-
Anonim
Pomocy! Help! Achtung!
Takie własnie mam skojarzenia z matura roz z chemii.
Moze ktos mi udzieli rad, które pozwola efektywnie pojąć i sie nauczyc tego przedmiotu.
Jakies ks?
Testy? -
.:Panterka:.
ja na naową maturę uczyłam się z 'chemii' A. i A. czerwińscy, M. Jelińska - kazimierczuk i K. kuśmierczyk
szczerze dużo bełkotu ale ładne przykłady i wszystko co trza na maturkę... poza tym wszystko co wpadnie Ci w rękę co ma napisa rozszerzona i chemia:)
nie martw się nie była bardzo trudna wiele na logikę... jak się trochę pouczysz to dasz radę... ja siedziałam mocno 3 miechy przed ale ja się wolno uczę:) powodzenia... jestem traz na Chemii uniwersyteckiej i jest mi z tym dobrze:) -
Anonim
Dzięęęęki, wiesz starzy we mnie nie wierza, a to najgorsze...;p
Ja w siebie wierzę i się z tego bardzo cieszę jak nie wiem co...:)
Zaczynam powoli nauke, ale jak kon pod gore, tylko by to nie byly w moim wykonaniu Syzyfowe prace':P -
Anonim
moje rady są takie:
- czytać książki do chemii z liceum na poziomie rozszerzonym
- nie dotykac sie do ksiązek akademickich bo tylko narobisz bałaganu w głowie.to nie jest do niczego potrzebne.
- robic skrócone notatki z tego co przeczytałas i katowac je przed snem
- przeczytac informatory o maturze z chemii. uczyc sie tego co wymagają i nic ponad program
- KATOWAĆ ZADANIA MATURALNE DO UPADŁEGO.PRZYNAJMNIEJ 10-20 dziennie
- mieć wiare ze zda się tego potwora
ewentualnie zapisac sie na jakies kursy przygotowawcze (szczerze nie polecam Akademii medycznej)
POWODZENIA
-
-
.:Panterka:.
dasz radę wystarczy się trochę pouczyć... brak wiary ze strony starych może być ambicją albo dołem i tyle... w każdym raze ja trzymam kciuki:) daj znać jak Ci poszło; ) -
Anonim
-
Anonim
Twarda z ciebie sztuka, powodzenia, jeśli będziesz tak dalej działać to na pewno ci się uda. -
Anonim
-
.:Panterka:.
to co do kursów odradzam też kursy sikory w ogóle sądzę że kursy bnie są potrzebne... dasz radę sam... potrzebne mogą być tylko kseróki z tamtąd... takie słyszłam opinie sama na żadne nie chodziłam... i jakoś nie było to niczym złym:) -
Anonim
-
.:Panterka:.
dokłądnie:) tylko wiem że kilku ludzi na tym świecie się zgodzi z tym co napisałam...:) czy chodzisz na kurs czy nie najważniejsze jest to co robisz sam w domu... -
Anonim
najlepiej robic zadania, a jak ktoregos nie umiesz to sprawdzasz w ksiazkach. najlepszy sposob jak dla mnie, bo nic Ci nie da przeczytanie calego podrecznika, z ktorego i tak wszytstkiego nie zapamietasz. -
Asia
W razie konieczności pozostają korepetycje. Mi dały naprawdę dużo. Ale nie martw się. Masz sporo czasu do nauczenia się, a zadania nie powinny być trudne, bo dadzą Wam pewnie kalkulatory proste, czyli takie do niczego. A gdzie chcesz studiować??? -
veebee
ja polecam korepetycje
sama teraz ucze dzieczyne do matury
poswiecamy na to 2h tygodniowo, +ona w domu sporo jeszcze robi
masz wtedy osobe, ktora wytlumaczy ci cos niezrozumialego, pokaze, co to znaczy "na chlopski rozum" etc -
.:Panterka:.
hmmm widzę że raklama; ) ale szczerze to ja wiele z moją ciotką chemiczką robiłam... najważniejsze i tak co sam robisz a jak ma Ci kto jeszcze trochę wytłumaczyć to tez dobrze. co się da ucz się na zasadzie kojarzeń łątwiej zapamiętać... -
wower
Korepetycje? Czy ja wiem, czy to konieczne...mi by bylo szkoda kasy.
Ja juz tyle lat sie edukuje i nigdy sie nie korepetytowalem, a geniuszem nie jestem (szczegolnie jezeli chodzi o nauke teorii - tu jestem wrecz antytalenciem).
Matura? Przeciez to jest banał (do tego z roku na rok coraz wiekszy). W LO prawie wogole nie mialem chemii (chybe ze liczyc ta z rajdowym kierowcą czechosłowackiej Skody omawiajacym przemyslowa produkcje burakow cukrowch, a ta druga babka ..to wogole nic mnie nie nauczyla).
Pazdro + zeszyt jakis, albo zwykle ksiazki, tudziez Vademecum. To az za duzo... -
veebee
reklama nie, bo ja z poznania jestem, i raczej juz uczniow wiecej nie wezme, i tak mam sporo na glowie. ale generalnie, choc ja sama nigdy z zadnych korepetycji nie korzystalam, uwazam, ze one daja pewnosci siebie i swobody troche. poza merytorycznymi sprawami
sarozni ludzie, i maja rozne potrzeby, a jak ktos nie jest pewien swoich umiejetnosci, to dobrze zwrocic sie do kogos o pomoc czy weryfikacje umiejetnosci -
wower
Nie no wiadomo, nie ma na to reguly...niektorym faktycznie korki moga sie przydac. -
.:Panterka:.
wower nie zgodzę się w 100% z Tobą to zależy od człowieka niektórym pomagają korki właściwie komu nie? nie każdy umie się sam dobrze uczyć... czase trzeba mieć jakąś pomoc czy jak była mowa powyżej weryfikacji umiejętności... -
wower
Alez napisalem, ze to zalezy od osoby. A nieco wyzej przedstawilem jednostronne stanowisko ale bylo podkreslone ze wyrazam wlasna opinie i niekoniecznie musi sie ona stosowac do wszystkich ludzi.
A czy mi by pomogly korki...nie bardzo, to juz nie ten etap edukacji. A wczesniej? Nie wiem, nie probowalem, ale nie bylo ani pieniedzy, ani koniecznosci.

