do własnych- próbował przekroczyć granice dobrego smaku, co w konsekwencji spowodowało, iż jego filmy zabroniono wyświetlać na „dziennych pokazach”. Esper nie zrażony decyzją cenzorskich purytan pokazywał „Maniaka” pod zmienionym tytułem „Sex Maniak” na nocnych pokazach jedynie dla męskiej widowni.
    W „Maniaku” wytarta maksyma mówiąca, że „wszystko może się zdarzyć” nabiera nowego znaczenia. Tutaj nie tylko fabuła wydaje się być żartem ćwierć inteligenta, ale przede wszystkim po stronie realizatorskiej film bije rekordy dyletantyzmu. Bo gdzie można zobaczyć więcej niedoświetlonych zdjęć, nieostrych ujęć, źle zmontowanych scen…
    Czas trwania: 59 min.

    „Zły mózg z kosmosu” („Evil brain from outher space”, czyli inaczej „Super Giant”) (1964)

    Reżyseria: Koreyoshi Akasaka, Teruo Ishii, Akira Mitsuwa
    Scenariusz: Ichirô Miyagawa, Akira Mitsuwa
    Wystepują: Ken Utsui, Junko Ikeuchi, Minoru Takada, Kami Ashita, Kan Hayashi, Terumi Hoshi,
    Producent: Mitsugi Okura
    Muzyka: Michiaki Watanabe
    „Zły mózg z kosmosu” szczyci się najgorszą scenografią filmową wszechczasów: scena początkowa filmu- widok planety Zimar. Jednak po tym „trzęsieniu ziemi, napięcie wyraźnie wzrasta”(!). Główną postacią tego japońskiego dramatu science-fiction jest Starman; super bohater ubrany w obcisły trykot (Cen Utsai). Moce gwiezdnego chłopca są niezmierzone: potrafi latać zawieszony na stalowym drucie, powala przeciwników nawet ich nie dotykając, na puszczonych od końca ujęciach potrafi wskoczyć na najwyższy budynek.
    Film wyprodukowała firma Shintoho, uboższa siostra bardziej znanego japońskiego studia Toho (producent „Godzilli”). Filmowa saga o Starmanie (nakręcono kilka części) cieszyła się powodzeniem wśród młodszej widowni. Zdubbingowaną wersję prezentowano między innymi w amerykańskiej telewizji.
  • Turbo Saut

    jakaś godzina? line up? timetable?
  • Screwball

    >Sout tudzież Saut napisał
    >jakaś godzina? line up? timetable?

    Zapraszamy od 21.00 (to samo w sobote)

    pzdr
  • Screwball

    Sobota 12.09 (21.00)

    Zabójcze ryjówki („The Killer Shrews”) (1954)
    Reżyseria: Ray Kellogg

    „Zabójcze ryjówki” to jedna z najtańszych filmowych produkcji lat 50. Magnetyzujący swoim tytułem film Reya Kellogga jest uwspółcześnioną wersją opowieści o Frankensteinie. Szalony naukowiec próbuje stworzyć nowy gatunek zmutowanych zwierząt, które miałyby rozwiązać problem głodu na świecie. Jak wkrótce się okazuje ryjówki zajmują się innym problemem: globalnym przeludnieniem.
    Aby obniżyć koszty produkcji reżyser wpadł na mało ambitny pomysł zawężenia miejsca akcji do jednego letniskowego domu i przylegającego do niego lasu. Jednak prawdziwym popisem niefachowości okazało się wykreowanie na ekranie tytułowych zabójczych gryzoni. Kellogg wybrał drogę na skróty. Z tym, że droga ta okazała się być wyboista i pełna szlamu. Nie jest wszak wielką tajemnicą, iż potwory z filmu Kellogga to zwykłe psy. Kundle, którym do pysków przypięto mało dopasowane maski. Uzyskany efekt na ekranie powodować może jedynie nieskrępowane wybuchy śmiechu.


    "Doctor of Doom" ("Las Luchadoras contra el medico asasino") (1963)
    Reżyseria: René Cardona

    „Doctor of Doom” jest opowieścią o meksykańskiej grupie luchadorek (kobiety zapaśniczki). Ubrane w obcisłe stroje dziewczęta muszą stoczyć batalie z szalonym doktorem, który próbuje opanować świat… zaczynając od Meksyku. Doktor skrywający się pod maską do wdrożenia swoich zbrodniczych planów wykorzystuje potwora zwanego Gomarem. Gomar będąc rosłym humanoidem dotkniętym umysłowym niedorozwojem jest idealnym narzędziem w rękach szaleńca. Luchadorki zmuszone są połączyć swoje siły z parą przystojnych policjantów.
    „Doctor of Doom” to filmowa odpowiedź meksykańskiego przemysłu filmowego na niezwykłą w tym kraju popularność sportów walki. Pokazowe walki zapaśnicze były w latach 50 i 60 w Meksyku główną formą rozrywki dla starszych i młodzieży obu płci. To co stanowi o niezwykłości tego filmu, to fakt, że bohaterami nie są mężczyźni (popularna seria filmów o zapaśniku Santo), ale kobiety. Gloria Venus (Lorena Velazquez) udowadnia, że do pokonania filmowych monstrów przydaje się nie tylko siła, ale również kobieca intuicja.
  • Screwball

    Fiu, fiu, frekwencja mnie zaskoczyla :) Dzięki bardzo za przybycie i do zobaczenia wieczorem na ryjówkach i luczadorach :)

    pzdr
  • aż malusia

    i jak było? szkoda, że nie udało mi się dotrzeć :(
  • Anonim

    Ryjówki mnie powaliły:D
  • Anonim

    a ja mysle ze to nie ryjowki cie powalily :p pzdr
  • .

    Uwaga! Azja już łapie za komputer... czekamy na ripostę; )
  • Anonim

    jest i riposta:D : ...bo zapomniałaś "tego" ZAMROZIĆ:P
  • Anonim

    hahahhahahaah "ksz,ksz"
  • Anonim

    teraz zamroziłaś wątek "najgorsze filmy świata" i nikt już tu nic nie napisze (poza mną oczywiście:P )
  • Anonim

    Myślałyście może, aby zaprzestać zamrażania ? Taka sugestia...
  • Screwball

    Faktycznie Ryjówki najlepsze z najgorszych; ) Jeszcze raz dzięki za przybycie.
    Tak się zastanawiam nad kolejnym przeglądem, ale tym razem może jakieś oldskulowe gore w stylu Tromy albo Martwicy Mózgu? (SINGAYA!)

    pzdr
  • Anonim

    Sex Maniac (Maniac) dla mnie najlepszy zdecydowanie.


    >TV napisał
    >Myślałyście może, aby zaprzestać zamrażania ? Taka
    >sugestia...

    nie.