-
jaca
skoro o wyborowej mowa:)
http://www.thedieline.com/blog/imag...
http://www.thedieline.com/blog/imag... -
Anonim
wyobrowa is so obvus!
jakies inne przylady wodkienergy drink na maxa; l] -
Anonim
Rozważania na temat estetyki i piękna - piszecie o butelce Tigera (wspaniały przykład) i wszyscy zgodnie uznajecie ten projekt za kiepski. Dlaczego? Bo Porsche, bo kiepski napój... Zauważcie, że wpadliście w tą samą pułapkę - krytykujecie dizajn, a dyskutujecie o markach...
Kontynuując w tym samym tonie mogę podrzucić link do świetnie zaprojektowanej buteliki wody OGO (Ora Ito - już kiedyś dawno o tym było)
[ http://popsop.ru/wp-content/uploads... ]
1. Kłopot polega na tym, że wszystkie przykłady dobrych projektów butelek przez nas podane to butelki produktów drogich (w swojej klasie oczywiście). Dizajn świadczy o klasie i cenie.
W przypadku Tigera jest trochę inaczej. Akcja z butelką PDS ma repozycjonować markę w górę, ale nadal ma to być napój z półki niższej od światowych konkurentów. Ludzie mają kupić tańszego Tigera i otrzymać namiastkę czegoś lepszego. Pod tym względem uważam tą akcję marketingową za swietną i prawdopodobnie skuteczną.
2. Po raz kolejny w masowej świadomości pojawia się nazwa studia projektowego (jakie by ono nie było) i to dobrze dla dizajnerów w naszym kraju, bo ich praca nabiera wartości, a nazwiska tych dobrych stają się wartością samoą w sobie. Przecież o to chodzi!
3. I wreszcie sam projekt - tu się zgadzam, że oceniając poza kontekstem marketingowym jest bez rewelacji. Zacznijmy jednak od porównania tej butelki z butelkami innych napojów z tej samej grupy cenowej. Nie wiem czy lepsza, ale na pewno ciekawa. Proporcje - moim zdaniem "aerodynamiczna" górna część trochę za długa wobec niewielkiej bazy. Kratka, która być może ma przypominać grill samochodowy to prosty kicz - jeśli rozumiemy kicz jako coś co nieudolnie udaje autentyk.
ALE... ZNOWU MUSIMY PAMIĘTAĆ KTO TO MA KUPOWAĆ! Klientami nie mają być wyrafinowani krytycy sztuki projektowania tylko chłopaki z dyskoteki które przyjezdżają do niej golfami a śnią o audi. Kupować to mają ludzie, których aspiracje kierują w stronę czegoś lepszego na co na razie ich nie stać. Więcej! Nie kupią tego co od razu wygląda na za drogie!
Czy wobec tego wszystkiego to jest zły projekt jeśli dokładnie i precyzyjnie spełnia oczekiwania zarówno klienta jak i konsumentów? -
Anonim
A czy wiemy ze ten projekt spełnia oczekiwania potencjalnego klienta? Mozemy sie domyslac ale odpowiedzi nie znamy. Wedlug mnie, masz wiele racji, ale, ja jako potencjalny klient bedac w sklepie nie kupilabym tej butelki tylko i wylacznie dlatego ze jest brzydka, wole puszke, zgrabniejsza i nie pekata. Dwa to ta firma, tak zwany design, oczywiscie nazwa porshe design studio jest chwytliwa tylko i wylacznie dlatego ze przecietny czlowiek wie jak wyglada porshe. Jesli byla by to jakas inna dizajnerska firma, z nazwa nie znana szerszej publice, nikt by sobie glowy tym nie zawracal. Nie jestem znawczynia ludzkich umyslow ani badan marketingowych wiec nie wiem co ludzie sobie mysla, ale chcialabym wierzyc ze ten projekt nie podoba sie szerjszej publice wlasnie ze wzgledu na to, o czym wczesniej pisalam, zachecani jestesmy nazwa porshe a dostajemy poloneza, a to juz zdecydowanie za mało jak na kryteria innych ludzi. -
-
Anonim
Aniu - jedna smutna uwaga. Ani Ty ani pewnie nikt inny piszący na tym gronie nie jest zgodny z profilem klienta napoju Tiger (nie ten "target" :)). Tak się dzieje, że osoby interesujące się dizajnem są zwykle nastawione na estetykę odpowiadającą segmentowi premium. I to niezaleznie od tego czy je na to stac czy nie. Niestety przeciętny gust jest zupełnie inny i temu gustowi schlebiają autorzy kampanii. Smutne, choć może pocieszające, że nie wszyscy tak patrzą na świat. -
Jakub Batog
Jedna uwaga... takie akcje marketingowe mogą się przysłużyć (i zapewne przysłużą się) rozpowszechnieniu wśród ludzi mody na otaczanie się rzeczami designerskimi, może nie staną się od razu wybornymi znawcami sztuki użytkowej ani nie nabędą w ten sposób kunsztu estetycznego, niemniej jednak oswoją się z faktem, że produkty nie kończą się tylko na widelcach DUKA, czy meblach IKEA...
Tiger przeprowadził, nie wdając się w miltimedialno- marketingowe aspekty dość potężną kampanię o swoim nowym, umieszczę w cudzysłowu, "designerskim" produkcie.
Chodzi mi o to, że tego typu kampanie mogą jeżeli nie przekonać to chociażby zainteresować ludzi designem ==> stworzyć furtkę dla naszej twórczości; )...
kampania telewizyjna sprawia, że trafia ta reklama do szerokiego grona odbiorców, być może ktoś z nich po jej obejrzeniu wpisze w google hasło "design", później kliknie kolejny link, i kolejny, kolejny (aż trafi na nasz projekt; P, nie no- bez przesady).
Generalnie dobrą rzeczą jest że TIGER oswaja ludzi z naszym ulubionym pojęciem (design).
Być może moje domysły są nazbyt odważne, ale chciałbym żeby tak się stało, żebyśmy byli (Polacy) może nie wymagającymi odbiorcami, ale chociaż trochę wrażliwymi na dobre i słabe wzornictwo.
Chciałbym żeby Polakom NIE wystarczały "meble z IKEA'i".
AMEN
-
Jakub Batog
>zbier@j napisał
>Albo butelka Wyborowej zaprojektowana przez Gehrego:
> http://www.sztuka-architektury.pl/f...
>
bardzo podobna butelka do flakonu DKNY dla mężczyzn; ), tak btw...
-
zbier@j
Twoja teoria jest wątpliwa.
Jan Kowalski zobaczy reklamę Tigera i stwierdzi:
a). "Osz jakie to cholernie brzydkie! I to od tego są Ci wszyscy designerzy?! To ja sobie pojadę do Tesco kupię ładniejszą szafkę, gdyż Ci się nie znają!"
b). "Ładne".
Pociągnijmy więc dalej punkt b). Po pierwsze zaczyna się wkręcać w fakt, że butelka Tigera jest designerska, więc każdy tego typu produkt też jest designerski. Oznacza to, że zaczyna on krążyć w okół rzeczy jakości nowej butelki Tigera (patrz punkt z Tesco). Załóżmy jednak, że wpisze w google "design". Oleje fajniejsze produkty, gdyż "nie przypomina to tego samego designu co Tiger". Kończy się to znowu w Tesco. Kolejna rzesza odbiorców (i będzie ich najmniej) to ta, która wpisze w google "design", zachwyci się np. Vitrą, łącznie z patentami np. oświetleniowymi typu Vitra Virus. Pozna świat nowoczesnego wzornictwa przemysłowego i będzie żyła z tą świadomością.
Jak widać, kampania Tigera daje marne rezultaty (i moim zdaniem ośmiesza Porshe Design Group).
Muszę jeszcze pociągnąć dwie kwestie.
1. Wbrew pozorom, to że znacząca ilość Polaków ma takie, a nie inne zapotrzebowanie na nowoczesny design powoduje tylko, że tworzenie tego typu rzeczy ma sens. Wyobraź sobie, że nagle cała warszawa staje w neomodernistycznych, przeszklonych budowlach. Fajnie. Tyle, że w momencie, gdy wszystko jest takie "nowoczesne", ta "nowoczesność" staję się nudna. Wręcz zbędna. To co sprawia, że każdy kolejny produkt, każda kolejna inwestycja, trzymająca obecne trendy designu, jest taka super, to fakt, że 9/10 osób woli rzeczy z Tesco.
2. Nie przesadzajmy. Swojego czasu wybadałem dlaczego IKEA jest taka popularna. Tam za solidne łóżko zapłacisz 800zł. Jakakolwiek firma, robiąca fajniejsze meble, oferuje prawie identyczne łóżko za 6 000zł. Jeśli chcesz mieć naprawdę fajne łoże, o zajebistym designie, to zapłać te 21 000zł za nie. Rozumiesz w czym problem?; ).
P. S. Nie przesadzajmy też z IKEĄ - czasem mają fajne meble, a i tanie. (nie to, bym nie wolał mojego ulubionego B. O. Concept, ale nie załatwia mnie jakoś fotel do biurka za 2 500zł - drożej niż Vitra). -
Jakub Batog
Zacząłeś już dotykać w swoch rozważaniach istoty i niejako zdrowego/harmonicznego rozwoju nowoczesnego wzornictwa przemysłowego.
Jest dużo prawdy w Twoich słowach.
Niemniej jednak czy to w porządku że 9/10 woli rzeczy klasy Tesco?
Moim jakże skromnym zdaniem wzornictwo powinno się rozpowszechniać, jest ono bowiem czymś dobrym i podejrzewam że możnaby tą dobrocią wkroczyć w rozważaniach na związek designu i psychologii człowieka...
Powszechnie znany jest bowiem fakt (wyjątki potwierdzają regułę; ) ) że człowiek lepiej pracuje jeżeli w jego otoczeniu jest porządek. Przykładowo lepiej się pracuje na biurku na którym nie ma porozwalanych książek poprzekładanych luźnymi kartkami w oczo****** kolorach. Design to w pewnym sensie przecież stosowanie zasad ergonomii w projektowaniu przedmiotów.
Chyba się pogubiłem trochę w tych dywagacjach, ale mam nadzieję, że uda wam się choć trochę rozwikłać meandry mojego umysłu; )
tymczasem lecę napić się Tigera; ) <lol2> -
zbier@j
Wiesz, nowoczesnym designem może być też kicz-design, który nie raz fajnie wygląda (powrót do lat 70'). Poza tym oczojebne kolory też mogą dotyczyć nowoczesnego wzornictwa przemysłowego. Niestety to jest temat rzeka i różnego typu dewagacje nad wyższością świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, są bez sensu -
Anonim
no, bo w ludziach trzeba kształtowac "dobry" gust stawiajac przed nimi dobre wzornictwo i mowiac ze wszystko inne jest be i nie warto zwracac na to uwagi, a nie z bezradnoscia rozkladac rece i stwierdzac ze target "Tigera" jest inny niz przecietna osoba (czyli ja, a uwazam ze targetem tigera jest kazdy, kto na przyklad nie lubi pic kawy i zastepuje to napojem energetyzujacm -czyli znowu ja) i ze nic sie z tym juz nie da zrobic.
ja uwazam ze ludziom trzeba tlumaczyc i pod nos podstawiac dobry, prosty design i oni z czasem sami zalapia i beda wiedzieli co jest modniejsze/ ladniejsze -
Jakub Batog
>Ania napisała:
>ludziom trzeba tłumaczyć i pod nos podstawiać
>dobry, prosty design i oni z czasem sami załapią i będą
>wiedzieli co jest modniejsze/ładniejsze
popieram :)
trzeba wychodzić ze sztuką do ludzi, a nie czekać aż dotrą do galerii sztuki nowoczesnej i coś tam kupią, tego wymagają nasze czasy...

