Cień wiatru [645]

Zapisz się
  • 1
  • 2
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • AntimadridistA

    reklamowana jako najpopularniejsza ksiazka w hiszpanii po cieniu wiatru... kupilem, przeczytalem, co prawda nie zaluje ale jednak brakuje atmosfery od zafona. historia moze i ciekawa, choc kolejne "wcielenia" arnaua sa troche zbyt przypadkowe, moze tez na sile. ktos z was ma juz lekture tej pozycji za soba? jak wrazenia? razily bledy w druku i usilne nazywanie katedry santa maria de la mar. podobno pisownia prawidlowa choc ja wciaz nie rozumiem dlaczego w tym przypadku mar przyjmuje rodzaj zenski. w oryginale jest catedra del mar...
  • Anonim

    Ja cały czas się zbieram żeby kupić tę książkę... Myślę, że w końcu się zbiorę, przede wszystkim chyba dla porównania.
  • AntimadridistA

    trudno tu wlasciwie o porownania... chyba tylko barcelona jako tlo i popularnosc sa cechami wspolnymi obu ksiazek. inny gatunek, inna historia, inne realia...
  • Anonim

    Nie zachwyciła. Nie podobał mi się język - nie wiem, czy to kwestia tłumaczenia czy oryginału. Nagromadzenie wykrzykników zaczyna się robić w pewnym momencie irytujące.

    Poszczególne wątki też niespecjalnie porywające, a maniera rozpoczynania kolejnych rozdziałów słowami "Minęło 5 lat... Minęło 14 lat... Minęły 3 lata..." budzi podejrzenie, że autor nie do końca miał pomysł na spójną historię.

    Podsumowując - przeczytać można, szczególnie dla bliższego poznania fragmentu historii Katalonii, ale nie jest to książka, która szczególnie pozostaje w pamięci
  • Dorota

    Fakt, błędów w druku trochę było, katedra Santa Maria del Mar brzmi też lepiej:), ale książka podobała mi się bardzo. Klimatu Barcelony u Zafona i klimatu Barcelony u Falconesa nie da się porównać, bo dzielą go całe wieki. Historie też są inne...Oprócz śledzenia wątku głównego bohatera, którego przeżycia, moim zdaniem, były ciekawe i miejscami zaskakujące, z upodobaniem poddawałam wyobraźni XIV- wieczną Barcelonę opisywaną przez Falconesa - i tę historyczną i tę stanowiącą wymysł Autora. Wśród opisywanych placów, uliczek, budynków, miejscowości szukałam Barcelony tej, którą znam, więc też była to moja podróż:) Ja książkę z czystym sumieniem polecam!
  • Anonim

    ja książkę kupiłam mamie w okazji hmm... nie pamiętam... usłysząłam o niej od inteligentnego kolegi a nie miałam pojecia a czym jest, przeczytałam krótką recenzję i mnie zaciekawiła:) Aktualnie jestem w trakcie czytania po raz drugi i jakoś kolejny raz podoba mi sę akcja a momentami nutka grozy, denerwują mnie często zbyt długie opisy blee
  • AntimadridistA

    no opisy sa czasem przydlugie, szczegolnie denerwowal mnie opis procesu wciagania klucza sklepienia :]

    a co do wypowiedzi kolezanki wyzej o sformulowaniach "minelo x lat", to z jednej strony moze swiadczyc o tym, co 'wytknelas' falconesowi, ale z drugiej trudno opowiedziec pelna historie czlowieka, ktory przezyl tyle przygod w ciagu tak wielu lat... ksiazka musialaby byc jeszcze grubsza niz jest :]
  • Anonim

    Zakupiona czeka na swą kolej :)
  • Anonim

    Kupiłam, przeczytałam.
    "Cień Wiatru" bez wątpienia - dla mnie przynajmniej - bije "Katedrę.." na głowę.

    Owszem, książka nie głupia, historia Arnaua również, aczkolwiek uważam, żebrakuje książce atmosfery. Wiele się w niej dzieje, może nawet zbyt wiele - jeśli chodzi o politykę - przez co czułam się trochę przytłoczona tą książką.
    Zupełnie jakby autor chciał - poprzez tyle wydarzeń, postaci, związków między nimi - udowodnić, że stworzona przezeń historia naprawdę warta jest przeczytania. Powiedzmy.

    Reasumując :) lektura całkiem przyjemna, choć dla mnie "Cień Wiatru" zawsze pozostanie bezkonkurencyjny :]

    Pozdrawiam :]
  • alutka

    Trochę brakuje atmosfery. To co dla mnie łączy te dwie książki to bohaterowie - z którymi podczas czytania miałam romans, oboje to fantastyczni mężczyźni... Wadą "Katedry" jest oprócz tytułu historia podana jakby żywcem wyjęta z podręcznika :/ a powinna być bardziej umiejętnie wpleciona... Nie żałuję zakupu, ale to nie jest kasiążka, do której będę wracać wiele razy, a do "Cienie wiatru" na pewno.
  • czary mary

    Jestem w trakcje czytania "Katery...".Na razie bardzo mi sie podoba. W ciągu jednego dnia pochłonęłam połowę książki. Zaryzykuję stwierdzenie, że podoba mi się bardziej niż "Cień wiatru" ...ale może tylko dlatego, że "Cień wiatru" czytałam jakiś czas temu. Do tej pory nie zwróciłam uwagi na nadmiar wykrzykników, opis wciągania klucza sklepienia bardzo mi się podobał (może ze względu na moją "architektoniczna przeszłość;-)Zobaczymy co będzie dalej.

    Niewątpliwie obie książki są niesamowicie wciągające i to jest w nich najlepsze:-)
  • Anka

    zamówiłam i czekam; )
    zaciekawiły mnie dosc rozniące się od siebie recenzje :P
    jak przeczytam to dam znac
  • D!

    Właśnie wciąż brakuje mi czasu na przeczytanie "Katedry",a oczywiście zamierzam i mam nadzieję,że niedługo to zrobie!
  • Madzioszek

    przeczytalam ksiazke z ciekawosci czy faktycznie podobna.
    otoz NIE. zupelnie nie podobna.. jak juz ktos napisal, nie te realia, nie te czasy, nie ten swiat! tylko miejsce osadzenia akcji - Hiszpania.

    ciesze sie ze byla to niepodobna do Cienia Wiatru Ksiazka, obie sa niepowtarzalne moim zdaniem.
    ma swoje wady owszem, ale zalety przycmiewaja je :)))
    polecam bardzo.
  • Silea®

    obydwie ksiazki czytalam i goraco polecam:-)
    przychylam sie do jednej z opinii i rowniez uwazam, ze tych ksiazek nie mozna porownywac, gdyz sa zupelnie rozne...jedyne co je laczy to Barcelona...
    mojego kolege tak poruszyla katedra, ze postanowil odwiedzic Barcelone i przemierzyc ja sladami glownego bohatera:-)
  • Anonim

    Zachęcona ładną okładką, paseczkiem czerwonym z napisem "największy bestseller hiszpański od czasów 'Cienia Wiatru' - 1,5 mln sprzedanych egzemplarzy!", częstymi porównaniami do prozy Zafona i Barceloną w tytule, poszłam do księgarni i kupiłam książkę.

    Przeczytałam...

    I tu nastąpiło wielkie rozczarowanie. Gdzie magia? Gdzie atmosfera średniowiecznej Barcelony? Nie ma.
    Zakup książki zdecydowanie odradzam.

    Fabuła 'tania', zupełnie nierealistyczne postaci, język baaaaaardzo słaby (nie wiem, może wina tłumaczenia...? Zerknę kiedyś na oryginał). ogólnie - naiwna lektura. Jest w niej wszystko, co się dobrze sprzedaje: gwałty, kochanki, nieszczęśliwe miłości, tortury (w znikomym stopniu), zemsty, happy endy...
    Trochę mi rodzimą 'Achają' powiało.

    Widać, że autor po prostu chciał zarobić.

    Bardzo, bardzo się rozczarowałam.
  • Anonim

    W końcu skończyłam!

    Podsumować mogę tak:
    Cieszę się, że przeczytałam, aczkolwiek książka nieco "bajkowata".
  • antoska

    przeczytałam.

    książka dobra. polecam. ale tylko dla miłośników Hiszpanii, Barcelony i ... Średniowiecza.

    a do Cienia Wiatru niestety nawet nie ma porównania.
  • Anonim

    "Katedre" przeczytalam wczoraj.. zajelo mi to 10 godzin.
    Uwazam, ze ksiazka jest rewelacyjna. Nie moge jej porownac z książka Zafona, bo jednyne co maja wspolnego to miejsce akcji. Co z reszta bylo jedynym powodem, dla ktorego je przeczytalam; )

    No i wedlug mnie, obie byly w podobnym stopniu "bajkowate" :D
  • Anonim

    Ale "Katedra..." jest napisana w taki bajkowaty sposób. A zafon w inny. Nie umiem wytłumaczyć.






    Nikt mnie nigdy nie rozumiał.
    Sama przestaję siebie rozumieć.
  • 1
  • 2