-
Anonim
Tknęło mnie zeby zapoczatkować ten temat juz dawno, tylko chcialem miec cos na rozpoczecie, czekalem, czekalem az dzis mi sie trafilo :)
Oto mój typ:
Warszawa, standartowe wywołanie:
A: Marcin Merc Vito, Marcin Vito
.......(cisza)
A:Marcin Vito, Marcin Vito
ktos z eteru: Witoj, Witoj :)
To tak na rozgrzewkę, czekam na Wasze typy :) -
czmielo
pytanie....
pyt: "jak tam wiadukt?"
opd: "buhahaha" (totalna zieja....) a po pewnym czasie bluzgi i ublizanie sobie... i tlumaczenieziomkowi ze wiadukty zawsze sa czyste...; d -
-Mobilki, jak wygląda dwudziestka w stronę Marek?
-Czarna i trochę kręta, kutasie!!!
Myślałem, że padnę ze śmiechu :-) -
Anonim
-
-
czmielo
ale ziejka z Pani Kobry; ) ale kiedys gdzieki niej znalazlem transport do domu....;) -
HENIU
-
Dziewczyna: "Halo, panowie... Szukam przystojnego pana do nauki tańca" - kilka dni temu na dwudziestce :)
-
czmielo
-
-
Seba:)
-
Może nie takie śmieszne, ale mi się podobało:
[W Stalowej Woli]
Gada sobie dwóch typków i nagle trzeci:
-Breko, breko! (wiadomo, od "break" :) )
Na to odpowiedź jednego z rozmawiających:
-Dawaj breko, jak jesteś niedaleko :) -
Dil
pod gdanskiem w sierpniu gostek jakis spiewal sobie cytuje- boli mnie dupa dupa boli mnie huj mnie boli zygac mi sie chce itd!!! kurwa mailem polewy!! -
Warszawska Wola:
1: Pierogi.. pierogi z grzybamiiii...
[cisza]
1: Pierogi.. pierogi z grzybamiiii...
[cisza]
1: Pierogi.. pierogi z grzybamiiii...
2: To se je kurwa sam zjedz!!!
:-) -
Anonim
Al. Krakowska
A: Jak tam dróżka do Radomia??
B: Wporządku kolego, czyściutko masz....
A: Dzieki........PRZYJEMNOŚCI!!
Normalnie pozytywny kolo :D -
-
Szanta mama Oli:*
kurcze niekiedy mozna nieźle sie pośmiać z rozmów na trasie jak np. tiry komentują co dzieje sie w samochodzie przed nim lub akurat z boku. lecz szczyte wszystkiego bylo:
ktos - vito jak tam dróżka do modlina
vito - czysto kolego czysto
ktos - no ty maz wiecej koni to mkniesz a ja musze sie wlec
vito - a czym jedziesz?
ktoś - maluchem
i tu nastąpił smiech
vito- kolego pędż smialo nawet ci krokodyle nie groźne -
Marcin
Dzis wracajac z gor do Warszawy mniejwiecej 80km od stolicy...
gosc1: kolego z czerwonego volvo masz wlaczone radyjko?
gosc2: tak, kolego
gosc1: to co sie tak pierdolisz!
u nas w samochodzie brecht, a po chwili ciszy
gosc1: ani z tej strony ani z tej nie moge cie wyminac, co sie tak pierdolisz na tej drodze !
gosc2: chyba nie do mnie mowisz (spokojnie)
gosc1: no do ciebie, czerwone volvo
gosc2: nie mowisz do mnie nie mam nic za soba (w dalszym ciagu spokojnie)
gosc1: co ty pierdolisz, czerowne volvo ciezarowe?
gosc2: NIE DO MNIE MOWISZ (groza i zdenerwowaniem powialo)
w tym momencie sie zgubilem, bo do "rozmowy" dolaczyl sie 3 gosc broniacy kierowce tira. Zaczely sie coraz to gorsze wiazanki i propozycje aby sie zatrzymac i wyjasnic konflikt rekami. :D smiechu co nie miara.
na tej samej drodze 4-5 godzin wczesniej, gdzies na zakopiance...
klocilo sie dwoch gorali i dwoch mieszkancow centralnej polski (chyba warszawy) nie pamietam calej rozmowy ale postaram sie przytoczyc najlepsze fragmenty:
baca1: bogate chuje jestescie to dwa razy wieksze mandaty placicie od nas, kurwa !
baca2: dokladnie tak kolego
gosc z centrum1: gdyby nie centralna polska to byscie chuje z glodu poumierali w tym Zakopanem
gosc z centrum2: dokladnie tak kolego
koncowka tej podrozy, gdzies w korku w Jankach.
Zupelnie zartobliwa wymiana zdan, panowie sie nudzili w korku :) zaczelo sie od tego:
gosc1: mobilki jak tam droga od tych jankow w strone Katowic?
gosc2: kolego mowi sie Janek a nie Jankow
chiwla rozmowy...
gosc3: no dobra panowie a jak sie mowi "labadz" czy "labedz"
moj ojciec: brzydkie kaczatko !
gosc4: panowie jeszcze chcialem zauwazyc ze mowi sie "bylo napisane" a nie "pisalo"
gosc5: o kurna ale polonista !
gosc6: panowie mamy tu forum dyskusyjne !
2 tygodnie wczesniej w drodze w gory. Jakas kolezanka pytala sie o drozke gdzies tam... a na to jakis typ
- kolezanko jak tam drozka do pepuszka
powtorzyl to jeszcze z 5 razy i sie zamknal :)
I przypomnialo mi sie jeszcze dzis w Jankach.
gosc1: Mobilki jak tam drozka do Zakopanego? -
Luźna rozmowa dwóch gości, nagle jeden:
- Ja cieee!!! Widziałeś?? O w mordę, jaka blondyneczka tam przechodziła dróżkę, normalnie rozmiar piersi trójeczka.. achh... Widziałeś, widziałeś??
- No pewnie, że widziałem. Przydałaby mi się tutaj w kabinie taka.
- No dokładnie!
Może jak to opisałem, to nie zabrzmiało za fajnie, ale jak tego słuchałem, to było fajne :) -
Dil
to ostatnio jakos w tyg w wawie slyszalem bardzo poetyckeigo mobilka nie przytocze to co moiwl ale bylo smieszne cos w o stojacym chuju i wypicu kielicha!! troche sie usmialem jak to uslyszalem!!! pozdro -
20 cali.....:>
Pewnego razu jechalem droga na kalisz i dojechalem do Mobilka z naczepa z przepaloną pozycją prawą wiec w celach pionformowania wolam go na radiu
JA - "kolego z ta czerwona naczepa jestes na radyjku??"
ON - "tak kolego"
JA - "masz prawa świeczke przepaloną"
ON - "co?"
JA - "no mowie ze Ci sie prawa świeczka nie pali"
ON - "co??!!"
JA - "kolego prawe pozycyjne światło masz przepalone i Cie z prawej mało widac"
ON - "aaaaa świeczke mam przepalona"
Wymięklem:>
a inna sprawa
z pol roku temu wyjzezdzam z wawy na poznań i slysze na 19
Mobil -"Mobilki jak tam wlocik do stolicy od ożarowa??
JA -"czysciutko kolego mozna smialo pomykac, a jak w druga strone??"
Mobil -"do świecka masz czysto.....
Biorac pod uwage ze pewnie mial pauze na trasie i w swiecku byl z 6-7 h tamu to bardzo pomocna inforamcja:>

