CHINY [1305]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    Wei Hui "Szanghajska kochanka"
    Anchee Min "Dziki Imbir"
    Richard Mason "Świat Suzie Wong"


    Wszystkie genialne i gorąco polecam.
  • eteryczny

    Wczoraj trafilem na ksiazke chinskeigo noblisty "Góra Xinjiang" wyd 2000r. Niestety nie pamietam autora. Moze ktos wie co to za autor i moze polecic lub odradzic?
  • Ximinez

    Ksiazka nazywa sie "Gora Duszy", autorstwa Gao Xingjiana. Xinjiang to prowincja w Chinach (Ujgurski Region Autonomiczny po naszemu). Na przyszlosc radze uwazniej czytac. A ksiazka moim zdaniem zbyt wydumana.
  • Ximinez

    No tak, zapomnialem napisac generalnie o ksiazkach dot. Chin. Wszystko zalezy, co Cie interesuje. Generalnie moge polecic sporo pozycji o historii i kulturze, ale niewiele o literaturze czy gospodarce. Na wstep polecam "Historie Chin" W. Rodzinskiego i "Chiny - kultura i tradycja" J. Pimpaneau.
  • Ximinez

    No tak, zapomnialem napisac generalnie o ksiazkach dot. Chin. Wszystko zalezy, co Cie interesuje. Generalnie moge polecic sporo pozycji o historii i kulturze, ale niewiele o literaturze czy gospodarce. Na wstep polecam "Historie Chin" W. Rodzinskiego i "Chiny - kultura i tradycja" J. Pimpaneau.
  • Anonim

    nie, nie, mnie chodzi o literaturę piękną, fabularną.. - książki, których akcja po prostu toczy się w Chinach.
  • Anonim

    i jeszcze jakby dotyczyla prowincji 'Xinjiang'
  • Ximinez

    A czytałaś "Kwiaty śliwy w złotym wazonie"? Mocno erotyczna, ale fajna; P
  • Anonim

    mocno erotyczna, ooo - to muszę przeczytać; )
    znasz autora?
  • .:tygrysek:.

    "Mantra czaszki" Eliott Pattison
    to czego mówić na rozmowie nie wolno; )
  • Isabelle

    o czym to jest że temat zakazany na egzaminie?; )
  • Ximinez

    "Kwiaty śliwy..." są w zamierzeniu anonimem, choć przypisuje się je komuś, ale nie pomnę teraz komu, a nie mam egzemplarza pod ręką akurat.
  • .:tygrysek:.

    to jest powieść majaca miejsce w Tybecie nie daleko obozów pracy.; ) których przecież nie ma w ChRL; )
  • Ximinez

    Nie rozumiem dlaczego nie można o tym wspomnieć na egzaminie. Wykładowcy na sinologii nie są fanatykami ChRL (czasami są fanatycy Tajwanu, ale ChRL - jeszcze nie spotkałem). Natomiast jeżeli chcesz o tym wspomnieć, to się przygotuj, a nie rozmawiaj jak goście z Amnesty International, którzy zaczepiają Cię na ulicy czy w pubie. Przytocze przykład:

    J - Ja
    G - Gość z Amnesty International

    Czas akcji: jakieś pół roku temu
    Miejsce akcji: Jadłodajnia filozoficzna

    G - Hej, podpiszesz petycję w sprawie Xinjiangu?
    J - A czego dokładnie dotyczy?
    G - Uciskania mniejszości narodowej.
    J - A dużo wiesz na ten temat, skoro się angażujesz? Jeżeli powiesz mi jak nazywa się stolica Xinjiangu, to podpiszę.
    G - Eeee, nie wiem, ale Ty na pewno też nie.
    J - Urumczi, po chińsku Wulumuqi. Na przyszłość, jeżeli zbierasz pod czymś podpisy, to wiedz o tym cokolwiek więcej ponad to, co mówią ci szefowie AI...

    Jeżeli przedstawisz postawę w stylu "w Chinach są obozy pracy i jest be!" ale nie będziesz w stanie podać przybliżonej liczby obozów, ze źródeł oficjalnych i pozarządowych, to wyjdziesz na niepoważna; )
  • .:tygrysek:.

    Ej no bez przesady nie biegam za ludźmi z petycjami ani nie sterczepod ambasadą..chociaż to akurat nie trudne bo codziennie koło niej przechodze..
    Powiedziałam komisji jakie czytałam książki..
    nie chciałam mówić wszystkiego co przeczytałam bo ktoś mi poradził, że lepiej nie poruszać tej kwestii bo nie wiadomo na kogo się trafi i z zasady nie nalezy sie sprzeciwiac ogólno przyjętej polityce Chin.
    A w swojej wypowiedzi nie opierałam się na powieściach; ) tylko dokumentalnych książkach.
    Teraz mam plan po prostu nic nie wspominać o tych książkach, a przeczytać coś więcej o samych Chinach dla równowagi,żeby już im starczyło; )
  • .:tygrysek:.

    Ej no bez przesady nie biegam za ludźmi z petycjami ani nie stercze pod ambasadą..chociaż to akurat nie trudne bo codziennie koło niej przechodze..
    Powiedziałam komisji jakie czytałam książki..
    nie chciałam mówić wszystkiego co przeczytałam bo ktoś mi poradził, że lepiej nie poruszać tej kwestii bo nie wiadomo na kogo się trafi i z zasady nie nalezy sie sprzeciwiac ogólno przyjętej polityce Chin.
    A w swojej wypowiedzi nie opierałam się na powieściach; ) tylko dokumentalnych książkach.
    Teraz mam plan po prostu nic nie wspominać o tych książkach, a przeczytać coś więcej o samych Chinach dla równowagi,żeby już im starczyło; )
  • Ximinez

    Może powinnaś się zastanowić nad mongolistyką i tybetologią (jeden kierunek), skoro dopiero teraz chcesz czytać więcej o samych Chinach... Od razu ostrzegam - jeżeli ktoś nie jest pasjonatem to nie wyrobi na tych studiach. Potrzeba na prawdę dużo samozaparcia i motywacji.
  • .:tygrysek:.

    myślałam o tym.. żeby wzią ctylko lektorat z chińskiego.. ale mnie Chiny tez interesują a doklładniej stosunki miedzy tymi wszystkimi krajami...Zależy mi żeby kontynuowac nauke chińskiego bo teraz mam przerwe i już mnóstwo słówek zapomniałam :(
  • homikus

    Niestety fakt jest taki, że na lektoracie niewiele można się nauczyc... zajęc jest po prostu zbyt mało, a do tego prowadzony jest czasem przez osoby, hm, conajmniej dziwne :)) poza tym - zero praktyki, zero kontaktu z native'm. Moim skromnym zdaniem mija się to z celem. Tym bardziej, że trwa jedynie dwa lata, a przez ten czas nie można przerobic nawet połowy tego, co jest w programie pierwszego roku sinologii. A na tymże pierwszym roku mówic płynnie bynajmniej się nie nauczysz...
  • Ximinez

    Mówisz o pani Zdun? :) Oprócz tego, że strasznie nudno prowadzi zajęcia, to nie wiem jak uczy, może akurat jej to wychodzi; )