-
poczekaj do jutra, a wszystkiego się dowiesz, przynajmniej odnośnie practicali
-
Anonim
-
Marlena
>gosia S. napisała:
>1.czy mozecie cos napisac o wstepie do literaturoznawsta z
>Diniejko? w jakiej formie jest zaliczenie?
>2.to samo pytanie dot. fonetyki z Biedrzyckim, pisania i
>czytania z Sieniem, Davisem S.;
>3.czym jest self access?
>4.na czym polegaja zajecia z komunikacji ustnej? rozmawiamy
>ze soba w parach czy z nauczycielem?
>czy jest z tego zaliczenie, czy zajecia sa po to, zeby
>przygotowac do egzaminu z PNJA?
>5. I jeszcze jedno- na jakich zajeciach cwiczy sie
>sluchanie?
>bd wdzieczna za te odp
>pzdr :)
Tak naprawdę wszystkiego dowiesz się na pierwszych zajęciach, ale dobra, coś tam napiszę.
Diniejko jest bardzo w porządku. Zajęcia też są w porządku. Zaliczenie to test pisemny i ustny. Z tego co pamiętam, to na pisemny była jakaś lista zagadnień, których trzeba było się nauczyć, a na ustnym trzeba było opowiedzieć o wybranej książce, którą się przeczytało.
Z fonetyki był test pisemny. U Sienickiego przez cały rok zbiera się punkciki (za prace domowe, obecność itp) i później są zliczane i wystawiana jest ocena z tego.
Nie miałam czegoś takiego, jak self access.
Zajęcia z komunikacji mogą wyglądać bardzo różnie; ) Zależy to też od nauczyciela. Są dyskusje w parach, grupach, na forum całej grupy, słuchanie, słownictwo. Wiele rzeczy.
Ze wszystkiego jest zaliczenie. Jeśli chodzi o przedmioty z bloku PNJA, to po pierwszym semestrze jest zal, a po całym roku normalnie ocena. -
>Marlena napisała:
>Diniejko jest bardzo w porządku. Zajęcia też są w
>porządku. Zaliczenie to test pisemny i ustny. Z tego co
>pamiętam, to na pisemny była jakaś lista zagadnień,
>których trzeba było się nauczyć, a na ustnym trzeba
>było opowiedzieć o wybranej książce, którą się
>przeczytało.
na pisemnym była faktycznie lista zagadnień, a oprócz tego analiza jednego z poemów z listy, plus analiza tej książki, którą przeczytaliśmy i o której musimy jeszcze raz na ustnym opowiedzieć. generalnie nic ciężkiego, bez większego wysiłku 5 było.
>Z fonetyki był test pisemny.
na dziennych. na zaocznych mieliśmy zaliczenie, ale nie jestem w stanie powiedzieć Ci na czym polegało. test to z pewnością nie był :d
>U Sienickiego przez cały rok
>zbiera się punkciki (za prace domowe, obecność itp) i
>później są zliczane i wystawiana jest ocena z tego.
tu warto chodzić na zajęcia, jak robisz ładne word lists to dostajesz dodatkowe punkty, łatwo jest mieć nawet cel. na koniec roku jeśli się zbierało komplety punktów.
>Nie miałam czegoś takiego, jak self access.
Bo to tylko przypadłość zaocznych. Zajęcia, gdzie dostajecie kserówki do zrobienia i samodzielnie macie zrobić. Praca własna, potem jest z tego tylko zal. ważne, żeby je zrobić - czy spisane z klucza, czy zrobione samodzielnie to już mniej ważne. byle mieć komplet z wypełnionymi ćwiczeniami i będzie zal.
-
-
Marlena
^ Jeśli chodzi o literaturoznawstwo, to my nie mieliśmy analizy wiersza ani analizy naszej książki :D Przypomniało mi się, że u nas chyba na ustnym trochę pytał o te wiersze.
Podobne Tematy
|
|
Uniwersyteckie Kolegium Kształcenia Nauczycieli Języka Angielskiego UW.

