Najśmieszniejsze dowcipy świata! [21683]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Wiktor :]

    To kawał którego można nie rozumieć :]

    Na plaży siedzą sobie funkcje. Nagle wszyscy zaczęli krzyczeć z przerażeniem:
    - aaa, różniczka idzie, uciekajmy.
    Na plaży siedziało też e^x ... funkcje popędzają ją:
    - uciekaj różniczka idzie.
    -ja sie nie boje, ja jestem e^x
    -uciekaj!!!
    -przecież ja jestem e^x, ja sie nie boje.
    Tak więc wszystkie funkcje uciekły, oprócz e^x. Przyszła różniczka...
    - Czemu nie uciekłaś?, teraz cie zróżniczkuje!
    -Bo ja jestem e^x.
    -ale ja różniczkuje po y.

    :]


  • Wiktor :]

    Opowiedział go kiedyś w towarzystwie kumpela z klasy, który jest znacznie bardziej ode mnie obłąkany :] Ja takich kawałów normalnie nie opowiadam; ]

    Jest jeszcze jeden taki rąbnięty... moja kumpela chodzi do najlepszej matematycznej klasy w polsce: "Matex"

    Para z matexu siedzi na romantycznej kolacji we dwoje... świece, fantastyczny nastrój. Siedzą tak zamyśleni i patrzą na siebie...
    Chłopak w końcu sie odzywa:
    -Myślisz o tym co ja?
    - TAk, mój skarbie.
    -To ile ci wyszło?

    :E

    To są kawały obleśne inaczej :P
  • Hubert.

    Dziwnny jakiś ten dowcip....
  • Anonim

    czy będzie bardzo źle, jak powiem, że... nie rozumiem?; )
  • <--Włodi-->

    nie jesteś odosobnina..ja nie kapuje tego 1 ale co z tego xP
  • Kasiula

    może nam ktos wyjasni? :)
  • Anonim

    ta samo jak ten kawal:

    idzie profesor korytarzem, nagle ominol go jeden wektor potem nastepny, profesor sie zatrzymal i pomyslal "pewnie maja tu gdzies swoja baze"

    to kolejny z kawalow na poziomie matematyki podstawowej ala koncowka liceum
  • sowi

    a to:
    jak sie nazywa pociag do zakopanego ?? nekrofilia
  • Anonim

    matko, nie zapomne, jak cala moja grupa uslyszala ten kawał od dr matematyki ... Akurat wpisywał nam zal'ki... Kurcze nikt tego nie zrozumial:) Ahh..my, madrzy studenci;)
  • Maciek

    jesli o moje zdanie chodzi, to rewelacyjny on nie byl. jedyny myk to ze trzeba ciut wiedziec o matematyce

    z takich ciezkich to

    jak sie nazywa szkola podwodna?
    podstawowka!

    tudziez podSTAWowka:/
  • klauzula

    tego pierwszego nie zrozumiałam :P ale ten o kolacji był świetny; )
  • Anonim

    mnie to smieszy chociaz kompletnie nie wiem i co c'mon :] ale mnie zawsze matma smieszyla
  • Shimetsu

    chodzi o to ze pochodna z e^n jest zawsze rowna e^n dlatego sie ta funkcja nie bala ze ja zrozniczkuje tamta; D ale niestety nie jestem na tym poziomie aby zajarzyc o co chodzi z rozniczkowaniem po y; D
  • Anonim

    Mnie tez takie zarty nigdy nie smieszyly. To jest przeklenstwo ! Nie studiuje matmy ale mam jej troche na studiach i czy ona musi sie pojawiac nawet w dowcipach? :| A w kawale chodzi o to ze jak y=e^x to pochodna jest taka sama, a jak sie przeksztalci to x= ln y i pochodna po y jest inna niz ta przeksztalcona funkcja. Nie wiem czy to jest takie smieszne :| Tu trzeba plakac a nie smiac sie !
  • Mario

    boszeeeee ten dowcip to chyba dla nielicznych :P
  • veebee

    rozniczkowanie po y daje zero. i jest to zabawne, choc bez przesady, jak na dowcip 'scisly'
  • suck my kissss

    no fakt boki zrywac...ktos napisal ze nie jest to kawal dla humanistow, smiem twierdzic ze nie jest to kawal dla normalnych...co to jest rozniczkowanie przez Y?????ludzie, wezcie sie za siebie:):):):P:P:P
  • Misza

    to jest poprostu kawał dla wtajemniczonych, a już najlepiej w gronie mat-fizu po kilku kolejkach (normalnie kawał morderca; P )

    a ogólnie to dla ludzi o otwartych umysłach (ale nie zabardzo coby nie wyciekły) są kawały "quasi-naukowe" - taki odpowiednik kawałów o blondynkach dla ludzi nie chodzących na codzień w dresach... swoją drogą to fajnie śmiać się z tego dowcipu wiedząc że nie jest on dla wszystkich (lepiej smakuje)
  • Misza

    a tu kilka informatycznych dla szerszego grona:

    Na ile rodzajow dzieli sie ludzi?
    Na 10. Sa tacy, ktorzy rozumieja kod binarny i tacy, ktorzy go nie rozumieja.


    Czym sie rozni poczatkujacy informatyk od doswiadczonego?
    Poczatkujacy informatyk mysli, ze kilobajt to 1000 bajtow, a doswiadczony nie moze uwierzyc, ze kilometr to nie sa 1024 metry.

    Wraca informatyk do domu i zastaje w lozku zone z kochankiem. Spojrzal na nich. W ich oczach dostrzegl cos chytrego i pomyslal - cos jest nie tak... Podbiegl nerwowo do komputera - i rzeczywiscie:
    - Zmienili mi haslo!

    Student informatyki do drugiego:
    - Słuchaj stary, pożycz mi 1000 zł.
    - Dobra, ale wiesz co? Pożyczę Ci 1024 dla równego rachunku
  • Misza

    a kto zrozumie ten dowcip (ciężki bo ciężki ale ktoś nieźle wykombinował):

    Spotykają się Einstein, Newton i Pascal w niebie i postanawiają pobawić się w chowanego. Einstein kryje pierwszy i zaczyna liczyć: 1,2,3...
    Pascal szybko chowa się za chmurką, a Newton nie wie gdzie. W końcu rysuje na ziemi kwadrat metr na metr i staje w nim.
    Einstein kończy liczyć odwraca się i natychmiast spostrzega Newtona i krzyczy:
    - Aha, Newton! Mam Cię! - na to Newton:
    - Wcale nie! Znalazłeś Pascala...

    Przychodzi zbiór do lekarza, a lekarz mówi: jest pan skończony!
    Przychodzi logarytm do lekarza, a lekarz mówi: co panu tak wolno rośnie?
    Przychodzi zmienna do lekarza, a lekarz mówi: pani tu nie stała!
    Przychodzi sinusoida do lekarza, a lekarz mówi: znowu ma pani okres?
    Przychodzi jedynka do lekarza, a lekarz mówi: pani nie jest pierwsza.
    Przychodzi stożek do lekarza, a lekarz mówi: coś pan taki ścięty?
    Przychodzi wielomian do lekarza, a lekarz mówi: uwaga, stopień!
    Przychodzi zbiór pusty do lekarza, a lekarz mówi: następny proszę!
    Przychodzi "i" do lekarza, a lekarz mówi: coś się pani uroiło!
    Przychodzi funkcja nieciągła do lekarza, a lekarz mówi: co, nikt nie chce pani zróżniczkować?
    Przychodzi iloraz do lekarza, a lekarz pyta: a gdzie reszta?
    Przychodzi liczba do lekarza, a lekarz mówi: jest pani pierwsza!
    Przychodzi ciąg Cauchy’ego do lekarza, a lekarz mówi: proszę się tam z tyłu nie tłoczyć!
    Przychodzi wektor do lekarza, a lekarz mówi: kto pana tu skierował?
    Przychodzi ciąg Cauchy’ego w przestrzeni zwartej do lekarza, a lekarz mówi : co pan taki ograniczony?
| |

Jedyne, super, wyjątkowo śmieszne i wyrafinowane kawały! REGULAMIN!! 1 Wszelkie powtórzenia i p...



Fotki

Miejsca grona (0)