- 1
- 2
-
Anonim
Czy ktoś ma doświadczenie z pracą w Chinach. Gdzie mozna próbować takowej szukać, jakie są warunki etc.
Jakie branże?
pzdr -
Anonim
hej hej
ja zaczynam prace jako nauczycielka niedaleko Shanghaiu.. a gdzie to tak naprawde do konca nie wiem; ) z tego, co sie dowiedzialam najlepiej jest po prostu pojechac do Chin i brykac po szkolach angielskiego i innych tego typu instytucjach,zalezy oczywiscie jakie masz wyksztalcenie i co chcesz robic, kogo i za jakie pieniadze uczyc, ale jest mnoswto ofert: po prostu wpisz w wyszukiwarce work in China , i masz maaase stron dotyczacych pracy wChianch :D aa a ja Ci polece jedna, tylko niech ja ja znajde....hm.... mam! http://www.chinaonline.cn.com/index... -
Piotr
Mam takie pytanie, ile mniej wiecej powinno sie zarabiac za udzielanie korepetycji angielskiego, dwie godziny w tygodniu? Ktos ma jakies doswiadczenia?
Troche sie zdziwilem ze otrzymalem taka oferte poniewaz mialem zawsze 2 z angielskiego, ale jak widac dla chinczykow mowie bardzo ladnie :P -
Ximinez
-
-
Piotr
>Ximinez napisał
>100RMB za godzinę to taka średnia.
mowia ze za duzo, ale znajac ich talent do krecenia to nie zejde ponizej. Dzieki.; ] -
Nephilim
Hejka ...
ostatnio dostalem e-mail od jednej z miedzynarodowych korporacji IT ktora poszukuje specjalistow do swoich data center na calym swiecie i przedstawili mi oferte pracy w Chinach :/ w miescie o nazwie: Dalian
teraz mam pytania do was moi drodzy:
1) Czy jest tam bezpiecznie ?? wiecie jak by nie patrzec Chiny to totalitaryzm. Jaki jest poziom przestepczosci ??
2) Jak traktuja tam Europejczykow ??
3) Co z czystoscia srodowiska ?? wode z kranu moge pic czy jak tylko zanuze usta to jade do szpitala na ostry dyzur ?? To samo odnosnie jedzenia ?? -
Piotr
1) Szczerze mowiac to oprocz drobnych oszustw w czasie zakupow i kilku nacpanych Chunczykow nie zauwazylem tutaj innych przypadkow lamania chinskiego prawa. (nie mowie o prawie drogowym ktorego tutaj chyba nia ma).
2)W duzych miastach Europejczykow jest tyle, ze chinczycy nie zwracaja na nas specjalnej uwagi, tylko pod czas zakupow trzeba sie pilnowac i targowac. W mniejszych miastach Europejczyk moze sie poczuc jak malpka w ZOO, wielkie zaciekawienie, wszyscy sie gapia i w ogole. Ale z reguly (kasy) Chinczycy sa bardzo mili dla nas, czasem bezinteresownie.
3)Zoladek musisz miec mocny i jakies leki przy sobie. Jedzenie nawet w najlepiej wygladajacej restauracji czesto jest przygotowywane w warunkach przy ktorych nasz Sanepid dostalby zawalu. Ale z tym trzeba zyc, cieszyc sie ze wszystko wysmazone, wygotowane i tyle. Wody z kranu radze nie pic, czasem tez lepiej nie zanuzac w niej ust bo to tez moze sie skonczyc czerwonka lub innym syfem. W Chinach czerwonka to pikus, jak u nas przeziebienie. Z ta woda to zalezy od miasta, u mnie w Heshan oczyszczalnie wody robili Finowie, wiec plucze sobie usta do woli, ale z piciem nadal nie ryzykuje.
-
Anonim
Tak, uważaj na zakupach, czesto zadaża sie ze wciskaja falszywe 50 yuanowki, poznaje sie po kołnieżyku "wielkiego wodza", jak jest chropowaty to ok, jak zobaczą białego to od razu tego probuja, czasami zdazaja sie falszywe setki i nie wydaja calej reszty czesto, z jedzeniem sa problemy mi raz na miesiac jakies klopoty sie przytrafiaja, warto sie szczepic chociaz ja sie nie szczepilem, w centrum chorob tropikalnych dowiedzialem sie ze duzo osob przyjerzdza z poł. chinz tyfusem czasem z malarią, generalnie nie ma się czego bać-bezpiecznie, ale jak będziesz szukał guza to znajdziesz na pewno :)
Przygotuj się na to że w mniejszych miastach nie porozumiesz sie po angielsku prawie z nikim. -
Nephilim
dzieki za info - nadal rozwazam ta propozycje - musze sie zastanowic czy oplaca mi sie wyjechac z Europy na roku czy tez nie :) - w sumie to mam mieszane uczucia - wolal bym jakis fajny projekt na naszym kontynencie lub w stanach :/ .... chyba sie jeszcze wstrzymam z odpowiedzia do maja. Choc przyznam szczeze ze sie sporo naczytalem o Chinach i nawet jesli oleje ta propozycje to jednak chyba na wycieczke sie wybiore :D - na jakies 3 tyg. - ale to dopiero jak skoncze obecna prace. Tak czy inaczej dzieki :) -
PiT
co do dalian- kiedys tam bylem... nawet spoko chwalili sie, ze jest to najczystrze miasto chin (nie wierze im), co do przestepczosci w tym miescie- podobno jest niska co ma odzwierciedlac mala ilosc policjantow wsrod ktorych mozna znalezc takze (chyba) 300 kobiet.
wiadomo- przewodnik jak zawsze cos sciamnia...
miasto jako takie nawet fajne, dosc zadbane- kiedys przechodzilo z rak do rak (rosjan i japonczykow)- kiedys funkcjonowalo pod nazwa port artur o ile mnie pamiec nie myli. lezy na polnocy wiec jest tam dosc chlodno- nad samym morzem, to troche lagodzi klimat...
-
Piotr
a ja jestem na poludniu i juz czuje sie jak bym plywal w goracej zupie... a to dopiero wiosna :P -
Anonim
a ja do Shanghaiu lece juz 9 i bede mieszkac w Nantong... jakies wskazowki?? Maja basen?? hehe to,ze port maja, to wiem :D
i w ogole.. ciesz sie baardzo !
hen hao le!
-
Anonim
a ja jade pierwszego lipca do chengdu albo bj jeszcze nie wiadomo. dogadalam sie z firma ale na razie ani papierow ani nic o working visa. o podatkach tez nic nie wiem. maja umowe z polska? placi sie tylko tam i roznice tu czy wszystko tu i tam?
i w ogole jak te formalnosci?
dostane mieszkanie, 5 obiadow w tygodniu i 4000 rmb. to ok czy nie ok? za uczenie ang.
ja to jako praktykantka jade wiec kokosow sie nie spodziewam
co sadzicie?
i blagam o porade odnosnie tych formalnosci... -
Anonim
-
Anonim
-
Fryderyk
-
got glint?
Hej, pisaliście o pracy jako nauczyciel angielskiego w chinach. Brzmi niezle, ale ja nie mam zadnych papierow, po angielsku śmigam, jednak nijak tego dotychczas nie udokumentowałam. Myślicie że w takiej sytuacji także udałoby mi się cos znaleźć?
Szukać tutaj w polsce pracy czy jechać na dziko i szukać na miejscu? a jesli przez net teraz, to jak?
Może macie jakieś inne pomysły na dorywczą prace?
Z góry dzieki za pomoc. -
żona czarlsa
-
Zabawiaka
"Hej, pisaliście o pracy jako nauczyciel angielskiego w chinach. Brzmi niezle, ale ja nie mam zadnych papierow, po angielsku śmigam, jednak nijak tego dotychczas nie udokumentowałam. Myślicie że w takiej sytuacji także udałoby mi się cos znaleźć?
Szukać tutaj w polsce pracy czy jechać na dziko i szukać na miejscu? a jesli przez net teraz, to jak?
Może macie jakieś inne pomysły na dorywczą prace?"
Moja sytuacja wygląda identycznie. To jak jest? -
Anonim
Dzięki pomocy organizacji studenckiej byłam w Chinach rok temu i uczyłam angielskiego w wakacje. Teraz chciałabym tam pojechać już na własną rękę na trochę dłużej, ale niestety będę mogła dopiero gdzieś w październiku/listopadzie :/ Myślicie, że tak w środku roku znajdę jakąś pracę? Wolałabym raczej nie ryzykować i nie jechać tam "w ciemno". Dodam, że jestem (już prawie :) ) po filologii angielskiej :)
- 1
- 2
- Przeglądaj grona w kategorii Podróże i Turystyka
- Przeglądaj grona w okolicy Chiny
- Załóż własne grono tematyczne
Podobne Tematy
|
|
Wszystko co z Chinami związane; )

