- 1
- 2
-
Danijjel
-
~*~Asieńka~*~
ostatnio na kołku chemicznym robiliśmy i mi sie bardzo spodobało.
do probówki wsypaliśmy tak do połowy siarki i podgrzaliśmy ją aż się rozpuściła, następnie wlaliśmy to do zlewki wypełnionej wodą. powstał taki zółty kryształ. ładny:P:D warto zrobić i zobaczyć:D -
Anonim
Moją pracą domową z chemii było uzyskanie kryształków soli... nic prostszego wystarczy nalać do jakiego pojemnika wody i wsypać sól, a pojemnik umieścić w ciepłym miejscu (np. pod kaloryferem). Po kilku dniach sól wykrystalizuje. Można dodać np. jakiegoś barwnika dla lepszego efektu. Nie wiem czy reakcja ciekawa, ale bardzo prosta i można zrobić w domowych warunkach;)
-
Deadlife
-
-
PD.
moja ulubiona to tak zwana burza w probówce.
Do 1/3 probówki należy wlać kwasu siarkowego, pozniej po bagietce należy wlać alkohol (denaturat). Tak by sie nie zmieszały. I dodać troszkę nadmanganianu potasu. Albo i więcej, wtedy jest ciekawiej i dłuzej. -
Христофор
>wisienka19 napisała:
>Moją pracą domową z chemii było uzyskanie kryształków
>soli... nic prostszego wystarczy nalać do jakiego pojemnika
>wody i wsypać sól, a pojemnik umieścić w ciepłym
>miejscu (np. pod kaloryferem). Po kilku dniach sól
>wykrystalizuje. Można dodać np. jakiegoś barwnika dla
>lepszego efektu. Nie wiem czy reakcja ciekawa, ale bardzo
>prosta i można zrobić w domowych warunkach;)
>
jak jestesmy przy krystalizacji to mozna przeprowadzic ja w przyspieszonym tempie, potrzebujemy:
palnik
czysta sucha probowke
troche tiosiarczanu sodu
w probowce ogrzewamy tiosiarczan do rozpuszenia i odkladamy na stojak do ostygniecia, jak juz jest zimny dalej jest w postaci cieczy teraz wystarczy wrzucic jeden malutki krysztalek i podziwiac efekt :)
-
Con cuernos
A moja ulubiona reakcja przebiega w nastepujacy sposob:
Po parowniczki z nadmanganianem potasu dodajemy pare kropel kwasu siarkowego, nastepnie pare kropel kwasu azotowego, by pod koniec dodac benzynę :) Najlepiej jest położyc parowniczkę na ziemi a benzyną kapać na stojąco bo otrzymujemy spory płomień :D Jeśli mamy wystarczająco dużo benzyny można sobie upiec kiełbaski :P -
Anonim
-
99,99999 % Farciarz ! <><
W probówce stopić trochę azotanu potasu i do tego dodać żelkowego misia (taki do jedzenia). Misie tego nie lubią bo ryczą i płoną ze złości; -)
Ciekawy efekt daje zmieszanie aniliny z nadtlenkiem benzoilu. Należy uważać. Może się nie powieść, robiłem to 3 razy i raz się nie udało! -
Anonim
Do probówki wrzucamy monetę (najlepiej o niezbyt dużym nominale:D) i wlewamy steżony kwas azotowy(V). Efekt:roztwór zabarwił się na zielono i pojawiają się opary tlenku azotu (IV), a później roztwór staje się niebieski, a z monety nie pozostaje zbyt wiele...
Na glicerol działamy stężonym kwasem azotowym(V) i siarkowym i powstaje triazotan(V) gliceryny, a potem wystarczy go podgrzać w zamkniętej przestrzeni....
ten kryształ to był skrót myślowy:D -
Anonim
nalezy pamietac zeby tego pierwszego nie wykonywac publicznie bo niszczenie PLN jest karalne. -
Anonim
> nalezy pamietac zeby tego pierwszego nie wykonywac publicznie bo niszczenie PLN jest karalne.
A kto tu mówi o niszczeniu PLN? Ja jak robiliśmy to doświadczenie na lekcji poświęciłam moje 5 groszy i pięknie mi się wyczyściło, moneta wyglądała prosto jak z banku:D:D -
rataYek
wezcie do kolby stozkowej nalejcie perhydrolu 30% i dodajcie lychom KMnO4; ) -
rataYek
a rekacji w towarzystwie chloranu potasu tez jest wiele ciekawych; ) hehe ale o tym moze mowic ine bede bo jeszcze jakis maturzysta bedzie chcial zaplusic w szkole i zrobi cos w domu; > -
Con cuernos
-
Deadlife
> Dla lubiących żyć ekstremalnie - znitrujcie toluen; )
trochę ciężko by grupy OH ustawić na swoim miejscu poza tym trotyl beż spłonki inicjującej nie odpali się nawet jak wpadnie do ogniska xD a zrobienie spłonki jednak trochę wymaga wiedzy a i paluszków można się pozbyć o ile nie całych raczek -
Kuba!
-
99,99999 % Farciarz ! <><
Polecam nitrowanie fenolu, ładnie reakcja idzie, a otrzymany kwas pikrynowy możemy przerobić na pikrynian ołowiu. Uwaga substancja mało stabilna i w każdej chwili może byc buuuummmm!! -
Any
Tzw. węże faraona - proste i bardzo efektowne:)
Na czymś ognioodpornym (albo po prostu na ziemi) usypujemy stożek z piasku, na czubku kładziemy cukier rafinowany, NaHCO3, polewamy etanolem (w rozsądnej ilości:)), podpalamy i obserwujemy wyłaniające się ze stożka węże. -
rzęsorek
- 1
- 2

