Bydgoszcz [2094]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    ja się zapisałam do green peace w ramach wyłamania się od ogółu i zmniejszenia statystyk niezadowolonych z życia. a jeśli chodzi o Mozg- to niech on będzie nieśmiertelny i niech teoria względności miesza się z teorią grawitacji:)
  • Anonim

    >Promyk napisała:
    >ja się zapisałam do green peace w ramach
    >wyłamania się od ogółu i zmniejszenia
    >statystyk niezadowolonych z życia

    i w ramach podniesienia im statystyk ilosci czlonkow?
  • cinnamon tea

    e tam. każdy topic kończy się tak samo: narzekaniem.
    nudni jesteście; p

    podobno "nieważne gdzie, ważne z kim"; p
  • Beast himself

    ooooo
    W koncu jakies madre slowa. Szczerze mowiac dla mnie az tak bardzo miejsce sie nie liczy (no sa wyjatki typu Vanila i Imperium :P), ale na niezla impreze mozna trafic wszedzie. Raz nawet bylem na chyba najlepszym koncercie w zyciu, w miejscu o ktore bym siebie nie podejrzewal, bylo to w Wegliszku. Naprawde wystroj i pozostali ludzie nie zabardzo sie licza, wazne ze idzie sie w gronie znajomych i ze muzyka jest fajna, dla mnie reszta sie nie liczy. Tez mam dosc narzekania bo od tego az mi sie niedobrze robi. Tak w gwoli scislosci to Polacy to narod najbardziej narzekajacy dlatego wszystkich narzekajacych chcialem uswiadomic ze z duma moga sie zaliczac do wiekszosci naszego spoleczenstwa.
  • Anonim

    hehehe jak ktos chce to znajdzie cos dla siebie:))) ja moglabym sie poskarzyc na obsluge w niektorych klubach ale poc o?:D jak ma sie grupe znajomych to jedyne co sie moze liczyc to muzyka:))

    A w ostatnia sobote karnawalu bylam w gdansku!!! TAM JEST DOPIERO LIPA!!!! jeden facet nawet pytal nas czy cos jest otwarte w tym miasteczku...uwierzcie ...w Bydgoszczy jest wiecej miejsc do odreagowania wieczorem hehe niz w Gdansku:) i dla kazdego cos dobrego sie znajdzie:) nie wierze ze nikt nie wychodzi w weekend z domu nigdzie do zadnego miejsca:>>> i sie bawi calkiem niezle:))
  • Anonim

    a to też:D a członków green peace na terenie naszego wojewodztwa jest mało. a szkoda:/ zapisałam się, bo w życiu trzeba być aktywnym, a "świat niczego od nas nie potrzebuje, lecz my musimy mu coś dać, by być innymi niż miliony czaszek pod ziemią". a jak Śledzik? gdzie kto był?:) ja wybrałam uroczą domówkę, domowe imprezy ostatnio u mnie królują.
  • cinnamon tea

    domówki, na których bywam (achhhh relelacja - bliscy znajomi, a nie tłum obcych nawalonych...) zawsze kończą się przedziwnymi zwierzeniami w wannie ze szklankami pełnymi % w dłoniach :)
    mniam.
    a śledzik w la salsie :) kaleczyłam hiszpański :D
  • Beast himself

    Ja herring'a spedzilem nad przepiekna nasz (zdeka smierdzaca) Brda. MOzna powiedziec ze miejscowka po stronie innej niz Trip...hehehehe...bylo milo.
  • Anonim

    ostatek w domu przed tv:) ale bylo ok:)
  • Anonim

    ostatki kolejna pseudo musowa "impreza" eeeeee :/ ktora stracila dla mnie jakis czas temu swe znaczenie hehe
  • Anonim

    kiedy mi sie impreza nie podoba, robie out.:P musi to na Rusi:D
  • Ambroży Kliks

    A tak na serio bardziej troche. Post mamy, czy tam adwent, wiec bez zartow tym razem.

    "ZA MAŁO KLUBÓW W BYDGOSZCZY !!!!!!!!!11111" - taka mamy mysl przewodnią.

    No. Dowcip opowiem zatem, skoro na powaznie. Na faktach oparty, jak w amerykanskich filmach. Razu pewnego powzielismy wielce brawurowa decyzje z kompanija, ze w dniu dzisiejszym (a byl piatek, dzien jak wiemy z zasady hulaszczy) urzadzimy prawdziwie kozacki melanz, na zachodzie zwany klabingiem. No w koncu klubow u nas, a klubow- Sono(jeszcze wowczas), Mozg, Zentrum, Promo, Punkt G, Absynt(jeszcze nie jakis... rumak[??!!]), co tam jeszcze...

    W Sono "jak to w Sono", tyle ze tym razem jakos bardziej na spokojnie, lokal przerzedzony taki jakis, ale bylo przy czym i z kim sie bawic.
    Skoro klubing to ruszylim. Bylo po pierwszej.

    Mózg. Fakt, ze za barem stalo wiecej ludzi niz gdziekolwiek indziej [stop. 'indziej', jedno ze wspanialszych slow naszego jezyka; dla zainteresowanych -> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2001... ; i czemu, do cholery, za 'przestarzale' uznane] nie napawal. Na randce przy Portisheadzie moze byloby romantycznie, ale my przeciez nie po ożenek.

    Zentrum. Okolo 1:30 z Zentrum wyplywaly ostatnie biale kozaczki, jedynie jeszcze jakis spigulony lakierek obtancowywal filar na dancefloorze. W deche. Ale moze innym razem.

    W Promo natknelismy sie na kraty, w Punkt G bylo otwarte, ale 'podloga umyta, nikogo nie ma, moze juz nie dzis, co?'. No moze rzeczywiscie, juz nie dzis. Moze juz po prostu nie.

    Skonczylo sie zatem niewiele po 2giej w opustoszalym, ale jak zwykle wyjatkowo nastrojowym Absyncie. Pusto jak wszedzie, ale 'sofa Alladyna'(jak ją -zorientowani pamietaja i wiedza, o czym mowie) rekompensowala w pewnej mierze te strate, skoro i tak juz przelknelismy te zalosc.

    Tak mniej wiecej przedstawial sie obraz bydgoskiej sceny 'klubowej' niecale rok temu, kiedy jeszcze tu mieszkalem. Jestem w Bdg dosc regularnie i nie zauwazylem, aby wiele sie zmienilo.

    Tak czy inaczej, zarzut pt "ZA MAŁO KLUBÓW W BYDGOSZCZY!!!1111", jest dla mnie czepianiem sie o to, ze import do Polski Ogórka w Malinowym Torcie jest zdecydowanie zbyt niski.

    Dla kogo nowe kluby, dla kogo malinowy ogór ?



  • kasiula

    Ladnie napisane :)
  • Anonim

    pieknie napisane
  • Ambroży Kliks

    Hihihi, dziękuję. Choc w sumię, to uśmnięchu w wywodzie mało.
  • Anonim

    ano malo

    zalozycielce tematu proponuje SUPER koncert w Kuzni - 12marca

    hepisat i hurt i radio bagdad
    info ze strony hepisad:

    Żeby była absolutna jasność. NIE MA ŻADNYCH ograniczeń wiekowych jeżeli idzie o sprzedaż biletów i wstęp do klubu! Nigdy ich nie było. Jedyne ograniczenia wynikają z prawa i zdrowego rozsądku, czyli osoby niepełnoletnie obowiązuje absolutny zakaz kupowania i spożywania alkoholu w klubie, pod rygorem natychmiastowego usunięcia z klubu. Natomiast osoby poniżej 15 roku życia - dobrze aby były pod opieką osoby dorosłej, aby nie było kłopotów z późnym powrotem do domu.

    urocze
  • Ambroży Kliks

    absolutna
    ograniczeń
    !
    nigdy
    obowiązuje
    rogorem
    zakaz
    absolutny
    natychmiastowego
    usuniecia
    kłopotów

    Zalecalbym np wypierdalanie w te pędy, ale kultura zobowiazuje.
  • Anonim

    > do osiem widelcy... twoja opowieść bardzo przypomina mi moją historię;)... tyle, że moja wyprawa '(kla)bingowa' -swoją drogą - największy życiowy niewypał:/ pod każdym względem- była organizowana w niedzielę- co w realiach bydgoskich jest dodatkowym utrudnieniem!:D ...a do wszystkich miejsc które wymieniłeś pragnę dodać jeszcze Baalbeka:D, w którym wszyscy w końcu skończyliśmy konsumując jakieś mięcho.
  • Ambroży Kliks

    W niedziele ? o_0 :D W Bdg-szczy do kosciola chyba tylko. No, markietów nie brak też.
  • Anonim

    ja wybrałam poniedzialek :D:D:D