Najśmieszniejsze dowcipy świata! [21683]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • kunderos

    Jasiu mówi do Małgosi:
    - Małgosiu, dzisiaj o 15.00 w sadzie pod jabłonią tak Cię zerżnę, że aż się zpierdzisz!!
    Małgosia na to:
    - Eeee, Jasiu, co Ty gadasz, przecież Ty nic w spodniach nie masz.
    - Chcesz się przekonać to przyjdź do sadu pod jabłonkę o 15.00 - odpowiedział Jasiu.
    Całą rozmowę podsłuchał ojciec Małgosi i udał sie przed 15.00 do sadu, wszedł na jabłoń i czeka. Nadeszła godzina 15.00 przychodzi Jasiu z Małgosią, Jasiu gacie w dół, Małgosia kieckę do góry i JAZDA!!
    Jasiu ostro wali Małgosię, wali, nagle spogląda na gorę, a tam ojciec Małgosi, podciąga spodnie do góry i ucieka.
    Małgosia krzyczy:
    - Jasiu, przecież miałeś mnie tak zerżnąć, że aż się zpierdze !!!
    Jasiu na to:
    - Spójrz na górę to sie zesrasz !! :)
  • J A

    Rozmawiają 3 małe dziewczynki w piaskownicy:

    jedna mówi " a mój tata ma taaakiego penisa.."

    druga mówi " a mój tata ma taaaaaaakieego penisa.."

    a ostatnia mówi " a mój ma takiego, ale też boli; ]
  • Anett

    Jeden gosciu byl kiedys tak zalamany, ze postanowil sie zabic. Poszedl nad
    rzeke, gdzie bylo wielkie drzewo. Chcial sie powiesic na jednej z galezi,
    ale zauwazyl, ze na tej galezi siedzi jakis facet. Pyta sie go:
    - Cos ty za jeden?
    - Swiety Mikolaj. A czemu chcesz sie zabic?
    - No bo dom musialem sprzedac, bo dlugi mialem, zona ode mnie odeszla i nie
    mam juz po co zyc.
    - No to ja ci pomoge. Dam ci prezent. Dom jest juz twój.
    - A co z zona?
    - Czeka na ciebie w domu.
    - Dziekuje, a jak ci sie moge odwdzieczyc?
    - Hmm... obciagnij mi.
    - Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
    Facet obciaga Mikolajowi i w pewnym momencie Mikolaj glaszcze faceta po
    glowie i sie pyta:
    - Ile ty masz lat?
    - 40
    - I ty jeszcze w Swietego Mikolaja wierzysz?
  • Anett

    Pani w szkole zadała dzieciom prace domową, by opisali co nowego powstało w ich okolicy.
    Następnego dnia nauczycielka pyta dzieci z pracy domowej. Najpierw pyta Małogosie, co w jej okolicy niedawno wybudowano. Na to Małgosia, że sklep spożywczy.
    Następnie pyta Stasia, on na to, że sklep z farbami.
    W końcu pyta Jasia, co w jego okolicy wybudowano, Jaś na to, że burdel.
    Nagle zbulwersowane dziewczynki zaczęły piszczeć i wybiegać z klasy, a Jaś do nich zaczął krzyczeć: "gdzie kurwy?! Dopiero co fundamenty postawili!!!" :P

    ****************************** **********************

    Leci facet samolotem - pierwszą klasa ... nagle poczul ze klocek go cisnie .... Gna wiec do kibla ile sil w nogach , ale kibel meski zajety i na dodatek kolejka ze o ja pierdole !! Patrzy obok ... damski wolny , wlecial jak sprocy usiadl ... patrzy a obok sa 3 guziki : " FR" , "AR" i "ATR" ... Mysli ... i domyslil sie ze FR to Fresh Air ... Wcisnal , faktycznie zrobilo sie swiezo .... potem wymyslil ze AR to Aromatic Air ... wcisnal , a tu faktycznie zapach malinek elegancko... ALe nie mogl sie domyslic co to ATR wiec mysli " raz kozie smierc" i wcisnal...
    Budzi sie w szpitalu podchodzi lekarz i pyta :
    -byl pan w damskiej toalecie ?
    -Tak .. ale co sie stalo?
    - Wcisnal pan AR , FR ale po co wcisnal pan ATR ??!!
    - Ale co to te ATR ?
    - Automatic Tampon Remover

    ****************************** **********************

    idzie sobie blondynka przez park w nocy i strasznie chce jej się palić. ciemno, ledwo co świeci co druga latarnia, nic nie widać, lecz dostrzega trzech facetów siedzących na ławce. zatrzymuje się i mówi:
    - czy mogliby panowie poczęstować mnie papierosem?
    Jeden z facetów odpowiada:
    - oczywiście, ale musi się nam pani oddać.
    blondynka na to:
    - strasznie mi się chce palić więc zrobię wszystko.
    zabrala się do roboty i po kilkunastu minutach obsłużyła wszystkich panów w każdy z możliwych sposób; więc
    jeden z nich wyciągnął papierosa i ją poczestowal.
    blondynka:
    - czy moglabym poprosić jeszcze o ogień?
    oczywiście - rzekł jeden z gości. zapalil zapalniczkę i przybliżył do twarzy aby
    odpalić.
    nagle mówi:
    - agnieszka!!
    - tata!!
    - to ty palisz?!

    :PPPPPPPPPPPP
  • Anonim

    Jaś pyta taty
    -Tato skąd się biorą dzieci ???
    -Oj idz do mamy mama wie najlepiej to ci powie
    przychodzi do mamy i się pyta , a mama
    -No wiesz synku my z tatusiem wchodzimy pod kołderkę siedzimy siedzimy i po jakimś czasie jest dziecko nie
    no to Jasiu po Małgosie
    -Chodz Małga zrobimy sobie dziecko
    siedzą pod tą kołdrą siedza po jakimś czasie wychodzą z za nimi taki mały pajączek, a Jasiu
    -Ty skur..... żebyś nie był moim synem to bym cie zabił
  • :-* Misio:-*

    Przychodzi Jaś do apteki i mówi: - 6 prezerwatyw! - Może ciszej z tyłu stoją ludzie - mówi aptekarka.
    Jaś ogląda się i mówi do stojącej za nim dziewczyny: - Cześć Ala! - Jednak siedem proszę!
  • :-* Misio:-*

    Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i puka w konfesjonał:
    - O, ku..a, ale mnie ksiądz przestraszył!
  • Anonim

    (Najlpiej pokazac)
    Wychodzi uzdrowiciel przed dom a tam pelno chorym... podchodzi do pierwszego i sie pyta:
    -Co Ci jest?
    -nie moge chodzic, od zawsze chodze o kulach
    Uzdrowiciel wyciaga rece do neigo i zaczyna mruczec pod nosem, po chwili mowi:
    -odrzuc kule
    podchodzi do drugie i pyta sie:
    -co Ci jest?
    -mam polipa w nosie-odpowiada dziwnym glosem
    Uzdrowciel znowu wyciaga rece i zaczyna cos mruczec i po chwili mowi:
    -powiedz cos
    ten swoim dziwnym glosem odpowiada- kulas sie wypierdolil
  • Anonim

    Szefów dzielimy na 5 grup:
    1. Pedałów.
    2. Superpedałów.
    3. Antypedałów.
    4. Pedałów-magików.
    5. Pedałów-pirotechników.
    Dlaczego ?
    Szef pedał mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę..."
    Szef superpedał mówi: "Ja Was wszystkich wypierdolę".
    Szef antypedał mówi: "Ja się Kowalski z Tobą pierdolić nie będę!"
    Szef pedał-magik mówi: "Ja Cię Kowalski tak wypierdolę, że ty nawet nie zauważysz kiedy"
    Szef pedał-pirotechnik mówi: "Ja Cię Kowalski wypierdolę z hukiem".
    P.S.
    Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: "Ja Was Kowalski wypierdolę ! w kosmos gołymi rękami..."
  • Anonim

    Po sobotniej imprezie facet budzi sie rano otwiera powili jedno oko drugie, próbuje się podnieść i ostatkiem sił krzyczy:
    -Max .... chodź do pana
    przybiega ogromne psisko lize pana po twarzy a pan zbliża się do pyska psa i robi huuuu..................... i mówi:
    -SZUKAJ !!!!!!!!

    :D
  • *~{Andro}~*

    Klient - (bardzo spokojnie i rzeczowo) Dzień dobry, są gwoździe?
    Ekspedientka - Nie ma.
    Klient - A kiedy będą?
    Ekspedientka - Nigdy, my nie sprzedajemy gwoździ.
    Klient - Czemu?
    Ekspedientka - Bo to sklep z pieczywem.
    Klient - No i?
    Ekspedientka - Nie sprzedajemy pieczywa z gwoździami!
    Klient - Nie-nie, pieczywo mi niepotrzebne.
    Ekspedientka - No to do widzenia.
    Klient - Ale na gwoździe bym reflektował.
    Ekspedientka - Nie mamy!
    Klient - (przypomina sobie) No-no. Już coś pani wspominała.
    Ekspedientka - No to zapraszam kiedy pan będzie chciał pieczywo.
    Klient - (lekko zirytowany) Ale ja nie chcę pieczywa!
    Ekspedientka - Nic innego nie mamy.
    Klient - (z ciekawością) Nawet śrubek?
    Ekspedientka - (zirytowana) Mówiłam już! Nie mamy!!!
    Klient - Mówiła pani tylko o gwoździach.
    Ekspedientka - Mówiłam, że mamy tylko pieczywo!
    Klient - Co się pani tak uparła, żeby mi wcisnąć to pieczywo?! Mam tylko na gwoździe!
    Ekspedientka - Nie chcę panu niczego wciskać!
    Klient - Jak nie, jak cały czas mówi pani o pieczywie!!!
    Ekspedientka - Bo nie mam gwoździ!
    Klient - Ja też nie mam gwoździ, a nie mówię cały czas o pieczywie!
    Ekspedientka - (bardzo zirytowana) Ale pan chciał gwoździe!
    Klient - (wpada w szał) Dobra!!! Dobra, dawaj pani to pieczywo!!!
    Ekspedientka - Nie ma!!!
    Klient - (wciąż w szale) Nie! Nie!!!! To gwoździ pani nie ma!
    Ekspedientka - (też w szale) Nie mam!!!
    Klient - Ani śrubek!!!
    Ekspedientka - Nie mam!!!
    Klient - Ale pieczywo pani ma!!!
    Ekspedientka - Nie mam!!!
    Klient - Przecież to sklep z pieczywem!!!
    Ekspedientka - Ale wyszło!!!
    (pauza dziejowa)
    Klient - (uspokaja się) Tak? Aha To nie ma różnicy czy chcę kupić gwoździe czy pieczywo?
    Ekspedientka - (ugodowo) Właściwie nie ma.
    Klient - To gdzie jest następny sklep z gwoździami?
    Ekspedientka - Rzeźnik za rogiem.
  • Anonim

    Edek chciał się pochwalić przed kolegami nową żoną więc zaprosił ich do siebie no i .... wchodzą do mieszkania przechodzą przez korytarz, kuchnie wchodzą do pokoju ... . Edek powoli odstawia stół, zwija dywan, otwiera klape w podłodze i krzyczy:
    -Mania wyłaź ....
    A Mania
    -Mam zakładać torbe na łeb???
    -Nie nie będę cie dym.... tylko chce cie kolegom przedstawić !!!
  • Anonim

    Jasia nie było 3 dni w szkole i pani uczycielka pyta sie co się stało a Jaś
    -A bo tatuś zmarł :( !
    -Jak to taki młody chłop, co sie stało ???- pyta pani
    -A no my z tatusiem płot robiliśmy i zamiast gwóźdżw deskę to w palec i tak się skurcysyn darł, że musieliśmy go dobić.... !!!!

    :D
  • Wujo Ponton :)

    hehe :D

    Tera ja: Stary dobry kawał :
    Diabeł wybral polaka ruska i niemca i kazal wybudowac im sklep w ktorym maja miec to co on za chce inaczej zgina.
    Przychodzi do ruska:
    -2 kilo ni chuja!
    -nie mam
    Rusek zginal
    Przychodzi do Niemca:
    -2 kilo ni chuja!
    -nie mam
    Niemiec zginal
    Przychodzi do Polaka:
    -2 kilo ni chuja!
    Polak mysli i mowi :
    chocmy na zaplecze
    Poszli, polak zgasil swiatlo i mowi do diabla :
    - widzisz cos??
    - ni chuja!
    Polak:
    To bierz 2 kilo i spierdalaj!!
  • Anarchia

    klijent: popłosę pół kilo mymła
    spżedawca1: co przepraszam ?
    k: pół kilo mymła
    s1: niech pan poczeka chwilkę- do 2 sprzedawcy-obsłuz klijenta
    s2: słucham ?
    k: popłosę pół kilo mymła !
    s2 do szefa : szefie niech pan sprubuje
    szef; czym mogę służyć ?
    k: popłosę pół kilo mymła !!!
    szef przypomniał sobie że sprzątaczka ma wadę wymowy , więc powiedział jej oco chodzi . Sprzątaczka zwarzyła sprzedała i wruciła na zaplecze . przyszli wszyscy i pytają
    -i co chciał ?
    -no jak to pół kilo mymła =]
  • :-* Misio:-*

    Janie!
    - Tak Panie?
    - Kto wysiusiał na śniegu: Wesołego Alleluja Panu Hrabiemu?
    - Ja Panie.
    - Przecież nie umiesz pisać!
    - Ale Pani Hrabina mnie prowadziła..
  • Wiosenna

    Idzie dwóch pijaczków i zastanawiają się wspólnie na głos czym by się dzisiaj podelektować... Nagle mijają cysternę piwa.
    - Franuś, to może piwko...?
    - Eeee, piwko, piwko... Piwko to se na jutro zostawny...
    Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wina.
    - Franuś, to może winka??
    - Eeee, winka, winka... A co ja burżuj jestem?
    Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę wódki.
    - No teraz Franek nie odmówisz!!!
    - Eeee... no wiesz... w sumie to, ale piwo było, wino było, wódka jest, to może coś jeszcze znajdziemy...?
    Idą dalej, idą, idą... Nagle mijają cysternę paliwa rakietowego.
    - Ty, Franek, piłeś to kiedyś???
    - No nie!
    - To pijemy!!!
    Piją, piją... Napili się tak, że świata nie widzieli... Rano jeden dzwoni do drugiego...
    - Franek, wstałeś?
    - A tak...
    - I jak się czujesz?
    - Stary, cuuudoownie! Żadnego kaca, nawet główka nie boli, czuję się jak młody bóg!
    - A... srałeś już?
    - Nie...
    - To nie sraj! Bo ja dzwonię z Londynu!
  • Anonim

    będzie nieładnie :)

    Przychodzi kobieta do seksuologa i się skarży jaka to ona jest nieszczęśliwa.Mąż ciągle przed telewizorem i nic a nic ... od dawna .... . na to lekarz
    -Niech Pani kupi taką fajną bielizne zrobi sie ma bóstwo i tak dalej ....
    jak radził tak zrobiła . wieczorem stanęła przed mężem który oglądał jak zwykle powiedzmy mecz; ) i zaczęła się rozbierać .... stoi naga i krzyczy ....
    - A teraz mnie wypi....l
    na to mąż
    -Wypier.....
  • ۞ Sony Fontane

    leci koles samolotem i dosiada sie do niego pedał, po chwili pedal mowi : stary ale mnie pociagasz dawaj poruchamy sie
    na to koles: spierdalaj pedał cos ty glupi tyle ludzi wkolo nas zaraz zaczna nas wytykac palcami
    po chwili pedal ponowił propozycje i mowi ze nikt nawet sie nie zorientuje , znowu mu odmowił wkoncu pedał mowi no to patrz - wstaje i pyta: przepraszam panstwa ma ktos moze pozyczyc - dlugopis nikt sie nie odezwał
    i mowi : widzisz mowiłem ci nikt nawet na nas nie zwroci uwagi
    no to dymaja sie tak ostro z 10 minut wkoncu koles fotel dalej nie wytrzymał i zwymiotowal , przychodzi stewardesa i mowi: wie pan co mogł pan powiedziec ze chce husteczki czy jakas papierowa torbe to bym przyniosła a koles : tak ,tak tu jeden pytał sie o długopis to go w dupe wyruchali :-)
  • Kacper <<>>>

    Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachciało się sexić, no więc czyni zaloty, cuda niewidy, żeby zaciągnąć go do łóżka, a on nic. No to baba idzie do lekarza, i mówi :
    - Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić ?!
    - Spokojnie, mam na to sposób. Na minutę przed tym zanim pani mąż wróci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi, pochyli sie i wypnie tyłek, a zaraz obudzi sie w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej być nie może !
    No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i spierdala ile sił w nogach do najbliższego baru. Przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą, trzecią, itd. Już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman
    na to:
    - Czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
    - Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro, otwieram drzwi... a tam troll, metr na półtora, szrama na pół pyska, broda do kolan i z mordy mu ślina cieknie...
| |

Jedyne, super, wyjątkowo śmieszne i wyrafinowane kawały! REGULAMIN!! 1 Wszelkie powtórzenia i p...



Fotki

Miejsca grona (0)