Najśmieszniejsze dowcipy świata! [21683]

Zapisz się
Dodaj kartkę Dodaj bana
Powód wlepienia kartki
Wybierz wątek docelowy z listy lub wpisz jego ID
  • Anonim

    no to ja zaczynam XD
    Rodzice mi opowiadali że jak mkiałam jakieś 4-5 lat jechaliśmy gdzieś samochodem i mama mi dała banana bym sobie zjadła a ja nie chciałam jeść to sie wkurzyłam i cały zagłówek i sufit wymazałam bananem XD
  • Anonim

    Ja raz jak byłam mała to spytałam pana sprzedawcę na targu po co jest "ta dziurka w kalesonach"; D
  • Anonim

    hehe a ja na plycie z moich pierwszych urodzin zjadłam różaniec...znaczy babcia mi dała a ja nie wiedziałam co to jest więc sposobem małych dzieci przekonałam się nadgryzając to...i dwa koraliki zjadłam...potem jescze zjadłam kawałek świeczki...hehe
  • .:Pszczoła:.

    jak byłam malutka to przez jakiś czas miałam tak ze wszedzie ze soba nosilam swoj nocnik, i pewnego razu w pociagu jakas starsza pani powiedziala mi "dziewczynko jaki masz ladny nocniczek" a ja do niej: "a ty gdzie masz swój kibel?!!"


    a moj brat powiedział kiedyś pani w przedszkolu: "niech sie pani w dupe pocałuje!"
  • Zołza

    jak poszłam z babcią do kiosku to straznie chciałam zeby mi kupiła "podpaszki always" :D i jeszcze pokazywałam łapkami pod pachy, zeby mi kupiła. Kioskarka sie o mało nie udławiła :D

    Inna sytuacja, jak poszłam z rodzicami na sanki i tata kazał mi zjeżdzac z górki a ja nie chciałam.
    - no zjedz
    - nie!
    - zjedz
    - nie
    - czemu?
    - bo sie wywale
    - nie wywalisz
    - napewno sie wywale.
    No ale zjechałam. Na samym dole sie oczywiscie wywaliłam. Wstałam, otrzepałam sie i powiedziałam: "widzis? a nie mowilam ze sie wywale? no to idziemy na piwo"
    Z relacji taty młode małzeństwo bedące wtedy na spacerze doslownie zatkało ze smiechu. Miałam 3 latka; D
  • GIBKI

    Mój kolega jak był mały to strasznie przeklinał. Tylko k***a i k***a. Żeby temu zaradzić babacia zabrała go kiedyś i pokazała mu wiadro w którym pływały jakieś robaki. " Widzisz? To są właśnie te k****y. Jak je tak będziesz wołał to przyjdą i ci zjedzą język". Malec się uspokoił. Kiedyś pojechał z babcią na starówke do fontanny. Przy fontanie siedziały kobiety w ciąży. Mały wysiadł z samochodu zaczął biec w ich strone i krzyczeć: "Babciu chodź! K****y zobaczymy!!" xD
  • Dural

    a ja zawsze jak mama odkurzała (oczywiscie jak byłem mały) to brałem swoja "pieluche" kładlem sie koło odkurzacza (właczonego) i zasypialem :O:O :P
  • Andrzejek

    ja jak bylem mały to miałem taka akcje ze przeklinałem ... i pewnego dnia wołam dziadka i wołam go "dziadzia dziadzia dziadzia .. dziadek: co sie stało wnusiu a ja ty chuju " xD
  • Karolina

    Ja też jak większość bąbli klnełam :P Pewnego pięknego, słonecznego dnia mama z moja starszą siostrą wieszały firanki w salonie.Mieliśmy wtedy małego jamnika , który wabił sie Tobi.W momencie kiedy wparowałam do pokoju był tam Tobi i zaczął się cieszyć ,i biegac po dywanie ,i ja do mamy:"Mamo, patrz jak Tobi za*$#!@#%a po dywanie s#@$%!^%n jaki".Z tego co mi opowiadały , to mało z parapetu nie pospadały oczywiście ze śmiechu xD !!
  • ❀J❀

    Ja jak moja mama odkurzala to ja tez chcialam odkurzac to mama dawala mi sama szczotke od odkurzacza i ja tak po dywanie z sama szczotka od odkurzacza zasuwalam:)
  • x x

    no to opiszę moją "przygodę"

    Podobno (bo ja nie pamiętam xD) jak miałam 3-4 latka, gdy jechaliśmy całą rodziną nad jezioro, przy drodze stał autostopowicz. Jako bardzo uczynni ludzie wzięliśmy go do samochodu i jechaliśmy jakiś czas. W pewnym momencie mówię do niego: "Proszę pana, ale nam muchy samochód obsrały, co nie?"
    A ten zmieszany nie wiedział, co powiedzieć i strzelił buraka <hahaha>
  • ramonek

    Ja ponoc (bo nie pamiętam :P) jak nie mogłam dostac do klamki w drzwiach to podłożyłam sobie worek foliowy, albo miske i wchodziłam do niej do środka :) i odziwo wtedy udawało mi sie dostac do tej klamki :D:D:D
  • Anonim

    Hmmm... Ja złapałam słonia za trąbę na jakimś stoisku czy coś, jak mama niosła mnie na rękach. Ale to jakiego słonia... Kojarzycie śmieszne gatki dla facetów? ^^ No właśnie :P
  • Milencik® ✈

    Ja mialam akcje w przedszkolu. Od zawsze jestem niejadkiem i nie wiem dlaczego chcialam, zeby mama zapisala mnie na obiady. Obiecalam, ze bede jadla z innymi dziecmi :)
    No i pewnego dnia nadeszla pora obiadowa. Usiadlam, ale nie chcialam jesc. Zatem mialam rozmowe z wychowawczynia. Pyta mnie dlaczego nie jem, wiec jej odpowiedzialam, ze mi nie smakuje. Ona mnie pyta co jem w domu...to jej odpowiedzialam, ze kisielek :D (ciekawe co sobie pomyslala...ze glodza dziecko?) :D
  • Pablo

    Mój brat kiedyś będąc małym brzdącem podszedł w kościele do taty i zapytał się: "Tato....a co to znaczy fuck you? " Oczywiście wszystko było bardzo dobrze słychać w całym kościele..... :D
  • RaPee

    rzecz dzieje się na zawodach wędkarskich, ludzi mnóstwo, wszyscy rozlosowali stanowiska, sygnał startu... tatuś rozkłada wędki i mówi małemu "afałkowi" aby otworzył piwko (EB:))... tata odwrócony i zaferowany upływający czasem nawet nie usłyszał, że browarek otworzył się dwa razy...
    po kilku minutach mały "afałek" powiedział : "tatusiu ja już nie moge! chcesz za mnie?". Tata się odwraca mówiąc : "Rafałku czego nie moż...?" i zobaczył dwie otwarte butelki piwa w tym jedna do połowy pełna, trzymana przez ledwo zipiącego, uśmiechniętego "afałka"... podobniesz wędkarze zwijali się ze śmiechu, ojciec zajął drugie miejsce.... a "afałek" obudził się dopiero w domku...

    do tej pory jak otwieram jakiś alkoholowy trunek przy ojcu, patrzy się na mnie tym zgryźliwym wzrokiem i przeszywającym uśmiechem, a ja niestety nic z tego nie pamiętam... tylko opowieści :)
  • Łukasz Szot

    ja pamiętam jak zawsze chodziłem do chrzestnego z puszką piwa,i zawsze jak u Niego byłem to zawsze coś jadłem i mówiłem " wujek daj mi kujbase z kecupem" :D
  • Milencik® ✈

    Ja podobnie jak kolega wyzej mialam incydent z tatusiem i piwem :D Otoz jak bylam mala starsznie lubilam pianke z piwa :) Wrecz kochalam i malej Misi obowiazkowo bylo zawsze dac pianke piwna :) Nio i ktorgos pieknego razu poszlam z tata do sklepu, a tata w sklepie spotkal kolgow...no to po piwku :D (pamietam, ze to byla Łomża :D haha). Nio i dziecko poprosilo o pianke. Tata sie zagadal, a ja pilam to piwo i pilam, az sie zorientowal :D A ja oddac butelki nie chcialam i ganial mnie po calym sklepie (robiac wstydu przy okazji) :D Podobno w drodze do domu kilka razu robilam siku, nie dalam rady isc i zasnelam. Kaca nie pamietam hehe :)
  • Anonim

    ugryzłem termometr i szklankę...;)
  • ...

    Ja jak bylem maly to jak MAMA wstawiala pranie to ja sie bawilem prawem jazdy taty i niestety tak jakos wlozylem prawko tatuska do pralki a co bylo potem to niekoncze......;P
| |

Jedyne, super, wyjątkowo śmieszne i wyrafinowane kawały! REGULAMIN!! 1 Wszelkie powtórzenia i p...



Fotki

Miejsca grona (0)