-
marta anna łucja.
ej.. przeciez od czegos trzeba zaczac, nie??? :P
aha, i mam takie durna pytanie: co bylo wg Was latwiejsze jak sie 1 raz uczyliscie - kwasy czy zasady??? :P
moja chemiczka twierdzi ze zasady sa banalne przy kwasach.. tymczasem ja mysle odwrotnie.. -
Anonim
to sa tak zamierzchle czasy,ze nie pamietam...
a teraz mi trudno powiedziec,bo jedno i drugie wydaja sie tak samo banalne....:/ sorry
-
Asalm
Kurcze, niby jestem studentem chemii... a nie mam pojecia o co chodzi... W czym moga byc kwasy od zasad trudniejsze albo latwiejsze... I w ogole o co chodzi z "uczeniem sie kwasow i zasad", bo ja nie rozumiem. Zaden zart, naprawde nie rozumiem (myslalem, ze to jakas nowomowa gimnazjalistow, ale widze ze Devilka rozumie). Chyba ze chodzi o wkuwanie na pamiec jakie sa kwasy i zasady na swiecie (no, to troche moze zajac...)?
Chyba ze mowimy o teoriach kwasowo-zasadowych, ale wtedy i zasady i kwasy sa na rownych prawach, ze tak to ujme.
-
marta anna łucja.
mowimy o rozpoczynaniu nauki chemii
o poznawianiu kwasow i zasad
budowa, wlasciwosci.. itp.
czaisz?
-
-
Mrr
-
Asalm
Prawde mowiac... niezbyt nadal rozumiem:), ale po slowie "wlasciwosci" zakladam, ze jednak chodzi o teorie kwasowo-zasadowe... chociaz jak mozna rozdzielic w tym momencie ze jedno jest trudniejsze a drugie nie... nie wiem.
Kurcze, chyba mnie dopadla skleroza, bo ja pamietam tylko ze w 7 klasie musialem nauczyc sie po prostu jakie pierwiastki bloku sp tworza jakie kwasy (z powszechnie spotykanych), a potem juz lecielismy z materialem takim jak potem byl w liceum tylko w wersji skroconej... (obliczenia chemiczne, nieorgany, organy)
-
Anonim
ale teorii kwasowo-zasadowej w gimnazjum nie ma...wiec to chyba bylo pytanie o wlascowosci kwasow i zasad...
Zieluchu,zadaj to samo pytanie laikowi,bo chyba my nie potrafimy Ci na nie odpowiedziec...jest zbyt latwe...;) -
Anonim
ale to jest nawet zabawne, jak ktoś nie rozumie co to jest proton, donor, akceptor, bo dla nas to jest oczywistę:P:P
A wracajać do gimnazjum/podstawówki to ja pamiętam, że pani przyniosła pHmetr i się bawiliśmy. A z tego co ja pamiętam, to na początku eduacji kwas to było coś z "H" na poczatku , a zasada zawsze "OH" i już :P:P
Ale powiem szczerze, ze chyba bym nie potrafił komuś wytłumaczyć takich maksymalnych podstaw -
Garneck
Devilka, ale oczywiscie ze jest, bo sam na praktykach w gimnazjum uczylem dzieci teorii Arrheniusa. -
Anonim
jest? w takim razie mi sie cos pomylilo...dzieki za wyprowadzenie z bledu:) -
ツMartaツ
-
Essme
Ale tylko Arrhenius, Lewisa i Bronsteda nie uświadczysz, w programie mojego liceum nawet nie było nic poza Arrheniusem :/ -
...
ej ja kwasy i zasady miałem niedawno bo w tym roku i nie bardzo to rozumiem. kwasy od zasad różnią się właściwie tylko metodami otrzymywania i wzorem sumarycznym no i oczywiście pH, a poza tym to niczym więc nie łapię jak jedno może być trudniejsze od drugiego -
Essme
Powiedziałabym coś, ale sie powstrzymam chyba... bo zaraz by było, że się wymądrzam; > -
ツMartaツ
Essme
lepiej się nie powtrzymywać, bo jak Ci sie nazbiera to dopiero będzie wybuch; o) -
Garneck
-
...
jeżeli czymś jeszcze się różnią to mów śmiało. ja znam tylko te różnice. no ale cóż w końcu jestem tylko w gimnazjum:)) -
Grono.Net
Jakiez ciekawe sa te rozmowy och och. Szczerze mowiac chetnie napisalabym sobie klasowke z kwasow i zasad. Gimnazjalisci zazdroszcze wam. -
Essme
Nie, bo to złośliwe by było. Wykorzystałabym fakt, że jestem starsza (bardzo starsza;) ) i dłużej zgłębiam tajniki Królowej Nauk; ) :D. To by nie było fair. To by było 'bee' :D. -
...

