-
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
-
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby.
W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:
- Co tu się dzisiaj działo?
Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:
- Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
- Tak - odpowiedział z niechęcią.
- Więc dziś tego nie zrobiłam.
-
More
Hmm.. w odpowiedzi kawał ode mnie, który usłyszałem od koleżanki dzis:):
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-panie doktorze, mam problem, ponieważ jestem zbyt inteligentny..ludzie nie rozumieją moich teorii, nie jestem tolerowany przez rówieśników, gdzyż uważają mnie za chorego, panie doktorze, czy można coś z tym zrobić?
Lekarz powiedział, ze może przeprowadzić trudną i ryzykowną operację wycięcia ćwierci mózgu.
Tak zrobili. Po miesiącu facet przychodzi znów:
-panie doktorze, jest nieźle. Niedługo odbieram nagrode nobla, mam grono znajomych, spotykami się co jakiś czas, dyskutujemy o sztuce...ale panie doktyorze, to jeszzce nie to o czym myślałem...
Po ciężkim namyśle doktor postanowił usunać kolejną ćwierć mózgu.
Po miesiącu pacjent wraca, cały ubrany na czarno, glany, zarost...
-panie doktorze, jest zajebiście, mam z kumplami kapele rokową, dajemy czadu...ale to jeszcze nie do końca to czego się spodziewałem..
Wiec doktor usunął 3cią ćwierć.
Po miesiącu wraca facet: zgolony na łyso, dresiki, żelik, skóra.
-Kurwa stary, jest wyjebanie, mam extra zajebistą brukę, dużo dup, z wszystkimi na osiedlu się ziomkuje. Ale kurwa usuń mi tą ostatnią ćwiertkę, bo bedzie jeszcze bardziej zajebiście.
Doktor nie chciał się zgodzić, ale dostał 2 plomby i chcąc nie chcąc...
Wraca pacjent po miesiącu, a doktor sie go pyta "i jak"?
-dostałem okres...
-
K.mi(L) #10
hehehe zajebiste :)
-a czemu kobiety mają mniejsze stopy?
-żeby mogły stać blizej zlewu... -
-
Pan R™
Chamski dowcip który usłyszałem od kumpla zaraz po tym jak rzuciła go kolejna panienka:
- Po co kobietom w ogóle nogi?
- Żeby nie zostawiały śluzu tak jak ślimak . . . -
K.mi(L) #10
-co to jest kobieta?
-zbiór organów i narządów utrzymujacych cipke przy życiu -
K.mi(L) #10
a tam od razu chamy :))
-co to jest kobieta?
-złośliwa narośl na cipce...
tylko bez fochów żadnych ani pretensji to wszystko ząrty podjąłem rękawice od założycielki :) -
Duch
-
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
JEJ pamiętnik:
"Sobota wieczorem, wydał mi się trochę dziwny.
Umówiliśmy się na drinka w barze. Ponieważ całe popołudnie z
koleżankami byłam na zakupach, myślałam, że może to moja
wina...dotarłam trochę z opóźnieniem; ale on nic nie
powiedział. Żadnego komentarza. Rozmowa była jakaś spięta, więc
ja proponowałam pójść w inne miejsce, bardziej spokojne,
intymne. W drodze do ładnej restauracji on dalej był dziwny. Był
jakby nieobecny. Próbowałam go rozbawić, i zaczęłam się
zastanawiać czy to moja wina czy nie! Pytałam czy coś nie tak
zrobiłam, on powiedział że nie mam z tym nic wspólnego, ale jego
odpowiedź nie była przekonująca. Później w drodze do domu
objęłam go i powiedziałam że go bardzo kocham ale on dał mi
tylko zimny pocałunek bez żadnego słowa. Nie wiem jak tłumaczyć
jego zachowanie, nic nie powiedział... nie powiedział że mnie
kocha... bardzo się tym martwię! W końcu byliśmy w domu; w
tamtej chwili byłam pewna że on chciał mnie zostawić; próbowałam
z nim rozmawiać, ale on włączył telewizor i oglądał coś
zanurzony w myślach, chcąc jakby powiedzieć że wszystko się
skończyło. W końcu poddałam się i poszłam spać. Ale dziesięć
minut później, niespodziewanie on też przyszedł do łóżka, i o
dziwo oddał moje pieszczoty, i kochaliśmy się, mimo że cały czas
był jakiś zimny, jakby daleko ode mnie. Próbowałam rozmawiać
znowu o naszej sytuacji, o jego zachowaniu, ale on już spał.
Zaczęłam płakać, i płakałam całą noc aż zasnęłam. Jestem pewna
że on myśli o innej, moje życie jest takie trudne."
JEGO pamiętnik
"Legia przegrała... ale przynajmniej był sex !"
[od razu widać, kto inteligentniejszy i jakim narządem myśli!]
-
<''[Kuder]''>
Pewien facet ożenił się z piękna kobieta. W noc poślubna ucieszony leży w łóżku i czeka na żonę.
- Kochanie, pospiesz się i chodź do łóżka...
Patrzy, a żona wyciąga szklane oko i sztuczna szczękę. Facet trochę zszokowany, ale trzyma fason i mówi:
- Kochanie, nie każ mi czekać tak długo...
Na to żona odkręca drewnianą rękę. Maż, choć w szoku, ale wciąż napalony:
- Wejdziesz w końcu do tego łóżka??
Żona odpina sztuczna nogę. Na to maż, zrezygnowany:
- Wiesz co, kochanie? Może rzuć mi po prostu dupę...
o i teraz widac to częsciej w chuja robi -
Anonim
- Dlaczego kobieta ma mniejsze stopy od mężczyzn?
- Żeby stała bliżej zlewu.
Po co kobiety udają orgazm?
- Bo mylą że to facetów obchodzi.
Kobiety a kontynenty:
- do 18 lat kobieta jest jak Australia
- między 18 a 25 rokiem życia - zwariowana jak Ameryka
- między 25 a 35 rokiem życia - gorąca jak Afryka
- po 35 roku życia - wyeksploatowana jak Europa
- po 50 roku życia - zimna jak Antarktyda.
Dlaczego tak mało kobiet gra w piłkę nożną?
- Bo nie tak łatwo znaleźć jedenaście kobiet, które chciałyby wystąpić w takich samych kostiumach.
-
Anonim
List dziewcznek z kolonii:
" Droga mamo! Bawimy się jak damy.
...A jak nie damy to się nie bawimy."
Problem z niektórymi kobietami polega na tym, że ekscytują się byle czym, a potem za niego wychodzą...
Dowcipy o kobietach
Kawały, dowcipy, śmieszne teksty - Dowcipy o kobietach. Jeśli znasz jakiś dowcip z kategorii "Dowcipy o kobietach", nadeślij go do naszego serwisu.
Czym się różnią dziewczynki w wieku lat 8, 18, 28, 38 i 48 ???
8: Idziesz z nią do łóżka, a potem opowiadasz jej bajki.
18: Najpierw opowiadasz jej bajki, a potem idziesz z nią do łóżka.
28: Nie musisz opowiadać żadnych bajek, żeby pójść z nią do łóżka.
38: Ona opowiada tobie bajki, by pójść z tobą do łóżka.
48: Ty opowiadasz bajki, by uniknąć pójścia z nią do łóżka
Jakie są rodzaje kobiet?
1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.
2. Damy - temu damy, tamtemu damy.
3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.
4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.
5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.
6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.
7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.
8. Domatorki - byle komu, aby w domu.
Kobieta wstydzi się 5 razy:
Pierwszy raz kiedy robi to pierwszy raz.
Drugi raz kiedy pierwszy raz ze swoim mężem.
Trzeci raz gdy pierwszy raz nie ze swoim mężem.
Czwarty raz gdy pierwszy raz bierze za to pieniądze.
Piąty raz gdy pierwszy raz za to płaci.
Jakaś riposta ?
-
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
Jakiej porażki? Jak na razie to wy dowodzicie, że faceci to chamy myślące tylko o jednym i prymitywy... A miałam nadzieję, że udowodnicie, że jesteście istotami inteligentnymi i umiecie zachowywać się kulturalnie...
Liczyłam na texty podkreślające różnicę w sposobie myślenia i zachowania się kobiet i facetów, jak ten np.:
Powiedzmy, że facetowi imieniem Roger podoba się kobieta... Nazwijmy ja Elaine. Zaprasza ja do kina, ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa:
- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?
W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona strasznie głośna.
Dziewczyna myśli: - Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sadzi, że próbuje na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy.
A Roger myśli: - O rany. Sześć miesięcy.
Elaine myśli: - Ale zaraz, ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego życia? Czy ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle znam?
A Roger myśli: - ... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!
A Elaine myśli: - Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczul - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moja rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia.
A Roger myśli: - I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te bałwany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. I niech nie próbują tego zwalać na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik brzmi jak stara śmieciarka! I jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 600 $.
A Elaine myśli: - Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu. Czuje się taka winna, każąc mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuje. Po prostu nie jestem pewna...
A Roger myśli: - Pewnie powiedzą, że gwarancja jest tylko na 90 dni. To właśnie powiedzą, szczury.
-
Sol/Monique z Ceglanej Wieży
A Elaine myśli: - Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji.
A Roger myśli: - Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w...
- Roger - odzywa się Elaine.
- Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
- Proszę, nie dręcz się tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami - Może nigdy nie powinnam... Czuje się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać)
- Co? - dopytuje się Roger.
- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia.
- Nie ma konia?
- Myślisz, że jestem głupia, prawda? - pyta Elaine.
- Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową odpowiedź.
- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...
(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedna, która wydaje mu się niezła)
- Tak - mówi.
Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
- Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta.
- Jak? - odpowiada pytaniem Roger.
- No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine.
- Och... Tak.
(Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to dotyczy konia. W końcu Elaine przemawia)
- Dziękuję ci, Roger.
- To ja dziękuję - odpowiada mężczyzna.
Potem odwozi ja do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego miedzy dwoma Czechami, o których nigdy wcześniej nie słyszał.
Cichy głosik w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie, co, wiec stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do głodu na świecie).
Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.
W tym samym czasie, Roger, grając w golfa ze wspólnym przyjacielem jego i Elaine, zatrzyma się na chwilę przed uderzeniem, zastanowi i zapyta:
- Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia?
-
Anonim
Ja też tak myślałem ,ale VIKA psuje tu temat ,bo zamiast dowcipy wrzucać ,to sie przypierdala.
A tak przy okazji :
Mąż do żony:
- Skąd wracasz?
- Z salonu pięknoci
- Był zamknięty? -
More
:D:D
już chyba to było przerabiane w temacie o Żydach. To, że się opowiada dowcipy nie znaczy, ze się tak myśli...
Kobietę zatrzymują policjanci.
-dzień dobry, poproszę dowód osobisty
-eee, a co to?
-to taki dokument z pani zdjęciem, który mówi, że pani to pani
-aha, prosze...
-i jeszzce dowód rejestecyjny
-yyyy...
-no to dokument, któy mówi, ze to pani auto
-aha, prosze
Policjant zorientował się, że kobieta nie jest zbyt bystra. Rozejrzał się na boki, poczym zdjął spodnie.
Kobieta zauważywszy to:
-coo?? znowu alkomat?
Ale, żeby nie bylo dziewczynom smutno:
Bóg w raju mówi do Adama:
-synu, jesteś istotą niemalże doskonałą, ale myśleć to ty nie potrafisz.
Dokleił mu w tym momencie penisa z gliny i mówi dalej:
-masz więc odemnie takie małe coś, które będzie myślało za ciebie
-
Anonim
Dlaczego kobiety po pięćdziesiątce nie mają dzieci?
- Ponieważ mogłyby zapomnieć, gdzie je zostawiły.
ooOO Vika widze engliSZ :) widze ze jestes bardzo wylewna ale nie ekscytuj sie tak bo niedlugo sama nie bedziesz rozumiec co piszesz m8 :P jak jestes taka filozo to na univerek a nie jakies tam''grono''
-
More
Stop it bastards:P all of you:)
czemu blondynki mają siniaki przy pępku?;>
bo blądyni są jeszzce głupsi^^ -
Pan R™
Młody Król Artur został schwytany przez władcę sąsiedniego królestwa. Monarcha mógł go zabić, ale był poruszony młodzieńczą radością życia, jaka przepełniała Artura. Postanowił dać mu szansę: Artur miał rok, żeby odpowiedzieć na pytanie. Jeżeli po roku nie dałby poprawnej odpowiedzi, zostałby stracony. Pytanie brzmiało: „Czego naprawdę chcą kobiety?”
Takie pytanie przyprawiłoby o zawrót głowy nawet największych mędrców, a co dopiero młodego Artura. Jednakże było to lepsze od śmierci, więc przyjął propozycję monarchy, by odpowiedzieć na pytanie w przeciągu roku. Po powrocie do królestwa, Artur szukał odpowiedzi na pytanie wszędzie, pytał księżniczkę, prostytutki, kapłanów, mędrców i sędziów. Rozmawiał z każdym, ale nikt nie był w stanie dać mu dostatecznie dobrej odpowiedzi. Większość ludzi doradzała mu, żeby zapytał starą wiedźmę, bo tylko ona może znać odpowiedź. Cena jednak byłaby wysoka, ponieważ wiedźma była znana w całym królestwie z niebagatelnych zapłat, jakich żądała.
Gdy do upłynięcia roku brakowało tylko dnia, Artur nie miał innego wyjścia jak tylko udać się do starej wiedźmy. Zgodziła się odpowiedzieć na jego pytanie, ale najpierw musiał zaakceptować jej cenę: Chciała poślubić Gawaina – najszlachetniejszego z Rycerzy Okrągłego Stołu i najbliższego przyjaciela Artura! Młody król był przerażony. Wiedźma była garbata i niewiarygodnie paskudna, miała tylko jednego zęba, śmierdziała jak ścieki i często wydawała obsceniczne dźwięki. Nigdy wcześniej nie widział takiej odrażającej istoty. Odmówił zmuszenia swojego przyjaciela do poślubienia jej i znoszenia takiego brzemienia.
Gdy tylko Gwain dowiedział się o propozycji, popędził do Artura. Powiedział, ze nic nie jest dla niego zbyt wielkim poświęceniem dla życia Artura i przetrwania Okrągłego Stołu. Tak więc ogłoszono rychłe zaślubiny Gwaina i wiedźmy, a Artur uzyskał odpowiedź na swoje pytanie: „To, czego kobiety naprawdę chcą, to móc w pełni panować nad własnym życiem.”
Wszyscy wiedzieli, że wiedźma wypowiedziała mądre słowa, i że życia Artura zostanie ocalone. I tak się stało. Władca sąsiedniego królestwa oszczędził Artura i zapewnił mu całkowitą wolność.
Co to był za ślub! Gwain i wiedźma mieli najhuczniejsze wesele, jakie kiedykolwiek widziała Anglia. Artur był rozdarty między wdzięcznością i ulgą, a cierpieniem. Gwain był dostojny jak zawsze, miły i uprzejmy. Stara wiedźma pokazała się z najgorszej strony. Jadła rękoma, bekała i pierdziała i sprawiała, że wszyscy wokół czuli się nieswojo.
Nadszedł czas nocy poślubnej. Gwain, przygotowujący się na koszmarną noc, wszedł do łożnicy. Cóż za widok na niego czekał! Na łożu leżała najpiękniejsza kobieta, jaką kiedykolwiek widział. Zdumiony zapytał, co się stało. Piękność leżąca na łożu odpowiedziała, że dlatego, że był dla niej taki miły (kiedy była wiedźmą), połowę czasu będzie swoim strasznym, zdeformowanym wcieleniem, a drugą połowę będzie tym wcieleniem, które teraz widzi. Zapytała, którą połową chciałby, aby była w dzień, a którą w nocy.
Cóż za okrutne pytanie! Gwain zaczął rozważać swoją kłopotliwą sytuację: W ciągu dnia mógłby mieć piękną kobietę, którą mógłby się chwalić przyjaciołom, ale w nocy, w chwilach intymności byłby ze starą, okropną wiedźmą. Mógłby też wybrać towarzystwo wiedźmy za dnia i chwile uniesienia z piękna kobietą nocą. Co Ty byś zrobił drogi Bojowniku? To, co zdecydował Gwain znajduje się poniżej, ale nie czytaj tego dopóki sam nie dokonasz własnego wyboru.
* * * * *
Szlachetny Gwain odpowiedział, że pozwala zdecydować o tym wiedźmie. Gdy to usłyszała, oświadczyła, że będzie pięknością przez cały czas, ponieważ Gwain potrafił ją uszanować i pozwolił jej samej decydować o jej własnym życiu.
Jaki jest morał tej opowieści? Otóż morał jest taki, ze nie ważne czy kobieta jest brzydka, czy piękna – tak czy siak jest wiedźmą -
RZyrandool
- Dlaczego kobieta udaje orgazm?
- Bo to żałosne oglądać jak dorosły mężczyzna płacze.
------------------------------ -------------------------
- Dlaczego kobiety są tak kiepskimi kierowcami ?
- Bo przez całe życie mężczyźni wmawiają im że tyle |----------------------------- --------------------| to 20 cm.
To moje dwa ulubione były, może mało wnoszące do dowcipnej dyskusji ale mi się podobały :)

