Wydział Chemiczny PW [1020]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • cwanko

    Która laborka (jak do tej pory; niestety osoby z 1 roku mają mały wybór) była dla Was najfajniejsza i dlaczego?

    Dla mnie nr1 to organy :)

    Po pierwszych zajęciach przerażenie: bo ma to być praca samodzielna + pokaz 'jak gasić płonącego studenta', który nie zachęcał do zaczynania tej pracy :)

    Ale potem... Malina!

    Wiem, co robię, po co i dlaczego. Dokładnie krok po kroku :) To czego się uczyłam w teorii nagle przybiera formę materialną! Chyba pierwszy raz czuję, że to co się dzieje w trakcie zajęć zależy tylko (no może głównie) ode mnie.
    Dodatkowo zabawy ze szkłem - czyli z wyginaniem szkła, robieniem kapilar itp.
    Poza tym miałam świetną grupę! (Pozdrawiam rok 3,4).

    Przepraszam za mój niezdrowy entuzjazm :) ale po tych zajęciach zaczęłam na prawdę lubić ten wydział.
  • ender

    organy są naprawdę fajne, takie konkretne.....
    mi się jeszcze podobała laborka z technologii, taki przekrój przez wszystkie zakłady....
  • cwanko

    tylko na technologii były 10 osobowe grupy; ( i nie każdy mógł sobie np. piankę zrobić...
  • pralina

    O ja tez milo wspominam organy!! Zwlszcza ze mialam je z Kolaczkowska, super kobieta. A teraz same prowadze te zajecia:)
  • pralina

    O ja tez chyba organy, zwlaszcza ze z Kolaczkowska, super kobieta!! A teraz sama prowadze te zajecia:)
  • pralina

    No i mi sie zdublowalo:) Chyba za bardzo te organy polubilam:)
  • Anonim

    ja tez glosuje na organy, naprawde super bylo. mialam z W.Sasem i wszsystcy mnei straszyli ze jest niefajny. a na laborkach okazal sie byc fajowy.
  • Anonim

    a ja na chaefy :)
    zartuje,ale wszystkie laborki advanced(poza wyzej wspomnianymi) sa latwe i raczej przyjemne - nieorgany A,organy A i anality A.
    to moi faworyci :)
  • OZONIUM.PL

    Ja tez bym obstawial organy... :) Chiciaz milo wspominam tez analityczna z 2 roku... Ale najfajniej jest w konuc na pracowni przedypolomowej - w koncu robie cos co sam chce i co mi jest potrzebne a nie to co mi mowia ze mam zrobic :)
  • Karolinka

    Ja bardzo mile wspominam laborkę z analitów z drugiego roku choć trafiłam do grupy prof. Jarosza. Był oczywiście strasznie upierdliwy i ten jego uśmiech numer 55:). Dzięki temu że widzaił wszystko i o wszystko isę przyczepiał wielu pozytywnych nawyków nabrałam. Wiele razy za plecami słyszałam " Pani Karolino czy ta pipeta aby na pewnio jest pod kątem 90 stopni" :)))
    Pojawiał się za plecami tak jakby się teleportował z miejsca na miejsce.
    A co do chfów to na trzecim semestrze miałam z Dąbrowskim i chyba tego koszmaru nie zapomnę do końca życia. Zaś na czwartym trafiłam na przemiłą mgr. Pobudkowską:)))
  • mariolkabee

    nom organy na pierwszym choć były potwornieeeeeeeeee wyczerpujące
    i anality II rok też spoko - miałam z wróblewskim a to bardzo fajny facet
  • Grim Squeaker

    a ja bym jedznak obstawial te chfy.To siedzenie do poznej nocy na wydzilale i rzezbienie sprawozdan,stresy przed wesciowkami,produkowanie sie przed szatylowicz,a potem praca semestralna-to byla dopiero zabawa,piszac ja wydawalo mi sie,ze wreszcie cos umiem;).oczywiscie wtedy wydawalo ie to koszmarem,ale traz.....
    co do organowtosieie wypowiadam dopuki mnie nie dopuszcza;):)
  • Anonim

    wg mnie nr 1 to organy B :)
    trwały dłuuugo, śmierdziały, ale było miło i przyjemnie - jest to nagroda za zaliczenie ćwiczeń z organów. miałam z Bukowską i też nie narzekam.
    nr 2 to organy A - też były całkiem fajne tylko, że z prowadzącą nie przypadłyśmy sobie do gustu...

    najgorsza wg mnie to anality - i te z 2 roku, i instrumentalna! dla mnie KOSZMAR!
  • Wer

    hehe..ja też lubiłam chfy, zawsze dochodziło sie do jakis epokowych odkryć;), po prostu miałam wrażenie, że wypompowana, wykręcona przez maszynkę, po takiej laborce coś jednak umiem..:D poza tym miałam świetny zespół (hehe, wyrównana współpraca, Filipku, prawda?;P)
    No, a druga faktycznie przyjemna laborka to organy B..śmierdząco, ale kolorowo..;P
    I jeszcze, mimo wszystko, lubiłam laborki z technologii.. mimo, że nudne niby i bez sensu.. ale zespół świetny (Misiaczki;P), laby lekkie, i wiele rzeczy po prostu zobaczyliśmy, dzięki czemu łatwiej było zadecydować o wyborze specjalizacji:D
  • Grim Squeaker

    no tez racja co do technologii!!!!duzo mozna bylo na tej laborce zobaczyc:)no i oczywiscie nasze misiaczki:):):)zaspol jak mazenie:)
    a jak ktos lubi dostac punkty za nic nierobienie to serdecznie polecam jeszcze nieorgsany A!!!na prawde najluzniejsza laborka na PW!!!!
    z zuzia zgodze sie co do instumentalnej bo to byly dupne laby!!
  • metelszczanka

    i ja też powtórze że zdecydowanie ORGANY B!!!!! Jedyna chyba labora która przez trzy lata mi sie podobała!!! I jeszcze na jakich prowadzących trafiłam...hehe...Ania Tomaszewska i..... Ola Ćwil!!!!!!!!!! Pozdro przy okazji:)
  • fanaticus

    na razie najbardziej zaawansowane co mi sie trafiło to organy B i cokolwiek się stanie;) czuję że i tak za nimi będę głosować:)
    na drugim miejscu będą nieorgany A - głownie z uwagi na atmosferę, bo laby mało ambitne,
    za to dalej na pewno ChFy A+B - taki sentyment bo chwilami była to szkoła przetrwania (pod wieloma względami - podobno kwestia prowadzącego; ) ) za to jakże ciekawa!; o)
  • cwanko

    organy górą :)
  • Alpha_November_India_Alpha; )

    trafila mi sie sama elita na chf'ach mianowicie Bareła i Szatynowicz czy jak jej tam... super...:(
  • cwanko

    he, he...
    nie będzie źle. współpracę z panią Sz. wspominam bardzo dobrze, ale może po prostu udało nam się jej nie podpaść i czasem pokładała się ze śmiechu czytając nasze sprawozdania :)
    trzymam kciuki!
  • 1
  • 2
| |

Grono dla studentów, absolwentów i sympatyków Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej. ...



Fotki

Miejsca grona (1)