-
Wąglik
Na pewno od raazu zakupiłbym bilety na premierę, ale moim zdaniem nigdy nie uda się odwzorować panującego w książce klimatu. -
Anonim
też bym zakupiła, ale.. może lepiej niech ten magiczny klimat pozostanie tylko w książce? te tajemnicze zakątki, które opisuje Zafon, niech pozostaną widoczne tylko w naszej wyobraźni a nie na ekranie? -
Anonim
Nie, nie i jeszcze raz nie!
Nie chcę, żeby ktokolwiek się za to brał. Tylko by zepsuli moje (nasze?) wyobrażenia postaci, miejsc i wydarzeń. Nie da się pokazać na filmie, z drewnianymi aktorami, sztucznymi dekoracjami i masą efektów specjalnych, tego klimatu i atmosfery. I wszechobecnej mgły tajemnicy towarzyszącej książce.
Nie róbcie ekranizacji! -
Ann Evening
Zdecydowanie NIE ....... to bardzo spłyca książkę...... no i pozostawia zwykle niedosyt .... -
-
ĂηiĂ
-
elizka
-
Wąglik
Ja rozumiem, że każdy z WAS ma przed oczami piękny i niepowtarzalny obraz, jaki można uzyskać jedynie przez przeczytanie książki, szczególnie napisanej tak pięknym językiem, ale zobaczyć film to też jest jakieś przeżycie, chociażby po to żeby zobaczyć miejsca gdzie rozgrywają się poszczególne perypetie bohaterów. Moim zdaniem jest tylko jedno "ale": NIE AMERYKAŃSKIA PRODUKCJA!!! :-) pozdrawiam -
Anonim
re up:
dziękuję, postoję.
Jeśli chcę obejrzeć Barcelonę, mam mnóstwo zdjęć, w domu, internecie, co jakiś czas filmy na discovery lecą, nie potrzebuję oglądać ekranizacji Cienia Wiatru, psującej wszystkie moje wyobrażenia za cenę kilku zdjęć.
Zresztą za dwa lata jadę autostopem do Barcelony, to sobie obejrzę jeszcze raz;) -
Anonim
Dorzucę swoje 3 grosze choć nie powiem nic nowego. Cały urok tej książki polega na tym (jak zreszta chyba urok każdej książki), że nie będąc zekranizowana jest trochę osobistą książką każdego. Każdy z nas inaczej wyobrażał sobie postacie i miejsca i w ten sposób wiązał się z tą książką, żył nią.
Ekranizacja to unifikacja. Będzie tylko jedna wersja postaci i jedna wersja miejsc dla wszystkich...
Co kto lubi, ale ja wolę swoją wersję osobistą. -
Homerowa
NIE! "Cień wiatru" zdecydowanie nie powinien trafić na ekrany! Ja po prostu uwielbiam tę książkę, a widząc ekranizacje innych powieści, które lubię, jestem stanowczo przeciw. W kinie wszystko wygląda zupełnie inaczej. Nie wyobrażam sobie jak mogliby "urzeczywistnić" te postacie z książki. Przecież, jak to napisała dziewczyna nade mną, każdy inaczej sobie wyobrażał miejsca, w których rozgrywała się akcja, bohaterów... Te wszystkie piękne zakątki Barcelony...
A poza tym, jak to zwykle bywa, w filmie wyciętoby połowę (jak nie więcej) treści, czego nienawidzę.
Ekranizacja to by był ewidentny niewypał. o. -
Anonim
>Wąglik napisał
>Ja rozumiem, że każdy z WAS ma przed oczami
>piękny i niepowtarzalny obraz, jaki można
>uzyskać jedynie przez przeczytanie książki,
>szczególnie napisanej tak pięknym językiem,
>ale zobaczyć film to też jest jakieś
>przeżycie, chociażby po to żeby zobaczyć
>miejsca gdzie rozgrywają się poszczególne
>perypetie bohaterów. Moim zdaniem jest tylko jedno
>"ale": NIE AMERYKAŃSKIA PRODUKCJA!!! :-) pozdrawiam
Amerykańska czy nie i tak wyszła by jedna wielka komercha :) pamiętam czasy kiedy Harry Potter był nieznany:) a miałem wtedy moze z 9 lat :) i na tą książke zupełnie inaczej sie patrzyło. Jesli zekranizują "Cień Wiatru" to zaraz masa dzieciaków i innych tego typu rzuci się na to bo Cień bedzie fajny:) ba nawet pewnie książce by to pomogło w sprzedaży. Ale czy nie lepiej mieć mniej fanów którzy rozumieja i szanują książke, wracają do niej po pewnym okresie czasu by zachwycić sie ją na nowo? Bo jak nastąpi ekranizacja to może i fanów bedzie wiecej ale co z tego skoro bedzie to tylko chwilowe zauroczenie z błachego pwoodu "jak wszyscy to i ja".
-
Anonim
też jestem na nie.
zbyt łatwo byłoby to spieprzyć, a tego nikt chyba by nie chciał.
dużo by też pewnie wycięyto -
Anonim
...niech sobie trafia na ekrany. Magicy od reklamy będą mieli nowe, fascynujące zajęcie - hasełka, plakaciki, kampanijki itp.
A ja, z książka pod pachą, będę mógł się z tego ponabijać patrząc, jak tłumy walą do kin "na nowom premiere" :)))
-
Anonim
Też jestem na NIE. Książka jest wspaniała, a znając rerzyserów zmienili by ją i wyszło by takie nie wiadomo co. :< -
Anonim
Książki zawsze są lepsze! poza tym reżyser, który chciałby zakranizować tę książkę miałby naprawdę ciężkie zadanie, wiele wątków musiałby pominąc, bo nie wyrobiłby sie w czasie... -
Anonim
-
Claudia
Również jestem za nie, książka jest za magiczna by można ją było zekranizować. -
Anonim
a ja. poszłabym na pewno z ciekawości zobaczenia.
ale sądze, że wszystko by to popsuło.
bo film powstanie, to raczej oczywiście, ekranizacja bestselleru 2005 to kupa kasy. i właśnie dlatego coś mnie odpycha. -
=Megi=
NIE, bo ekranizacje są przeważnie gorsze i ludziom nie chce się potem czytać książki, a ci co przeczytali oglądając dopatrują się różnic.. -
(: Justyna

