-
˙·٠•● Marcin ●•·
http://muzyka.onet.pl/10172,1503753...
Pewnie dzisiaj wszyscy będą zawiedzeni 60 minutowym koncertem The Prodigy coś czuję.... -
Bi
ja jestem zawiedzona Timbalandem, bo nie moge zniesc playbacku a jego 'e-e' mnie nie przekonało do końca.
za to afromental <3 -
.: CICHY :.
w sobotę prodigy równo wszystkich pojechało ]:)
pozatym sean paul i jego soundystem tez nieźle grali
missy szalała, skakała, biegała ale sam koncert średnio jej wyszedł, zajebiści byli ci jej mega fani co piszczeli, darli się i ani jednego tekstu piosenki nie znali hehehe porażka
pozdrówki dla wszystkich co szaleli w namiocie burn'a dopóki ich ochrona nie wyprosiła po 3:15 :)
koniec
kropka
idę spać -
patrycja
-
-
G.I.Jane
prodigy bylo fantastyczne, bawilam sie swietnie! mimo mnostwa nacpanych duzych panow naokolo bylo calkiem milo i sympatycznie.
ale mimo udanego koncertu, mysle ze moja noga wiecej na coke'u nie postanie. kto wymyslil, zeby dla kilkutysiecznego tlumu podstawic JEDEN autpbus nocny? nawet nie tyle podstawic, co poprostu puscic z planem. nie bylo zadnych dodatkowych autbusow! deszcz lal, wszyscy byli przemoczeni ,zziebnieci iz meczeni, a do autobusu zmiescilo sie ledwie kilkadziesiat osob. a reszta?
wogole organizatorzy chyba przeliczyli sie z ilsocia meijsca. ludzi bylo ok. dwukrotnie za duzo, w porownaniu do pzrestrzeni. w okolicach stoisk z jedzeniem byl;y takie tlumy, ze nawet sie na ziemi usiasc nie dlao, zeby ktos cie nie potracal.
po openerze, ktory badz co badz, robi ta sama ekipa ( alter art) spodziewalam sie przynajmniej przyzwoitej organizacji. a tu wieeelki minus. w przyszlym roku za coke'a podziekuje. -
tadzio
ja przyjechałem specjalnie na prodigy, prodigy było zajebiste, tyle mi wystarczy... -
GRZYBEK
ale był jeden ogromny plus i nie wiem czemu nikt o tym nie napiał: poprostu nie wyobrażałem sobie, że kiedyś w jednym miejscu zobacze taką ilość pięknych kobiet :) sam widok cieszył a rozmowy tym bardziej :) kurde... no i te pielęgniareczki :D
pozdro dla wszystkich dziewczyn które były na coke'u i dodały uroku jednak dość średniemu festiwalowi :) -
ptyś
-
kkk
-
biedrosia
hmm miałam możliwość być tylko na 2 dniu festivalu i niestety jestem mega rozczarowana :( pod względem muzycznym to ok (chocciaz jak dla mnie duża scena była zdecydowanie za cicha i sean paul na którego liczyłam zaraz po prodigy jak dla mnie kiepsko zagrał ) ale organizacyjnym to padaka kompletna :(
jak już wcześniej G.I.Jane wspomniała nie było dodatkowych autobusów, nikt nic nie wiedział i zamieszanie ogólne panowało. Do tego deszcz= mokre buty mokre skarpetki i całośc człowika mokra :p
Po openerze spodziewałam się czegos lepszego w sensie organizacyjnym właśnie
zakończenie jest takie ze na pewno jak czas pozwoli pojadę na przyszłorocznego openera a na coke niekoniecznie :p -
Anonim
jak dla mnie sean fantastyczny :D i na tym się najlepiej bawiłam, po missy deszcz mnie wygonił :P a i byłam jedną z nielicznych, którym się udało wepchnąć- dosłownie- do autobusu. Na szczęście, bo o 6 miałam pociąg do domu :P To była porażka organizacyjna, podobnie jak te nieszczęsne bony, po które trzeba było stać w kolejce do księżyca. -
Anonim
-
Anonim
-
Zły Gremlin Perfidny
najlepszy koncert: Prodigy- dobzre ze padalo bo dodalo to jeszcze niezwyklego klimatu:D
najsmieszniejszy: Timbaland- nie weim tylko dlaczego wsztscy sie na mnie i moich znajomych dziwnie patrzyli jak brechalismy sie z fatalnego playbacku...:)
najbardziej nijaki: Missy Elliott- duzo mowila skakala biegala, ale malo mialo to wspolnego z kocertem. jedyny plus to zajebisci tancerze:D
a tak ponadto: Sean Paul- duzy pozytyw, strasznie duzo energii; Afromental- ogolnie ich nie sluchalem wczesniej i nie wiem czy te kilka coverow jest tez na plytach ale na zywo zagrali je zajebiscie.
no i tyle z podsumowania. pozdro:D -
Maryś Niepodamnazwiska
- the Prodigy było wporządku, nawet w deszczu było miło, szkoda tylko ze tak krótko ( 1h?)
- z koncertu Missy zapamiętam białe buty-niespodziankę dla tłumu- tak, tak.... w Polsce prawdziwy rarytas :I
To był mój pierwszy festiwal i ostatni tego typu. Bedę dalej kontynuowac tradycję uczęszczania na typowe koncerty (1 artysta + support). Wiecej kasy ale jak wydawac to na coś konkretnego. -
.: CICHY :.
>G.I.Jane napisała:
>prodigy bylo fantastyczne, bawilam sie swietnie! mimo
>mnostwa nacpanych duzych panow naokolo bylo calkiem milo i
>sympatycznie.
chyba naćpanych muzyką -
ºDesert Roseº
Ja pozytywnie wspominam Seana i Afromental tylko
Zgodzę się że organizacja PADAKA!! Nawet jak nie autobusy to miasto mogło zadbać o to żeby takówki nie były zamawiane na hasł (nazwisko) tylko żeby stały i czekały na pierwszych lepszych! A tak to do każdej sie zajrzało i "na nazwisko" a i tak nikt do niej nie wsiadał... -
--bartek--
Mi generalnie bardzo się podobało. Missy była dobra, od Timbalanda świetny DJ. I ten klimat na polu namiotowym:) pozdrowienia dla sąsiadów naszych i tych od terroru! :D -
G.I.Jane
>.: CICHY :. napisał
>
>chyba naćpanych muzyką
raczej tabletami; ) plus muzyka. prodigy to taka muzyka, ze sie az prosi o wspomagacze. choc ja radze sobie swietnie bez :)
-
ms.

